Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (170) / 2011

Emilia Konwerska,

WSZYSTKIE JESTEŚMY ZWIERZĘTAMI

A A A
Jeśli nie czujesz się kawałkiem mięsa, jeśli nie sądzisz, że masz między nogami mokrego szczura, jeśli myślisz, że nigdy nie zostałaś zgwałcona, Steinar Bragi udowodni Ci, że się mylisz.

Powieść „Kobiety” nie jest thrillerem politycznym, ani tym bardziej reportażem na temat sytuacji islandzkich kobiet. Jest brutalną wiwisekcją płci, szokującym obrazem kobiety jako ofiary. Bestseller, który wprawił Islandczyków w osłupienie, opowiada o młodej artystce Evie, która porzuca życie w Stanach i wraca do rodzinnego kraju, żeby odzyskać utraconą miłość. Wprowadza się do zimnego, nowoczesnego apartamentu. I właśnie tutaj wszystko się zaczyna. I wszystko się kończy. Obserwujemy drobne czynności, nieistotne rozmowy i z każdą chwilą coraz bardziej wciąga nas islandzka klaustrofobia. Eva jest zrezygnowana, nie ma planów, czeka. My czekamy razem z nią, bo już od pierwszych stron wiemy, że musi wydarzyć się coś strasznego, że wszystko będzie lepsze niż ten letarg, a lekarstwem na beznadzieję może być tylko ból. Czekanie umila nam niepokojący korowód postaci, demoniczna stara sąsiadka, masturbujący się portier, tajemniczy mężczyzna w niebieskiej wiatrówce, wszyscy mają złe zamiary, sztucznie się uśmiechają i rodzą paranoje.

Kobieta czuje się obserwowana, ktoś śledzi każdy jej ruch, podgląda ją w toalecie, w łóżku, patrzy, jak się dotyka. Zdajemy sobie sprawę, że tym ciekawskim okiem zawieszonym nad sufitem jesteśmy my sami. Steinar Bragi wywołuje w czytelniku poczucie winy, stajemy się podglądaczami, perwersami. Poznawanie świata głównej bohaterki jest chore, stół, krzesło, szlafrok – wszystkie przedmioty dotknięte naszym spojrzeniem stają się nieczyste, wykorzystane.

Joseph Novak jest postacią, która pojawia się w powieści „Kobiety” tylko raz, tylko na chwilę. Wokół niego jednak krąży wszystko. Jest ojcem, bogiem, autorytetem, czyli po prostu mężczyzną. Skazuje Evę na tortury, będące surrealistycznym odbiciem decyzji, które sama podjęła. Zmusza ją, by nakładała maskę, co noc stawała się kimś innym. Eva jest niewolnicą, ponieważ maska istnieje, już sama jej obecność odbiera władzę. Novak jest kontrowersyjnym artystą, każda jego praca to skandal. Zabity pies, strzelanie do koni oraz rosyjska ruletka na oczach widzów to tylko niektóre z jego performance'ów. Najistotniejszy jest jednak jego stosunek do kobiet oraz związek artysty z autorem powieści. Novak, wróg równouprawnienia, rzuca kobietom w twarz obelgi, pozbawia je możliwości twórczego myślenia, nazywa krowami, jest bezwzględny i cyniczny. Eva – everywomen, staje się zabawką w rękach artysty, pisarza, społeczeństwa. Steinar Bragi zadaje pytanie o granice sztuki, o okrucieństwo. Jeśli założymy, że zadaniem sztuki jest wywoływanie emocji, poruszanie tłumów, i terapia poprzez szok, to czego można się dopuścić, aby wywołać zamierzony efekt? Eva jest bohaterką okrutnego projektu pod tytułem „Kobiety”. Autorów jest dwóch: Joseph Novak i Steinar Bragi. Czym jest dla nich kobiecość? Jest torturą, unikaniem kar oraz maską.

