MKNĄC JEDNOŚLADEM ZEMSTY (GHOST RIDER: NOCNA MASAKRA)
A
A
A
Jesteście gotowi/gotowe na kolejny etap infernalnego rajdu po miejscach, gdzie diabeł (nie tylko) mówi dobranoc? Zatem wskakujcie na piekielne jednoślady i dołączcie do Duchów Zemsty mknących ku potępieńczej przygodzie, udokumentowanej na łamach kilku komiksowych serii.
Podróż (pod szyldem „Ghost Ridera”) rozpoczynamy w Connecticut, gdzie Johnny Blaze i wiadomy mściciel o gorejącym czerepie będą musieli zmierzyć się z trzema zabijakami z prywatnej agencji ochrony Penner Security Associates. Cały problem polega bowiem na tym, że Agent X, Turk oraz Share postanawiają uniezależnić się od swojego dotychczasowego pracodawcy (tytułowe hasło „Gryząc rękę, która cię karmi!”), dając mu przy tym do wiwatu. Sprawy szybko wymykają się spod kontroli, zaś przebieg tej widowiskowej hucpy (którą opisał Howard Mackie) z werwą zilustrowali Joe i Andy Kubertowie, a swoim gościnnym występem uświetnili Beast oraz Wolverine.
Chwilę potem artystyczne trio serwuje nam mroczne „Koszmary prawdy”, dopadające Ghost Ridera i Danny’ego Ketcha w domenie Nightmare’a, mającego do wyrównania rachunki z protagonistami. Nieco później rozgorzeje „Walka o życie” (a zainicjuje ją Mackie razem z rysownikiem Bertem Blevinsem), w której tajemny rytuał odprawiany nad Ghost Riderem przez Stephena Strange’a stanowi preludium naparzanki z udziałem siepaczy Sterna, przejmującego kierownictwo nad enigmatyczną Firmą.
„Co za różnica?” – to refleksja, która towarzyszy Danny’emu w momencie, gdy dowiaduje się o tym, że nie jest biologicznym dzieckiem swojej matki. Ale w tym przejmującym epizodzie (autorstwa tria Howard Mackie/Bert Blevins/Al Williamson) niemałą porcję wrażeń zafunduje psychopatyczny Madcap wciągający Ghost Ridera w wir swojego szaleństwa, ale także występ Tyler Meagher (szefowej H.E.A.R.T.), której Stern w bezpardonowy sposób składa ofertę nie do odrzucenia.
Tercet Mackie/Blevins/Williamson zabiera nas także na nocną wyprawę na cmentarz Cypress Hills, gdzie spotkamy „Ofiary naszej przeszłości”, ściślej – nieumarłego, choć noszącego znamiona rozkładu ninję, który niegdyś udawał sługę Deathwatcha (bo służył zupełnie innemu panu), teraz zaś zamierza wyrównać rachunki z protagonistą o płomiennej czaszce. Tuż po tym kreatywna trójka przypomni nam, że „Nie zawsze możesz mieć to, czego chcesz!”, o czym boleśnie przekonają się porucznik Michael Badilino oraz zamaskowana Heart Attack – niezależnie od siebie podejmujący próbę pojmania Ghost Ridera. Trzymający w napięciu epizod, w którym (obok wspomnianego już rozpadającego się wojownika ninja) do akcji wkraczają Suicide oraz Caretaker robiący dobry użytek ze swojej nieodzownej łopaty.
Teraz przychodzi czas na „Przemiany w bólu” (scenariusz: Mackie, szkic: Blevins, tusz: Fred Fredericks), podczas których eteryczny Sukub będzie próbował dopaść Dana, zaś rozsierdzony Hyde przepuści atak na Ducha Zemsty, a jemu w sukurs przyjdzie sam Daredevil. Ta sama twórcza ekipa zabierze nas „W stronę cieni”, ściślej: na znany nam już brooklyński cmentarz, gdzie Ghost Rider (wspierany przez Archangela) będzie walczył z najemnikami Firmy oraz z bezpardonową Heart Attack. Jeśli nadal mało wam mocnych wrażeń, Howard Mackie oraz Mike Manley wypełnią „Krwawe obowiązki”, wypuszczając na wolność (uzbrojonego w nietypowe widły) Ebenezera „Stracha na Wróble” Laughtona, który bynajmniej nie ukorzy się przed Ghost Riderem (nieoczekiwanie nawiązującym nić porozumienia ze ścigającą go funkcjonariuszką Stacy Dolan).
