ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (166) / 2010

Aleksandra Kunce,

LEKKOŚĆ W PODJĘCIU OBYCZAJÓW

A A A
Książka „Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach” pod redakcją Małgorzaty Szpakowskiej stanowi próbę zmierzenia się ze zjawiskami w XX wieku, które odcisnęły się na kształcie kultury codzienności w Polsce. Napisana jest w duchu lekkości! Autorki haseł – Agata Chałupnik, Justyna Jaworska, Justyna Kowalska-Leder, Iwona Kurz, Małgorzata Szpakowska – dokonały, jak same napisały, arbitralnego wyboru zjawisk i rzeczy, które charakteryzują życie Polaków. Koncentrując się zwłaszcza na przemianach po 1945 roku i rzeczywistości PRL-u, zapytały o namacalność przemian społecznych.

Ustawienie w centrum rozważań obyczajów polskich ma długą tradycję w naszej myśli. Podobnie koncentracja na transformacji obyczajów w rzeczywistości PRL-u też doczekała się znaczących interpretacji i prób dokumentacji nie tylko naukowych, na przykład socjologicznych, ale i artystycznych w postaci wystaw, gromadzenia rekwizytów PRL-u etc. Trzeba zatem zapytać, co jest wkładem tej książki. Na ile staje się nowatorska? Na ile wypełnia lukę w zapisie współczesności?

Autorki mają świadomość wielości celów, które pojawiają się przed badaczami obyczajów, zwłaszcza ich dynamiki. Zdają też sobie sprawę z interpretacyjnej komplikacji przedsięwzięcia. A problemy są rozliczne, dlatego świadomie borykają się z trudami objęcia całego wieku XX, ale już niekoniecznie refleksyjnie uznają za oczywistość istnienie kultury polskiej jako całości niekwestionowanej i spajającej różne przecież terytoria. Na uwagę zasługuje fakt, że swe cele widzą wielorako. Nie da się ich sprowadzić jedynie do konieczności dokumentowania etnograficznego. Nie można podobnie zauważyć jedynie celu strukturalnego, to jest chęci tropienia ukrytych struktur mentalnych, które drzemią pod obserwowanymi faktami. Ale też nie można uznać za jedyny cel dążenia do pogłębienia samowiedzy obyczajowej Polaków. Słowo wstępne, które pobieżnie kreśli perspektywę autorek, odnotowuje te trzy cele, wskazując na ich jednoczesność. Świadomość tego uwikłania badawczego wydaje się ważna dla prezentowanej tu perspektywy myśli.

Autorki przyjmują za Znanieckim rolę współczynnika humanistycznego w opisie istnienia i doświadczania faktów społecznych. Bliski jest im także opis faktów kulturowych zaproponowany we francuskiej historiografii Arièsa czy Braudela. Dokonania francuskiej szkoły, zwłaszcza apoteozującej codzienność jako przedmiot badań w historii kultury, wydają się autorkom wytyczać kierunek badań. Dlatego badania tekstów kultury, szeroko pojętej, obejmują odwołania do prasy, telewizji, filmu, literatury pięknej. Niezwykle szybko, czasem może i zbyt pobieżnie, ich analizy przebiegają między tymi różnymi sferami, często bez ustawiania hierarchii w zróżnicowaniu konwencji wyrażania.

Ale takie było zadanie książki, aby w krótkich i lekko pomyślanych hasłach opowiedzieć obyczajowość, która miesza to, co tradycyjnie i wielowiekowo nawarstwione z tym, co chwilowe i aktualne. Lekkość jednak służy tej książce, która jest swoistym katalogiem obyczajowym, katalogiem artefaktów i znaków polskich, a zwłaszcza dokumentacją polskiej przestrzeni kultury popularnej PRL. Może za gładka jest wizja tych obyczajów PRL-u? Może nie dość wydobyta marność tego czasu i zadra, którą tworzy w świadomości? Może nie dość wydobyte okrucieństwo i powaga tamtych czasów? Ale autorki raczej zmierzały ku gromadzeniu tego, co artefaktowe, co popularne, a skoro taką drogę obrały, to i też ją wypełniły. I to zrealizowały dobrze.

