Wydanie bieżące

1 września 17 (161) / 2010

Mirella Siedlaczek-Mikoda,

KTO UCZY SIĘ JĘZYKA W TYDZIEŃ?

A A A
To na mojej liście lektur książka niezwykła, bowiem już samo zaklasyfikowanie jej do moich ulubionych gatunków (kryminał, reportaż) byłoby kłopotliwe. Autobiografia osoby dotkniętej zespołem Aspergera, która jest w stanie opisać swój świat i dobrze funkcjonuje w środowisku osób zdrowych, może zainteresować nie tylko psychologów lub pedagogów. Pojęcie zdrowia psychicznego należy jednak w tym momencie ująć w cudzysłów lub nie przywiązywać się do niego zbyt mocno. To, co normalne, to niemożność wykonania skomplikowanych działań matematycznych bez kalkulatora i w krótkim czasie, ale również brak rozumienia uczuć innych – Daniel doskonale radzi sobie z tym pierwszym zadaniem, za to z drugim wcale nie i musi opierać się na wyuczonych reakcjach. Każde jego normalne, czytaj: niezwracające na niego uwagi innych, zachowanie to wielki sukces jego samego i jego rodziców.

Jest ich najstarszym dzieckiem, więc to doświadczanie rodzicielstwa musiało być szczególnie trudne. Zmiana życia, która wiąże się z obecnością nowego członka rodziny, została pogłębiona o kłopoty zdrowotne syna. W wieku dwóch lat Daniel przeszedł napad epilepsji, co prawdopodobnie wpłynęło na jego zaburzenia. Lęk o syna towarzyszył państwu Hammet dużej niż innym, gdyż jego zachowanie i odmienność narażały go na przykrości i odrzucenie. Nie znali zasad postępowania z tak zaburzonym dzieckiem, własne wzorce musieli wypracować. Na zespół Aspergera cierpi także inny z ich synów – Steven, zmagający się ponadto z depresją. Tak trudne tematy Daniel porusza z bezpretensjonalnością, wie, jak duży przełom dokonał się w jego życiu w ostatnich latach i jest z siebie dumny. Tammet nie pierze jednak rodzinnych brudów, lecz daje do zrozumienia, że liczna rodzina i trudne warunki materialne zachwiały małżeństwem rodziców. Dzisiaj opisuje ich jako szczęśliwą, liczną i gwarną gromadę, na których poparcie zawsze może liczyć.

Zadedykował swoją książkę wielu osobom – rodzicom, rodzeństwu, a także Neilowi – swojemu partnerowi. O homoseksualizmie pisze wprost, ale przede wszystkim podkreśla przyjaźń i rolę, jaką partner odgrywa w jego życiu. Skrupulatnie wylicza osoby, które okazały mu życzliwość i zrozumienie. Wielkim sprawdzianem i lekcją funkcjonowania wśród innych był wyjazd na Litwę w charakterze nauczyciela języka angielskiego. Człowiek nie znający dobrze Londynu, w którym mieszkał od urodzenia, zdecydował się przenieść do innego kraju. Bardzo szybko nauczył się języka, poznał ludzi, którzy go zaakceptowali i ten prawie roczny pobyt dodał mu odwagi. Postrzegał cyfry jako kolorowe, różniące się od siebie kształty, niektóre ładne, inne nie, ale jednocześnie był zamknięty na ludzkie uczucia i ich odcienie. „Liczby to mój pierwszy język, w którym często myślę i czuję”. Stopniowo porzucał pancerz dzielący go od innych. Jednym z zadań, dość oczywistym dla ludzi zdrowych, jest umiejętność reakcji zgodnie z oczekiwaniami rozmówcy, tj. np. okazanie żalu, wnioskowanie z kontekstu. W przypadku zaburzeń charakterystycznych dla Aspergera liczy się konkret, który nie rozprasza. Gdy zaczynał mówić, robił to bez przerwy, nie dobierając tematu do rozmówcy, tylko wygłaszając monolog na interesujący go temat. Nadal trudno mu wysłuchać innych i odnaleźć istotę informacji. Tammet najlepiej czuje się wśród liczb i książek, przeżywał okres fascynacji szachami, lubi historię, zapamiętuje wiele szczegółów, które układa w zrozumiałym dla siebie porządku. Świat bohatera jest inny, ale do głowy nie przyszłoby mi określić, że gorszy.