Czas na drobną zmianę kierunku podroży: wjeżdżamy na łamy serii „Ghost Rider/ Blaze: Spirits of Vengeance”, gdzie Howard Mackie, Adam Kubert oraz inker Bill Reinhold przypominają nam, że oto nastał „Dzień zemsty, dzień śmierci”. Protagoniści przybywają zatem do rodzinnego lunaparku Blaze’a w Dover (New Jersey), gdzie na próżno szukają chwili wytchnienia. Obóz staje się bowiem celem ataku ze strony Steel Vengeance oraz jej równie morderczej siostry, Steel Wind. Jakby tego było mało, do akcji wkracza sam Mephisto. Jego królestwo staje się miejscem „Diabelskiego tańca” (odcinek również przygotowany przez wspomnianych wyżej autorów), do którego – obok Johnny’ego i Ghost Ridera – zaproszone zostają demoniczne istoty zwane Bezdusznymi.
Z kolei wątek Steel Vengence ma swoją kontynuację w „Lunaparku śmierci” (tria Mackie/Kubert/ Reinhold plus Klaus Janson jako dodatkowy inker), którego jedną z głównych atrakcji jest występ antytezy Ghost Ridera, czyli Vengeance’a dosiadającego motocykla napędzanego krwią niewinnych. Na tym nie koniec: przed nami bowiem (zilustrowane przez Joe Kuberta) „Wielkie łowy”, rozgrywające się w scenerii ośnieżonego Manhattanu. To właśnie tu wychodzą z podziemi potworni ludożercy, by raz na dziesięć lat oddać się kanibalistycznej uczcie. Jeden z drapieżców próbuje nawet wrzucić na ząb Danny’ego Ketcha, co, jak nietrudno zgadnąć, będzie miało opłakane skutki. Na koniec scenarzysta Larry Hama oraz grafik Vince Giarrano aranżują „Pocałunek kobiety pająka”, którego adresatem o mały włos nie zostaje Johnny Blaze, rozwiązujący w New Jersey pewną kryminalną zagadkę o nadprzyrodzonym rodowodzie.
Chwilę potem czeka nas objazd: skręcamy w stronę serii „Ghost Rider”, gdzie Howard Mackie, Ron Garney oraz Chris Ivy konfrontują tytułowego bohatera (ale także Blaze’a oraz Caretakera) z jego nemezis, które mówi o sobie „Jestem Vengeance!”. Gdy ściana ognia nieco przygasa, wracamy na tor serii „Ghost Rider/Blaze: Spirits of Vengeance”, by uregulować dalsze „Zobowiązania” (zasygnalizowane przez trio Mackie/Kubert/Reinhold) wobec wspomnianego powyżej łotra z piekła rodem.
Kolejny etap naszej eskapady to trasa zapoczątkowana na łamach serii „Midnight Sons Unlimited”, gdzie Ghost Rider musi powstrzymać plugawego Żniwiarza, czyli jedynego w swoim rodzaju „Biorcę organów”, o czym przekonuje lektura epizodu według scenariusza Morta Todda z ilustracjami duetu Bart Sears/Jimmy Palmiotti. Epizodu, będącego rozbiegówką przed główną atrakcją, czyli „Nocną masakrą”, której trasa przebiega pod szyldem takich serii jak „Nightstalkers”, „Ghost Rider”, „Darkhold: Pages From the Book of Sins”, „Morbius: the Living Vampire” oraz „Ghost Rider/Blaze: Spirits of Vengeance”.
Zaczynamy zatem od „Krwi w wodzie” (scenariusz D.G. Chichestera zilustrowany przez Kirka Van Wormera i Marka Badgera) ukazującej kolejne etapy metamorfozy Blade’a, który z dawnego druha Franka Drake’a i Hannibala Kinga przeobraża się w pogromcę wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z praktykami magicznymi. „Łowcy” (tria Mackie/Garney/Ivy) zapraszają na bitkę Ghost Ridera i Drake’a z Demogoblinem, podczas gdy „Dzień Sądu Ostatecznego” (scenariusz: Chris Cooper, szkice: Rurik Tyler, tusz: Bob Downs) dokumentuje epickie starcie Blade’a z mistykiem Mordredem. Scenarzysta Gregory Wright (we współpracy z grafikiem Ronem Wagnerem wspieranym przez inkera, Mike’a Witherby’ego) szykuje za to „Przynętę” na Blade’a w postaci dwóch poważnych zawodników: żywego wampira Michaela Morbiusa oraz wilkołaka Jacka Russella. Całość wieńczą przejmujące „Opowieści nieboszczyka” (scenariusz: Howard Mackie, szkice: Adam Kubert, tusz: Joe Kubert, Dan Green, Klaus Janson i Frank Spinks), które domykają wszystkie główne wątki tego epickiego rajdu.
