Wydanie bieżące

1 marca 5 (173) / 2011

Przemysław Pieniążek,

GOTUJ Z AKINEM

A A A
Let me sleep all night in your soul kitchen
Warm my mind near your gentle stove
Turn me out and I'll wander baby
Stumblin’ in the neon groves.

(The Doors, „Soul Kitchen”)

O gustach, także tych kulinarnych, nie warto dyskutować. Wzajemne deprecjonowanie upodobań, uprawiane przez zwolenników golonki lub podwójnej porcji frytek smażonych na wyeksploatowanym tłuszczu oraz smakoszy kawioru i płonących naleśników, do niczego nie prowadzi, wszak dla każdego najważniejsza powinna być przyjemność czysto zmysłowa – rezultat kompozycji smaków, zarówno pobudzających procesy trawienne, jak i mile łechcących duszę. Z takiego założenia wychodzi Zinos Kazantsakis (Adam Bousdoukos), sympatyczny grecki imigrant prowadzący w Hamburgu restaurację o nazwie „Soul Kitchen” – choć określenie „restauracja”, odnoszące się do odrapanego magazynu przypominającego robotniczą jadłodajnię, wydaje się tu nadużyciem semantycznym.

Wyglądający niczym replika Jima Morrisona Zinos doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego lokal trudno uznać za „świątynię smaków”, aczkolwiek nie jest to dla niego powód do zmartwienia, przynajmniej dopóki klienci nie narzekają na jakość serwowanych na zdekompletowanych naczyniach komercyjnych dań. O wiele bardziej problematycznie rysuje się życie osobiste samozwańczego restauratora. Rozłąka z wylatującą do Szanghaju Nadine (Pheline Roggan) to zaledwie skromna przystawka przed prawdziwą lawiną nieszczęść wywołaną przez Thomasa Neumanna (Wotan Wilke Möhring), przypadkowo spotkanego kolegę ze szkoły, aktualnie prężnie działającego w branży nieruchomości. Dążący z wielką determinacją do wykupienia działki, na której znajduje się lokal Kazantsakisa, Neumann nie zawaha się przed niczym – nawet przed napuszczeniem na biednego gastronoma sanepidu.

Jakby tego było mało, do drzwi „Soul Kitchen” pukają przedstawiciele skarbówki oraz brat bohatera, Illias (Moritz Bleibtreu), warunkowo opuszczający mury więzienia. Próbując za wszelką cenę uratować swój związek z Nadine, Zinos coraz mniej czasu poświęca pracy, przekazując ster świeżo zatrudnionemu szefowi kuchni, Shaynowi Weissowi (Birol Ünel), którego absolutny brak tolerancji dla „faszystowskich podniebień” dotychczasowej klienteli przynosi zgoła nieoczekiwany efekt. „Soul Kitchen” zaczyna bowiem żyć własnym życiem, stając się ważnym punktem na kulinarno-towarzyskiej mapie Hamburga.

Fatih Akin – niemiecki reżyser, scenarzysta i aktor tureckiego pochodzenia – od lat pozostaje faworytem europejskiej krytyki, doceniającej jego autorską przenikliwość oraz bezkompromisowość spojrzenia na sytuację emigrantów w zjednoczonej Europie. Trzydziestoośmioletni twórca, absolwent Hochschule für Bildende Künste, zadebiutował krótkometrażówką „Sensin – Du bist es!” (1995) – romantyczną opowieścią o młodym Turku poszukującym dziewczyny wpisującej się w jego dość nietuzinkowy kanon kobiecości. Dzięki tej produkcji twórca zjednał sobie publiczność International Short Film Festival w Hamburgu. „Szybko i bezboleśnie” (1998), oficjalny debiut Akina, łączący elementy kryminału oraz dramatu społecznego, także spotkał się z ciepłym przyjęciem ze strony widzów i szerokiego grona opiniotwórców, gromadząc przy tym koszyczek nagród.

Nie mniej entuzjastyczną reakcję wywołały kolejne tytuły sygnowane nazwiskiem niemieckiego twórcy, czyli melodramatyczne kino drogi „W lipcu” (2000) oraz przejmujące „Solino” (2002), opowiadające historię włoskiej rodziny pracującej w Zagłębiu Ruhry. Jednak prawdziwy splendor spłynął na Fatiha Akina za sprawą niezwykle osobistych dzieł, jakimi bez wątpienia były „Głową w mur” (2004), laureat Złotego Niedźwiedzia na 54. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie oraz równie głośne „Na krawędzi nieba” (2007), w których zagadnienia dotyczące problemu integracji obcokrajowców w niemieckim społeczeństwie, odmienności kulturowej jawiącej się jako źródło tożsamości oraz wykluczenia, nieudolności Europy w kwestii rozwiązania codziennych bolączek marginalizowanych mniejszości, obrazowanych na tle przebogatego wachlarza emocji oraz egzystencjalnych dramatów, przedstawione zostały z mocą i samoświadomością dojrzałego twórcy.

Widzów obeznanych z artystyczną wrażliwością Akina tym bardziej może dziwić jego najnowsza produkcja, będąca (pomimo drzemiącego w niej dramatycznego potencjału) porządnie zrealizowaną komedią. Reżyser przyznawał w wywiadach, że praca nad „Soul Kitchen” z założenia miała być dla niego chwilą wytchnienia po realizacji mocno depresyjnych dzieł. Pomimo zdecydowanego złagodzenia formuły, niemiecki autor nakręcił jednak dzieło pozostające w kręgu interesujących go zagadnień, posiadające na dodatek walor biograficzny (wszak scenariusz filmu powstał w oparciu o wspomnienia Adama Bousdoukosa).

„Soul Kitchen” to podszyta – momentami dość przyciężkim – humorem opowieść o outsiderach zmagających się w równym stopniu z wyzwaniami szarej codzienności, wyzyskiem ze strony warstw uprzywilejowanych, społeczną marginalizacją czy kiepskimi świadczeniami socjalnymi, jak i z niekontrolowanymi porywami serca lub wizją zaprzepaszczenia swoich pragnień. Wszystkie wątki podporządkowane zostały wymogom gatunkowej konwencji, dzięki czemu – pomimo nieszczęść trapiących Zinosa Kazantsakisa – widz pozostaje spokojny o jego przyszłość.

Najważniejszą zaletą filmu Fatiha Akina jest jego rytm – lekka, chwilami niespieszna narracja, przetykana emocjonującymi, dynamicznymi oraz atrakcyjnymi wizualnie wstawkami. Całość przenika eklektyczna muzyka, od utworów Quincy’ego Jonesa, Stefana Hantela (aka Shantel), przez Curtisa Mayfielda, po niemieckie przyśpiewki. Jest to w zasadzie muzyka duszy, będąca manifestacją sfery emocjonalnej bohaterów, ich wewnętrzną ucieczką, nadzieją na lepsze jutro, radością i źródłem siły. Patrząc obiektywnie, trudno jednak uznać „Soul Kitchen” za prawdziwie wysmakowaną filmową ucztę – to raczej proste danie, zgrabnie przyrządzone na bazie dość pospolitych składników, okraszonych wyrazistym, apetycznym, muzycznym sosem. Najistotniejsze wydaje się to, że jest to danie, którego spożycie nie przyprawi widzów o bolesną niestrawność.
„Soul Kitchen”. Scen. i reż.: Fatih Akin. Obsada: Adam Bousdoukos, Moritz Bleibtreu, Birol Ünel, Anna Bederke, Pheline Roggan, Wotan Wilke Möhring, Dorka Gryllus. Gatunek: komediodramat. Produkcja: Niemcy 2009, 99 min.