Spotkanie z Kimem Peekiem było jednym z najważniejszych wydarzeń w jego życiu. Zanim doszło do spotkania, Daniel pobił rekord Europy w zapamiętaniu cyfr składających się na liczbę pi i został bohaterem brytyjskiego filmu dokumentalnego „Geniusz pamięci”, w którym miał okazję przedstawić swoją historię. Okazja do rozmowy z Peekiem – pierwowzorem bohatera „Rain Mana” – nadarzyła się w związku ze zdjęciami w Stanach Zjednoczonych. W Las Vegas Daniel zaprezentował swoje niezwykłe umiejętności matematyczne w kasynie, a podczas wywiadów telewizyjnych doskonale zapanował nad swoim lękiem wynikającym z niepewności sytuacji. Jednak to rozmowa z Peekiem wywarła na nim niezatarte wrażenie: „Każdy członek ekipy opowiadał, jak wiele wyniósł ze spotkania z ojcem i synem [Peek – M.S.M.]. Ich historia bezwarunkowej miłości, poświęcenia i wytrwałości wbrew przeciwnościom losu była niesamowicie inspirująca. Dla mnie było to po prostu niezapomniane przeżycie. Kim uświadomił mi, jakie miałem szczęście, że mimo problemów jestem w stanie prowadzić samodzielne życie, które dla niego było nieosiągalne. Cieszyłem się również, że znalazłem osobę, która kochała książki, fakty i liczby tak samo jak ja”. Niesamowita zdolność do nauki innych języków również została wykorzystana w filmie dokumentalnym – autorzy postanowili zaprezentować ją, zadając Danielowi jako zadanie domowe nauczenie się języka islandzkiego, bardzo odmiennego od języków europejskich. Przy pomocy słownika, książek dla dzieci, prasy i dzięki konwersacjom z tłumaczką Daniel w tydzień opanował język do tego stopnia, że swobodnie odpowiadał na pytania islandzkich dziennikarzy podczas programu telewizyjnego.

Powtarzałam w tym tekście imię autora z familiarnością, gdyż tak o nim myślałam. Miałam wrażenie, że poznałam go osobiście. Oczywiście pod względem literackim jego książka jest niedoskonała, chropowata, autor często bywa naiwny. To książka, która może stać się inspiracją, optymistyczną opowieścią o radzeniu sobie z trudnościami, przełamywaniem handikapu, który wyznaczyło życie. Jest też uchyleniem tajemnicy ludzkiego umysłu – pamiętajmy, że Daniel poddaje się badaniom naukowym, żeby pomóc zrozumieć działanie mózgu, ale i „odczarować” swoją chorobę. Recytowanie liczb było nie tylko ciekawym przedstawieniem, lecz przede wszystkim służyło zebraniu funduszy dla Narodowego Stowarzyszenia na rzecz Epilepsji w Międzynarodowym Dniu Liczby Pi przypadającym 14 marca. Daniel przybliża własne rozumienie liczb, zamieszczając w książce ich wykresy i pomimo że większość tekstu dotyczy skomplikowanych matematycznych operacji, czytelnik nie czuje znużenia, tylko śledzi tok myślenia sawanta. „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia” daje okazję do podróży w głąb fascynującego umysłu.
Daniel Tammet: „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia. Pamiętniki nadzwyczajnego umysłu z zespołem Aspergera”. Przeł. Małgorzata Mysiorska. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2010 [seria: Przez rzekę].