Reasumując: zamknięty w twardej oprawie, opasły wolumin „Ghost Rider: Nocna masakra” to potężny składak, któremu nie sposób odmówić mocy i prędkości. Gotowi/gotowe? No to jazda!
Podróż (pod szyldem „Ghost Ridera”) rozpoczynamy w Connecticut, gdzie Johnny Blaze i wiadomy mściciel o gorejącym czerepie będą musieli zmierzyć się z trzema zabijakami z prywatnej agencji ochrony Penner Security Associates. Cały problem polega bowiem na tym, że Agent X, Turk oraz Share postanawiają uniezależnić się od swojego dotychczasowego pracodawcy (tytułowe hasło „Gryząc rękę, która cię karmi!”), dając mu przy tym do wiwatu. Sprawy szybko wymykają się spod kontroli, zaś przebieg tej widowiskowej hucpy (którą opisał Howard Mackie) z werwą zilustrowali Joe i Andy Kubertowie, a swoim gościnnym występem uświetnili Beast oraz Wolverine.
Chwilę potem artystyczne trio serwuje nam mroczne „Koszmary prawdy”, dopadające Ghost Ridera i Danny’ego Ketcha w domenie Nightmare’a, mającego do wyrównania rachunki z protagonistami. Nieco później rozgorzeje „Walka o życie” (a zainicjuje ją Mackie razem z rysownikiem Bertem Blevinsem), w której tajemny rytuał odprawiany nad Ghost Riderem przez Stephena Strange’a stanowi preludium naparzanki z udziałem siepaczy Sterna, przejmującego kierownictwo nad enigmatyczną Firmą.
„Co za różnica?” – to refleksja, która towarzyszy Danny’emu w momencie, gdy dowiaduje się o tym, że nie jest biologicznym dzieckiem swojej matki. Ale w tym przejmującym epizodzie (autorstwa tria Howard Mackie/Bert Blevins/Al Williamson) niemałą porcję wrażeń zafunduje psychopatyczny Madcap wciągający Ghost Ridera w wir swojego szaleństwa, ale także występ Tyler Meagher (szefowej H.E.A.R.T.), której Stern w bezpardonowy sposób składa ofertę nie do odrzucenia.
Tercet Mackie/Blevins/Williamson zabiera nas także na nocną wyprawę na cmentarz Cypress Hills, gdzie spotkamy „Ofiary naszej przeszłości”, ściślej – nieumarłego, choć noszącego znamiona rozkładu ninję, który niegdyś udawał sługę Deathwatcha (bo służył zupełnie innemu panu), teraz zaś zamierza wyrównać rachunki z protagonistą o płomiennej czaszce. Tuż po tym kreatywna trójka przypomni nam, że „Nie zawsze możesz mieć to, czego chcesz!”, o czym boleśnie przekonają się porucznik Michael Badilino oraz zamaskowana Heart Attack – niezależnie od siebie podejmujący próbę pojmania Ghost Ridera. Trzymający w napięciu epizod, w którym (obok wspomnianego już rozpadającego się wojownika ninja) do akcji wkraczają Suicide oraz Caretaker robiący dobry użytek ze swojej nieodzownej łopaty.
Teraz przychodzi czas na „Przemiany w bólu” (scenariusz: Mackie, szkic: Blevins, tusz: Fred Fredericks), podczas których eteryczny Sukub będzie próbował dopaść Dana, zaś rozsierdzony Hyde przepuści atak na Ducha Zemsty, a jemu w sukurs przyjdzie sam Daredevil. Ta sama twórcza ekipa zabierze nas „W stronę cieni”, ściślej: na znany nam już brooklyński cmentarz, gdzie Ghost Rider (wspierany przez Archangela) będzie walczył z najemnikami Firmy oraz z bezpardonową Heart Attack. Jeśli nadal mało wam mocnych wrażeń, Howard Mackie oraz Mike Manley wypełnią „Krwawe obowiązki”, wypuszczając na wolność (uzbrojonego w nietypowe widły) Ebenezera „Stracha na Wróble” Laughtona, który bynajmniej nie ukorzy się przed Ghost Riderem (nieoczekiwanie nawiązującym nić porozumienia ze ścigającą go funkcjonariuszką Stacy Dolan).
Czas na drobną zmianę kierunku podroży: wjeżdżamy na łamy serii „Ghost Rider/ Blaze: Spirits of Vengeance”, gdzie Howard Mackie, Adam Kubert oraz inker Bill Reinhold przypominają nam, że oto nastał „Dzień zemsty, dzień śmierci”. Protagoniści przybywają zatem do rodzinnego lunaparku Blaze’a w Dover (New Jersey), gdzie na próżno szukają chwili wytchnienia. Obóz staje się bowiem celem ataku ze strony Steel Vengeance oraz jej równie morderczej siostry, Steel Wind. Jakby tego było mało, do akcji wkracza sam Mephisto. Jego królestwo staje się miejscem „Diabelskiego tańca” (odcinek również przygotowany przez wspomnianych wyżej autorów), do którego – obok Johnny’ego i Ghost Ridera – zaproszone zostają demoniczne istoty zwane Bezdusznymi.
