Wydanie bieżące

15 lipca 14 (158) / 2010

Przemysław Pieniążek,

MATNIA PODŚWIADOMOŚCI

A A A
Zatoka Bostońska, 1954 rok. Szeryf federalny Teddy Daniels (Leonardo DiCaprio) wraz ze świeżo poznanym partnerem Chuckiem Aulem (Mark Ruffalo) przybywa na odludną wyspę, na której położony jest szpital psychiatryczny dla cierpiących na mentalne przypadłości przestępców. Zadaniem funkcjonariuszy jest odnalezienie Rachel Solando, niezrównoważonej psychicznie wdowy po bohaterze wojennym, mającej na rękach krew swoich dzieci, która w dziwnych okolicznościach zdołała wymknąć się z celi pomimo niezwykle rygorystycznego systemu nadzoru. Kierujący szpitalem doktor John Cawley (Ben Kingsley), przedstawiający się jako człowiek dążący w swej placówce do moralnego zespolenia prawa, porządku i opieki medycznej, zapewnia o swojej przychylności i wszelkiej pomocy w trakcie prowadzenia śledztwa. Ale Teddy przeczuwa, że jest to jedynie fasada, za którą stoi wyjątkowo mroczny sekret. Dodatkowo miejsce zaczyna wyzwalać w nim bolesne wspomnienia dotyczące jego tragicznie zmarłej żony oraz osobistych doświadczeń z czasów II wojny światowej, w szczególności traumatycznego epizodu związanego z wyzwoleniem Dachau.

W języku greckim słowo trauma oznacza ranę, z kolei niemieckie ein Traum jest określeniem snu. Wieloznaczność tego słowa posłużyła Martinowi Scorsese jako pretekst do nakręcenia onirycznego studium psychicznej i duchowej rekonwalescencji, utrzymanego w konwencji filmu noir. Urodzony w Małej Italii amerykański autor, twórca nieśmiertelnych eposów gangsterskich, nigdy nie stronił od kina mocnego w wyrazie, eksponującego moralne dylematy bohaterów, penetrującego mroczne zakątki ich dusz, obrazującego poszukiwanie zbawienia w świecie skalanym przemocą, przy jednoczesnym zachowaniu poczucia odpowiedzialności za innych oraz wierności swoim zasadom. W „Taksówkarzu” (1976) cierpiący na bezsenność weteran wojny wietnamskiej Travis Bickle (Robert De Niro), kierowca nocnej taryfy, stawał się samozwańczym czyścicielem nowojorskiego inferno, dokonującym niemalże biblijnej pomsty na stręczycielach młodocianej prostytutki Iris (Jodie Foster), w której ratunku upatrywał swojej szansy na odnalezienie sensu życia. Także bohaterowie późniejszych filmów twórcy, na przykład Amsterdam Vallon, ukrywający swoją tożsamość mściciel z „Gangów Nowego Jorku” (2002), czy Billy Costigan, policyjna wtyczka z głośnej „Infiltracji” (2006), wpisywali się w profil dwuznacznych osobowości, obarczonych niewidocznym brzemieniem, którego ujawnienie stawiało ich w obliczu ostatecznej zatraty, będącej de facto aktem wyzwolenia ze świata kłamstw. Takim bohaterem jest również Teddy (w którego wciela się nowe aktorskie medium Scorsesego, niegdysiejszy gwiazdor „Titanica”) – człowiek porywczy, inteligentny, gotowy podjąć największe wyzwania, z których najtrudniejszym okazuje się konfrontacja z własną tożsamością.

Autor „Wściekłego byka” (1980) nigdy nie odżegnywał się od filmowego mariażu z literaturą. „Ostatnie kuszenie Chrystusa” (1988) było przecież błyskotliwą, choć dla wielu kontrowersyjną, ekranizacją powieści Nikosa Kazantzakisa. Wielkim powodzeniem cieszyła się adaptacja książki Nicholasa Pileggiego „Chłopcy z ferajny” (1990), odrobinę mniejszym – bazujący na utworze Edith Wharton „Wiek niewinności” (1993) oraz wykorzystująca fabułę powieści Joe Connelly’ego „Ciemna strona miasta” (1999). Także „Wyspa tajemnic” opiera się na literackiej kanwie, jaką jest powieść Dennisa Lehane’a.

Wykorzystując sztafaż filmu noir i psychologicznego dreszczowca, Martin Scorsese opowiedział niejednoznaczną historię o zbrodni, winie i karze, jak również o ucieczce przed własną przeszłością. „Wyspa tajemnic” to dramatyczna, choć od pewnego momentu dość przewidywalna, fabuła z doskonałą oprawą wizualną (ujęcia cienistych zakątków szpitala sprawiają, że śledztwo Teddy’ego nabiera znamion podróży w głąb jego własnej podświadomości), w dodatku okraszona subtelną muzyką oraz bardzo dobrymi aktorskimi kreacjami. Trudno jednak zaliczyć ten film do najlepszych osiągnięć w dorobku amerykańskiego autora, choć i tak pozostaje rzetelnym połączeniem kina rozrywkowego oraz uniwersalnej przypowieści stawiającej niełatwe pytanie: czy lepiej żyć jak potwór, czy umrzeć jako dobry człowiek? Odpowiedź na tę kwestię to jedyna tajemnica, z jaką zostaje widz po zakończeniu projekcji.
„Wyspa tajemnic” („Shutter Island”). Reż.: Martin Scorsese. Scen.: Laeta Kalogridis. Obsada: Leonardo DiCaprio, Mark Ruffalo, Ben Kingsley, Max von Sydow. Gatunek: kryminał / thriller / dramat. Produkcja: USA 2010, 137 min.