ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 października 19 (163) / 2010

Bartosz Kazana,

TELSTAR – HISTORIA JOEGO MEEKA

A A A
Na początku lat sześćdziesiątych Joe Meek (1929–1967), jeden z pierwszych niezależnych producentów muzycznych, a zarazem innowator technik nagraniowych, cieszył się sławą guru londyńskiej sceny beatowej. W ciągu zaledwie kilku lat nagrał 245 singli, spośród których 45 weszło na listy przebojów. Szczytowy moment jego kariery przypadł na rok 1962. Wtedy to wypromowany przez niego instrumentalny utwór „Telstar” w wykonaniu podopiecznych Meeka, zespołu The Tornados, jako pierwszy w historii brytyjskiej muzyki wspiął się na szczyt amerykańskich list przebojów. Za osiągnięcie to Meeka wyróżniono prestiżową Nagrodą im. Ivora Novello. Jednak już wtedy postrzegano go jako swoiste enfant terrible angielskiej sceny muzycznej.

Na swoją pozycję Meek pracował przez blisko dekadę. Zafascynowany od najmłodszych lat elektroniką, w 1953 roku znalazł zatrudnienie w zakładzie energetycznym w Midlands. Tam rozwijał swoją pasję i eksperymentował po godzinach z nagraniami muzycznymi. Niebawem przeniósł się do radia, a od połowy lat pięćdziesiątych wyrabiał sobie opinię jednego z najbardziej twórczych inżynierów dźwięku (spod jego ręki wyszły między innymi ówczesne przeboje Ivy Benson i Humphreya Lytteltona). Po burzliwej współpracy z Denisem Prestonem, wówczas jedną z bardziej wpływowych postaci angielskiej sceny muzycznej, oraz fiasku własnego wydawnictwa płytowego – Triumph Records, Meek otworzył w 1961 roku studio nagraniowe RGM (później przemianowane na Meeksville). Jego partnerem w interesach, i jednocześnie głównym inwestorem, był major Wilfred Alonzo Banks, potentat branży zabawkowej. Finansowanie przedsięwzięcia producenta niebawem opłaciło się. Jeszcze w tym samym roku Meek mógł poszczycić się pierwszym numerem 1 na angielskich listach przebojów, czyli wykonywaną przez Johna Leytona piosenką „Johnny Remember Me” autorstwa nowego współpracownika, Geoffa Goddarda. Sukces piosenki „Telstar”, której inspiracją było wysłanie w kosmos w lipcu 1962 roku nowego satelity, miał być dla Meeka zalążkiem wielkiej sławy i początkiem budowy muzycznego imperium. Jej popularności nie udało się jednak przekuć w trwały sukces.

Z dzisiejszej perspektywy można odnieść wrażenie, że pomimo charyzmatycznej osobowości i autentycznego entuzjazmu – niezbędnych cech w showbiznesie – w rzeczywistości możliwości Meeka były mniejsze, niż się mogło wydawać. Wypromowane przez niego gwiazdy cieszyły się jedynie sezonową popularnością (m.in. Mike Berry, John Leyton, Heinz, Glenda Collins, Screaming Lord Sutch). Nie udało mu się także w pełni wykorzystać potencjału przewijających się przez studio RGM młodych muzyków (m.in. Ritchie Blackmore, Clem Cattini, Mitch Mitchell). Meeka zawiódł również nieco zmysł artystyczny, który nie pozwolił mu wyjść poza sprawdzoną formułę piosenki popowej w momencie, kiedy brytyjska scena muzyczna zaczęła podążać w zupełnie innym kierunku. Ponad wszystko jednak zgubiły go pech i psychotyczna natura, które w równym stopniu przyczyniły się do jego przedwczesnej, samobójczej śmierci.