Z kolei wątek Steel Vengence ma swoją kontynuację w „Lunaparku śmierci” (tria Mackie/Kubert/ Reinhold plus Klaus Janson jako dodatkowy inker), którego jedną z głównych atrakcji jest występ antytezy Ghost Ridera, czyli Vengeance’a dosiadającego motocykla napędzanego krwią niewinnych. Na tym nie koniec: przed nami bowiem (zilustrowane przez Joe Kuberta) „Wielkie łowy”, rozgrywające się w scenerii ośnieżonego Manhattanu. To właśnie tu wychodzą z podziemi potworni ludożercy, by raz na dziesięć lat oddać się kanibalistycznej uczcie. Jeden z drapieżców próbuje nawet wrzucić na ząb Danny’ego Ketcha, co, jak nietrudno zgadnąć, będzie miało opłakane skutki. Na koniec scenarzysta Larry Hama oraz grafik Vince Giarrano aranżują „Pocałunek kobiety pająka”, którego adresatem o mały włos nie zostaje Johnny Blaze, rozwiązujący w New Jersey pewną kryminalną zagadkę o nadprzyrodzonym rodowodzie.
Chwilę potem czeka nas objazd: skręcamy w stronę serii „Ghost Rider”, gdzie Howard Mackie, Ron Garney oraz Chris Ivy konfrontują tytułowego bohatera (ale także Blaze’a oraz Caretakera) z jego nemezis, które mówi o sobie „Jestem Vengeance!”. Gdy ściana ognia nieco przygasa, wracamy na tor serii „Ghost Rider/Blaze: Spirits of Vengeance”, by uregulować dalsze „Zobowiązania” (zasygnalizowane przez trio Mackie/Kubert/Reinhold) wobec wspomnianego powyżej łotra z piekła rodem.
Kolejny etap naszej eskapady to trasa zapoczątkowana na łamach serii „Midnight Sons Unlimited”, gdzie Ghost Rider musi powstrzymać plugawego Żniwiarza, czyli jedynego w swoim rodzaju „Biorcę organów”, o czym przekonuje lektura epizodu według scenariusza Morta Todda z ilustracjami duetu Bart Sears/Jimmy Palmiotti. Epizodu, będącego rozbiegówką przed główną atrakcją, czyli „Nocną masakrą”, której trasa przebiega pod szyldem takich serii jak „Nightstalkers”, „Ghost Rider”, „Darkhold: Pages From the Book of Sins”, „Morbius: the Living Vampire” oraz „Ghost Rider/Blaze: Spirits of Vengeance”.
Zaczynamy zatem od „Krwi w wodzie” (scenariusz D.G. Chichestera zilustrowany przez Kirka Van Wormera i Marka Badgera) ukazującej kolejne etapy metamorfozy Blade’a, który z dawnego druha Franka Drake’a i Hannibala Kinga przeobraża się w pogromcę wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z praktykami magicznymi. „Łowcy” (tria Mackie/Garney/Ivy) zapraszają na bitkę Ghost Ridera i Drake’a z Demogoblinem, podczas gdy „Dzień Sądu Ostatecznego” (scenariusz: Chris Cooper, szkice: Rurik Tyler, tusz: Bob Downs) dokumentuje epickie starcie Blade’a z mistykiem Mordredem. Scenarzysta Gregory Wright (we współpracy z grafikiem Ronem Wagnerem wspieranym przez inkera, Mike’a Witherby’ego) szykuje za to „Przynętę” na Blade’a w postaci dwóch poważnych zawodników: żywego wampira Michaela Morbiusa oraz wilkołaka Jacka Russella. Całość wieńczą przejmujące „Opowieści nieboszczyka” (scenariusz: Howard Mackie, szkice: Adam Kubert, tusz: Joe Kubert, Dan Green, Klaus Janson i Frank Spinks), które domykają wszystkie główne wątki tego epickiego rajdu.
Reasumując: zamknięty w twardej oprawie, opasły wolumin „Ghost Rider: Nocna masakra” to potężny składak, któremu nie sposób odmówić mocy i prędkości. Gotowi/gotowe? No to jazda!
Howard Mackie, D.G. Chichester, Lary Hama, Ron Wagner, Andy Kubert i inni: „Ghost Rider: Nocna masakra”. Tłumaczenie: Robert Lipski. Mucha Comics. Warszawa 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