Największą siłą tej książki jest nagromadzenie codzienności w detalach, codzienności, którą jest w stanie odnaleźć w swym myśleniu tzw. potoczna świadomość Polaków. Pytaniem pozostaje na ile ta świadomość, wypunktowująca te, a nie inne artefakty, jest autentycznie doświadczana, a na ile jest wytworzona medialnie, propagandowo czy zalegitymizowana w opracowaniach naukowych. Jakie pole badawcze wyłania się w tej interpretacji obyczajów? Jakie nagromadzenie rzeczy, ludzi, zachowań zaproponowały autorki?

Interpretatorki wskazują na konsekwencje pojawienia się tworzyw sztucznych czy telewizji satelitarnej, ale także na miejsce w życiu codziennym pralki Frani cz dansingu. Przegląd haseł wieńczy tablica wydarzeń historycznych, które tworzą kontekst analizowanych artefaktów czy zwyczajów. Zapytać należy o to, co oryginalnego wnosi proponowana tu analiza codzienności i jak interpretacyjnie wypełniane są zamieszczone hasła? Autorki wyodrębniają następujące punkty do analizy, które niczym ogniska mają wskazać na przemiany świadomościowe i obyczajowe: album rodzinny, alkoholizm, anoreksja, depilacja, dansing, dzień dziecka, emeryt, feministka, gospodarka wyłączona, homoseksualizm, kino i gwiazdy filmowe, klub, koedukacja, komputer osobisty, konsumpcja, kremacja, aborcja, lodówka, mini, młodzież, ogródki działkowe, papierosy, pielgrzymki papieskie, pigułki antykoncepcyjne, porodówka, pralka Frania, prezerwatywa, przedszkole, radio, rozwód, samochód, toaleta, sport, stołówka, świeckie święta, szaber, macierzyństwo, tabletka z krzyżykiem, tampon, telefon, telewizja, topless, solarium, wczasy, mieszkanie, wychowanie seksualne, zegarek na rękę. Powyższe hasła tworzą bogaty pejzaż obyczajowy Polski, oczywiście go nie wyczerpują, ale odnotowują znaczące rysy dokumentujące czas przemian społecznych.

Autorki raczej myślą wokół całości takiej konstrukcji jak „kultura polska”, ewentualnie zauważając różnice wynikłe z zaborów, nie interesują ich inne podziały regionalne, które niekoniecznie mają rodowód zaborowy, ale kulturowo są znaczenie dłużej zakorzenione. Ale mają do tego prawo, tym bardziej, że analizują zjawiska, które tworzą tzw. kulturę popularną i mieszczą się w przeważającej mierze w idei rozwijanej konstrukcji polskiej kultury po 1945 roku, gdzie duch jedności był programowo głoszony. To, co zasługuje na uznanie to fakt, że oprócz warstwy faktograficznej, autorki wielokrotnie umieszczają zjawiska w perspektywie chronologicznej, próbują je tłumaczyć w oparciu o analizę tekstów literackich, filmowych, telewizyjnych czy prasowych, a także kuszą się o lekkie, często dowcipne konkluzje, które sprzyjają formie zaproponowanej analizy. Popularnonaukowa lekkość, dowcip, komunikatywny język pozwalają w sposób atrakcyjny spojrzeć na rzeczywistość społeczną XX wieku.

