DUCHY W PANCERZACH (DAWNRUNNER)
A
A
A
Dziewięćdziesiąt sześć lat temu (patrząc z perspektywy bliżej nieokreślonej przyszłości) nad Gwatemalą pojawił się stabilny Tunel Schwarzschilda, przez który przeszli Tetzowie: gatunek obcych stworzeń o zróżnicowanej morfologii, których jedynymi wspólnymi elementami są gigantyczny rozmiar oraz skóra zasadniczo odporna na każdą (nie)konwencjonalną broń. W wyniku największej operacji wojskowej w historii ludzkości zbudowano Mur – wysoką na trzydzieści metrów oraz długą na dwa tysiące dziewięćset kilometrów fortyfikację, będącą de facto gargantuiczną klatką na (nazwijmy rzeczy po imieniu) kaiju. Do walki z bestiami regularnie stają najlepsi piloci i pilotki sterujące (imponującymi gabarytami) mechami zwanymi Żelaznymi Królami. Najlepszym z nich ma okazać się Dawnrunner – prototyp stworzony przez korporację Cordonware, pilotowany przez charyzmatyczną Anitę Marr, która (dosłownie i w przenośni) powinna stać się jednością z morderczą maszyną. Problem w tym, że program operacyjny tytułowego giganta skrywa pewien zaskakujący sekret.
Scenarzysta Ramnarayan „Ram V” Venkatesan („Dziki ląd”, „Jednoręki i Sześć palców”, „Wiele śmierci Laili Starr”, „Błękit w zieleni”) stworzył energetyczny, komiksowy blockbuster, w którym epicki rozmach płynnie łączy się z kameralnym studium ludzkich charakterów, proponując tym samym uniwersalną w swej wymowie opowieść o bohaterstwie, poświęceniu, traumie, poszukiwaniu odkupienia i drugiej szansy. Jednocześnie autor stawia niebanalne pytania o działanie mechanizmu pamięci oraz o definicję człowieczeństwa, snując przy tym refleksję na temat przejawów duchowości tam, gdzie pozornie na próżno jej szukać.
Dynamiczne sekwencje walk rodem z mang; pieczołowicie rozrysowane scenerie wydarzeń; pomysłowy design Tetzów i Żelaznych Królów, a do tego spora gama emocji malująca się na obliczach postaci stanowią główne, choć nie jedyne atuty oprawy graficznej tego komiksu. Lekka, iście secesyjna kreska, jaką włada Evan Cagle – twórca sztuki konceptualnej, ilustrator związany także z branżą gier komputerowych oraz autor okładek komiksów („Batman Detective Comics”) – robi niesamowite wrażenie, szczególnie w zestawieniu z bezbłędnie dobraną paletą barw, za której przygotowanie odpowiadają Dave Stewart („Hellboy”, „Legendy Mrocznego Rycerza”) i Francesco Segala („Stranger Things”).
Wydany w poręcznym formacie, zamknięty w twardej oprawie i liczący 168 stron „Dawnrunner” to świetnie napisany oraz rewelacyjnie zilustrowany akcyjniak niepozbawiony refleksyjnych tonów. Wymarzona pozycja dla osób rozsmakowanych w polimedialnych markach pokroju „Neon Genesis Evangelion”, „Ghost in the Shell”, „Pacific Rim” czy „Monarch: Dziedzictwo potworów”. Zachęcam!
Scenarzysta Ramnarayan „Ram V” Venkatesan („Dziki ląd”, „Jednoręki i Sześć palców”, „Wiele śmierci Laili Starr”, „Błękit w zieleni”) stworzył energetyczny, komiksowy blockbuster, w którym epicki rozmach płynnie łączy się z kameralnym studium ludzkich charakterów, proponując tym samym uniwersalną w swej wymowie opowieść o bohaterstwie, poświęceniu, traumie, poszukiwaniu odkupienia i drugiej szansy. Jednocześnie autor stawia niebanalne pytania o działanie mechanizmu pamięci oraz o definicję człowieczeństwa, snując przy tym refleksję na temat przejawów duchowości tam, gdzie pozornie na próżno jej szukać.
Dynamiczne sekwencje walk rodem z mang; pieczołowicie rozrysowane scenerie wydarzeń; pomysłowy design Tetzów i Żelaznych Królów, a do tego spora gama emocji malująca się na obliczach postaci stanowią główne, choć nie jedyne atuty oprawy graficznej tego komiksu. Lekka, iście secesyjna kreska, jaką włada Evan Cagle – twórca sztuki konceptualnej, ilustrator związany także z branżą gier komputerowych oraz autor okładek komiksów („Batman Detective Comics”) – robi niesamowite wrażenie, szczególnie w zestawieniu z bezbłędnie dobraną paletą barw, za której przygotowanie odpowiadają Dave Stewart („Hellboy”, „Legendy Mrocznego Rycerza”) i Francesco Segala („Stranger Things”).
Wydany w poręcznym formacie, zamknięty w twardej oprawie i liczący 168 stron „Dawnrunner” to świetnie napisany oraz rewelacyjnie zilustrowany akcyjniak niepozbawiony refleksyjnych tonów. Wymarzona pozycja dla osób rozsmakowanych w polimedialnych markach pokroju „Neon Genesis Evangelion”, „Ghost in the Shell”, „Pacific Rim” czy „Monarch: Dziedzictwo potworów”. Zachęcam!
Ram V, Evan Cagle, Dave Stewart, Francesco Segala: „Dawnrunner”. Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski. Lost In Time. Nieledew 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