Postać Joego Meeka jest dziś praktycznie nieznana poza Wielką Brytanią, choć i tam pamięć o nim zapewne wygasłaby, gdyby nie prężna działalność The Joe Meek Appreciation Society, czuwającej między innymi nad ukazującymi się regularnie płytami kompilacyjnymi z nagraniami studia RGM. O nieco zapomnianym angielskim producencie przypomnieli jednak niedawno James Hicks i Nick Moran, autorzy cieszącej się dużą popularnością sztuki „Telstar”, której premiera odbyła się w czerwcu 2005 roku w londyńskim New Ambassadors Theatre. Hicks i Moran skoncentrowali się na najważniejszym okresie w życiu Meeka, latach 1961–1963, kiedy to z jednej strony odnosił on największe sukcesy muzyczne, z drugiej zaś pogłębiało się jego neurotyczne usposobienie i depresja. Barwna postać egzaltowanego homoseksualisty, wielbiciela okultyzmu, a przede wszystkim pozbawionego słuchu twórcy przebojowej muzyki (Meek nie rozróżniał ze słuchu nut; nucił melodie, które następnie spisywał Geoff Goddard) okazała się znakomitym materiałem na swoistą psychodramę, spektakl jednego aktora, który na oczach widza pokonuje kolejne stopnie załamania nerwowego.

Gwiazdą goszczącej na West Endzie przez kilka miesięcy sztuki był od samego początku odtwórca głównej roli – Con O’Neill. Znany przede wszystkim angielskiej publiczności wybitny aktor teatralny, najmłodszy laureat Olivier Award za rolę w spektaklu „Bracia krwi” Willy’ego Russella (1988), stworzył w „Telstar” – jak zgodnie przyznają krytycy – jedną ze swoich najlepszych kreacji. O’Neill nadzwyczaj wiarygodnie przedstawił dramat człowieka stopniowo tracącego wszystko, co osiągnął; człowieka o ponadprzeciętnej wrażliwości niszczonego przez pasmo błędów i niepowodzeń. Jedną spośród wielu nietrafnych decyzji Meeka było odrzucenie prośby Briana Epsteina o opiekę nad nowym zespołem z Liverpoolu – The Beatles. Najbardziej bolesne i wyniszczające okazały się jednak ataki z zewnątrz: skandal demaskujący go jako homoseksualistę i posądzenie o plagiat w utworze „Telstar”. To ostatnie na kilka lat uniemożliwiło mu ściąganie tantiem za emisję i sprzedaż przebojowego singla, doprowadzając studio do bankructwa.

Popularność sztuki teatralnej utwierdziła twórców w chęci przeniesienia jej na duży ekran. Film „Telstar – The Joe Meek Story”, zrealizowany jako produkcja niezależna, wyreżyserował Nick Moran – dotychczas znany jako aktor, dramaturg, scenarzysta i producent. W roli głównej wystąpił ponownie Con O’Neill. Niestety, podobnie jak jego bohaterowi, filmowi „Telstar” nie udało się dotąd wyjść poza ściśle elitarny krąg odbiorców. Po licznych pokazach festiwalowych (w październiku 2009 roku film zawędrował nawet na Warszawski Festiwal Filmowy, gdzie został pokazany w cyklu „Odkrycia – wizje współczesnego świata”), „Telstar” trafił do angielskich kin, a niedługo potem na DVD. Nieobecność filmu Morana w szerszym obiegu może martwić, jest on bowiem ciekawy z co najmniej kilku powodów.

„Telstar” to niezwykle interesujący obraz epoki tuż przed wybuchem beatlemanii, a więc okresu coraz to nowszych pomysłów na dotarcie do młodych słuchaczy i wyrastających niczym grzyby po deszczu kolejnych zespołów wzorujących się na amerykańskich wykonawcach rockandrollowych. W działalności Meeka dojrzeć można wszystkie cechy raczkującego przemysłu muzycznego – borykanie się ze źródłami finansowania i związane z tym zależności biznesowe, próby zaistnienia w telewizji, ograniczenia lokalowe (studio RGM znajduje się w wynajmowanym przez Meeka i majora Banksa mieszkaniu przy 304 Holloway Road), trudności w godzeniu terminów nagrań z o wiele bardziej intratnym dla muzyków udziałem w koncertach czy wreszcie umiejętne zwodzenie rosnącej w siłę konkurencji. Film Morana jest bodajże pierwszym fabularnym obrazem pradziejów angielskiej sceny muzycznej, która na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nadała ton muzyce rockowej na całym świecie. Joe Meek był zaś niewątpliwie prekursorem w swojej dziedzinie. Dopiero później pojawili się Derek Lawrence, Brian Epstein czy Phil Spector.