W proponowanym tu przeglądzie w sposób komplementarny, a nie wykluczający się, mieści się Polska kiełbasy i wódki oraz Polska szlachecka, Polska wysokiej sztuki filmowej i Polska kina popularnego czy propagandowego, Polska socjalistyczna i Polska włączona w przemiany po 1989 roku, wciąż przeinterpretowująca dawną siebie, i włączona w zjawiska globalne. Dlatego na przykład hasło „anoreksja” znajduje odwołanie i do Kafki, i do Różewicza, i do idei fitness czy diet prasowych, ale też do wiedzy, że kultura polska to przecież kultura jedzenia, a nie ascezy. Zjawiska współczesne uzupełniane są wiedzą o tendencjach wielowiekowych. Zgrabne analizy „przedwojennej seksualności dansingowej” i dansingów PRL-U, studniówek czy dyskotek wypełniają analizowaną przestrzeń społeczną. Podobnie jest chociażby z analizą dnia dziecka, w której dobrze ukazano przesunięcia i okoliczności w światowych upamiętnieniach praw dziecka, ale i problemy wynikłe z rożnie pojętej roli i obrazu dziecka w kulturze. Natomiast „wielofunkcyjne babcie” w stanie wojennym w Polsce są pretekstem do zasygnalizowania rozważań o roli starca w kulturze, zaś analiza feminizmu odsłania polskie oblicze i problemy, które wiążą się z właściwym podjęciem rozważań nad rolą kobiety w Polsce, doświadczonej martyrologicznie i socjalistycznie. Jest także poddany analizie polski stosunek do kremacji, do pogrzebu, do aborcji. Jest i próba wytłumaczenia polskiego stosunku do prawa, polskiej reakcji na odstępstwa seksualne, ale i stosunku do modelu szkoły koedukacyjnej. W książce natrafić można na odnotowanie polskiej odmiany korzystania z dobrodziejstw i przekleństw sieci komputerowych. Swoisty leksykon codzienności polskiej zauważa i Polskę nowości, a zatem świat kredytów i konsumpcji. Nie może się obejść bez analizy funkcji lodówki w domach polskich i wskazania na przeobrażenia na przestrzeni lat. Są spódniczki mini, jest młodzież i jej obecność w życiu społecznym. Są zmiany na porodówkach w Polsce czy zmiany w podejściu do używek. Są środki antykoncepcyjne i problemy polskiego podjęcia tematu rodzicielstwa. Analizie podlegają zjawiska dokumentujące zmiany w rodzinie, na które to autorki próbują spojrzeć koncentrując się na polskich rozwodach czy instytucji przedszkola. Są odnotowane zmiany obyczajowe w zakresie seksualności i wzorców higieny.

Samochody, telewizja, radio, propaganda socjalistyczna, dawne zworce kulturowe, nowe instytucje społeczne – tworzą polski pejzaż, który autorkom udało się najpierw zinwentaryzować, a następnie poddać analizie. Wydaje się, że ów przegląd haseł może służyć za lekko napisany przewodnik po rzeczywistości polskiej, zwłaszcza powojennej, w którym jednak nie zapomina się o umocowaniu historycznym przemian obrazów oraz wzorców myślenia i działania. Lekko zatem, trochę skacząc, poruszamy sie po codzienności polskiej. Nawet jeśli nie odnajdziemy tu regionalnych różnic kolejnych kultur (nie jedynie odmian!), które wchodzą w skład państwa polskiego, a przecież niekoniecznie składają się na polski monolit kulturowy, to znajdziemy tu konstrukt kultury polskiej i obraz zebrany z codziennej kultury popularnej. Lekkość, rozmach w podjęciu tematu codzienności, erudycja i dowcip autorek – to atuty tej książki.

A codzienność? Ta doczekała się wielu obrazów socjologicznych, politycznych, publicystycznych i antropologicznych. Frapuje artystów przetwarzających konwencje, frapuje historyków kultury. Siłą codzienności jest to, że wymyka się syntezom kulturowym i społecznym, a raczej głęboko wybrzmiewa w fenomenologicznej wykładni potocznego doświadczenia, dogłębnej antropologii przestrzeni, antropologii codzienności, które wiąże rzecz i myśl. Zaproponowana tu formuła opisu codzienności ma swoją jakość i to jest jej niewątpliwą zasługą. Wpisuje się w rozliczne obrazy polskich obyczajów i obrazy PRL-u. Poprzez analizę, której chyba najbliżej metodologicznie do przestrzeni socjologii kultury, zapadnie w pamięć społeczną. Przy tym, co warto odnotować, jest oryginalnym wkładem w gromadzenie obrazów XX wieku. Lekko i atrakcyjnie przenosi nas między różnymi i niewspółmiernymi sferami kultury doświadczanej i kultury pamięci.

Lekkość jest jej siłą napędową. Jest to o tyle ciekawe, że przecież lekkość nie stanowiła dominanty polskiej codzienności, polskiej kultury, polskiego myślenia, polskiej tożsamości. W tym planie, już nieco żartobliwie, lekkość rozważań rysuje się jako plan uzdrawiający dla polskiej praxis.
„Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach”. Red. Małgorzata Szpakowska. Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2008.