Autor umieszcza główną bohaterkę w sytuacjach, które ocierają się o codzienność, jest to jednak codzienność obserwowana przez mikroskop. Eva doświadcza wszystkich opresji, na jakie narażone są kobiety, jest symbolem, przechodzi piekło, a Steinar Bragi mówi nam: tak to właśnie wygląda. Zamknięta w luksusowym wnętrzu, pozbawiona kontaktu ze światem, staje się niewolnicą własnych lęków, kompleksów i wspomnień. Pogrąża się w szaleństwie. Niczego jej nie brakuje, ktoś o nią dba, wybiera jej ubrania i jedzenie. Jedyną rzeczą, z której musi zrezygnować, jest wolność. Za brak pokory zostanie ukarana, jej ciało będzie wykorzystane, zgwałcone, zmaltretowane. Będzie bolało. Według Novaka tak właśnie wygląda sytuacja kobiet w społeczeństwie, na każdą wyemancypowaną, posiadającą władzę kobietę przypadają tysiące filmów pornograficznych, filmów, w których kobieta jest już na właściwym miejscu. Pornografia atakuje Evę nieustannie. Dziewczyna dostaje maile ze zdjęciami poniżonych kobiet w obskurnych wnętrzach, genitaliów, brudnych, nagich mężczyzn. Maile mają przypominać, kim jest. I do czego służy. Mężczyźni nienawidzą kobiet, ponieważ są od nich uzależnieni w kwestii zaspokajania popędu. Tak twierdzi Joseph Novak. Seksualną władzę kobiet rekompensują sobie polityką, kulturą, ale nigdy nie osiągają satysfakcji. Czy Bragi również nie wierzy w kobiece pożądanie? Pozbawiając swoją bohaterkę aktywnej seksualności, czyniąc ją ofiarą, naznacza jej ciało, odbiera moc. Gwałt nie jest niczym niezwykłym, Eva wielokrotnie została zgwałcona, tak jak większość kobiet. Można to jakoś przeżyć, zacisnąć zęby, wyłączyć się. Kiedy seks jest karą, masturbacja wywołuje wyrzuty sumienia i nie przynosi satysfakcji, ciało staje się wrogiem, Eva musi stać się sama dla siebie przedmiotem, uczynić swoje ciało kawałkiem nic nieznaczącego mięsa. To jedyne wyjście, żeby uchronić się przed gwałtem. Wtedy przestaje boleć.

Eva jako matka. Nie chciała mieć dziecka, marzyła o karierze, kiedy na świat przychodzi dziewczynka, główna bohaterka nic nie czuje, Steinar Bragi rozprawia się z instynktem macierzyńskim, bezinteresowną matczyną miłością. Bycie matką w powieści „Kobiety” naznaczone jest depresją, bezsensownym przemierzaniem ulic z wózkiem, śmiercią. Eva zaczyna coś czuć dopiero, gdy dziewczynka umiera. Mistyczna, cielesna relacja matka-córka po raz kolejny zostaje brutalnie przerwana. Eva nie pogodziła się nigdy ze śmiercią własnej matki, spotyka ją w snach, cierpi. Bragi nawiązuje – być może nieświadomie – do nieuleczalnej traumy, rozpaczy córki po śmierci matki widzianej oczami Luce Irigaray. Kiedy Eva staje się ofiarą idei Novaka, ponownie łamie stereotyp matki ofiarującej, nie potrafi, nie chce oddać życia za dziecko. Nie poświęca się, nie kocha wystarczająco. Za to również poniesie karę.

Kobiecość jako My jest dla Evy problemem. Pierwsza fala feminizmu ustąpiła, pozostawiając idee siostrzeństwa daleko za nami. Judith Butler odebrała nam poczucie bezpieczeństwa, niewiarygodnej solidarności, skazała nas na wolność. Eva dostrzega problemy kobiet, trudno jest jej jednak samej zaliczyć się do tego grona. Stoi z boku, obserwuje. Kobiety zazwyczaj nie popełniają samobójstwa. Tylko udają. Błagają o uwagę. My – kobiety. Kobiety robią sobie twarz, bo tak naprawdę twarzy nie posiadają. Muszą się malować. My – kobiety. Kobiety katują swoje ciała, golą się między nogami, stają się lalkami, pozbawiają się płci, waginy przemieniają w plastik. My – kobiety. Główna bohaterka jest rozdarta między podobieństwami, wspólnym kobiecym doświadczeniem, a poczuciem indywidualności i wiarą w gender. Jak większość współczesnych kobiet tkwi pomiędzy pierwszą a trzecią falą i dlatego nie potrafi zbudować swojej tożsamości. W poszukiwaniach próbuje więc ominąć płeć.

Jesteś ofiarą. Happy endu nie będzie. Powieść „Kobiety” jest wyzwaniem rzuconym światu w twarz. Steinar Bragi mówi nam, że wszystkie jesteśmy Evami zamkniętym w szklanym pokoju. Swoją okrutną książką próbuje nas wyrwać z letargu. Terapia islandzkiego autora to tortury, gwałt i poczucie winy. Nie jest to mile, ale autor nie daje nam wyboru. W końcu jesteśmy zakneblowane i związane, prawda?
Steinar Bragi: „Kobiety”. Przeł. Jacek Godek. Wydawnictwo Krytyki Politycznej. Warszawa 2010 [seria literacka].