„Telstar” nie jest jednak wyłącznie filmem muzycznym. Muzyka nie stanowi tu tak ważnego elementu konstrukcji fabularnej, jak można by oczekiwać. Film Morana to bowiem przede wszystkim portret schyłku epoki, w której homoseksualizm był karany w Anglii więzieniem, a głównym narzędziem walki z odmienną orientacją seksualną była policyjna prowokacja. Wątek ten z czasem zaczyna zresztą odgrywać w filmie Morana szczególnie ważną, choć nie dominującą rolę. Skandal wywołany aresztem Meeka i „demaskującą” go publikacją w prasie jest początkiem załamania psychicznego, którego ostatnią fazą będzie całkowita alienacja bohatera i ucieczka w traktowany dotychczas hobbystycznie okultyzm. Ostracyzm społeczny będzie jednak znacznie mniej dotkliwy niż „zdrada” Heinza, niegdysiejszego protegowanego i kochanka, który domaga się zaległych pieniędzy i ukrywa swoją orientację seksualną, pokazując się publicznie w towarzystwie kobiet. Dla filmowego Meeka fakt ten jest szczególnie poniżający. Od klęski dzieli go już wówczas tylko krok.

Bohater filmu Morana jest postacią ze wszech miar tragiczną. Odważny wizjoner, innowator, a przy tym osoba niezwykle krucha emocjonalnie, nie potrafiąca ukrywać swojej fascynacji mężczyznami i boleśnie odczuwająca każde niepowodzenie, zarówno zawodowe, jak i osobiste. Filmowy obraz Joego Meeka jest zaprzeczeniem przekonania, że każdy cios zadany człowiekowi jedynie go wzmacnia. Bohater filmu Morana przegrywa, ponieważ nie radzi sobie z serią bolesnych ran. Co jednak istotne, bezpośrednie zajścia, które doprowadzają do samobójstwa Meeka, nie są w filmie następstwem paranoi, chorego stanu umysłu, lecz krokiem, na który bohater decyduje się świadomie, po tym jak nieopatrznie postrzelił przyjaciółkę i właścicielkę mieszkania przy 304 Holloway Road. Ten ostatni gest świadczy o pozostałościach zdrowej świadomości, która każe Meekowi zadośćuczynić morderstwu, jakiego nie chciał się dopuścić. Chociaż czuje się skrzywdzony, sam nie chce zadawać bólu. Jest sfrustrowany światem, który nieoczekiwanie stał się dla niego źródłem ogromnego cierpienia, a znajdujący się w zasięgu ręki sukces okazał się jedynie złudnym mirażem.

Wydarzenia, które nastąpiły niedługo po tragicznym popołudniu 3 lutego 1967 roku, dopisały nieco groteskowe zakończenie historii Joego Meeka. Zaledwie trzy tygodnie po jego śmierci sąd oddalił pozew Jeana Ladruta, francuskiego kompozytora, twierdzącego, że utwór „Telstar” wykorzystuje skomponowany przez niego w 1960 roku motyw muzyczny do filmu „Austerlitz” Abla Gance’a. Historia bardzo szybko, lecz jednak z opóźnieniem, przyznała więc rację Meekowi.

Spektakl i film „Telstar”, mimo iż zaistniały jedynie w Anglii, odegrały ważną rolę. Przyczyniły się bowiem częściowo do jednego z największych wyróżnień, jakich mógł się doczekać Joe Meek. W 2009 roku Gildia Producentów Muzycznych ufundowała The Joe Meek Award for Innovation in Production, nagrodę, która ma stanowić „hołd dla pionierskiej działalności” wybitnego angielskiego producenta. Jej pierwszym laureatem został Brian Eno.
„Telstar” („Telstar – The Joe Meek Story”). Reż.: Nick Moran. Scen.: James Hicks, Nick Moran. Obsada: Con O’Neill, Kevin Spacey, Pam Ferris, JJ Feild, James Corden, Tom Burke i in. Gatunek: biograficzny. Produkcja: Wielka Brytania 2008, 119 min.