Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (175) / 2011

Adam Andrysek,

PRZEZ SZTUKĘ O CYBERKULTURZE

A A A
NOWOŚCI WYDAWNICZE
„Digitalne dotknięcia” to książka nietypowa. Kojarząc osobę jej redaktora, Piotra Zawojskiego, jako autora refleksji skupionych głównie wokół tematyki nowomedialnej, cyberkulturowej, rozpoczynając lekturę spodziewałem się uzyskania możliwie wyczerpującego i szczegółowego opisu problematyki związanej ze sztuką cyfrową i zjawiskami pochodnymi. Otrzymałem natomiast… nie do końca to, czego oczekiwałem. Zanim jednak zdradzę, w jakim stopniu książka pokryła się z moimi wstępnymi wyobrażeniami, a w jakim ich nie spełniła bądź je przekroczyła, postaram się naszkicować jej ogólny kształt, istotny z punktu widzenia dalszych rozważań.

„Digitalne dotknięcia” są efektem sympozjum naukowego „Teoria w praktyce / Praktyka w teorii”, które odbyło się w 2009 roku w Szczecinie podczas festiwalu sztuki digitalnej digital_ia.09. Na publikację składa się dziesięć tekstów podejmujących zagadnienia sztuki cyfrowej w różnych jej odmianach i przejawach. Ich autorami są zarówno osoby, które uczestniczyły w sympozjum (Marcin Ożóg, Ksawery Kaliski, Jakub Łuka, Roman Bromboszcz, Sidey Myoo, Piotr Zawojski), jak i inni zaproszeni do podzielenia się swoimi przemyśleniami na temat nowych mediów goście.

Pomysł zbudowania książki w oparciu o zbiór autorskich spojrzeń na współczesną sztukę cyfrową nie jest niczym nowym, niemniej jednak tym, co odróżnia „Digitalne dotknięcia” od reszty publikacji o podobnej tematyce, jest fakt, że praktycznie każdy z autorów zgromadzonych tekstów jest jednocześnie artystą zajmującym się czynnie opisywanymi przez siebie zagadnieniami. To właśnie ujmowanie kwestii teoretycznych w oparciu o indywidualne doświadczenia artystyczne związane z powstawaniem konkretnych dzieł sztuki stanowi powiew świeżości w nowomedialnym dyskursie.

Rozważania dotyczące cyberkultury dla osób niezaznajomionych szczegółowo z ową tematyką nierzadko okazują się nużące, czego głównym powodem jest ich skomplikowanie metodologiczne. W starciu z podobnymi publikacjami czytelnik gubi się w labiryncie przytaczanych teorii, tez poszczególnych badaczy, ich polemik z innymi teoretykami itp. Nie ulega wątpliwości, że kwestie te nie należą do najłatwiejszych w opisie; oczywiste jest także to, iż w przypadku badania konkretnego wycinka kultury (w tym wypadku cyberkultury) odpowiednie kompetencje odbiorcze znacząco ułatwiają lekturę. Niemniej jednak często można odnieść wrażenie, że autorzy celowo komplikują swój wywód, dążąc do zachowania swoistej „elitarności” poruszanej przez siebie problematyki.

Podobne praktyki nie przyczyniają się do poszerzania wiedzy o kulturze, w której, chcąc nie chcąc, funkcjonuje przecież każdy z nas. W okresie nieustającej ekspansji nowych mediów oraz digitalizacji życia codziennego zrozumienie procesów, których jesteśmy świadkami, jak również uczestnikami, zdaje się sprawą niezmiernie istotną i nie należy jej bagatelizować. Karol Marks stwierdził kiedyś, że byt określa naszą świadomość. Obserwując zmiany zachodzące obecnie za sprawą nowych mediów w społeczeństwach na całym świecie, bez większych obaw można zaryzykować następujące stwierdzenie: to Internet wraz z pochodnymi tworami cyberkultury kształtuje świadomość współczesnego człowieka. Dowodów na poparcie owej tezy długo szukać nie trzeba – wystarczy przypomnieć sobie, że jednym z pierwszych kroków, jakie podjął rząd Egiptu w celu zatamowania ekspansji ruchów rewolucyjnych na terenie kraju, było odcięcie obywatelom dostępu do sieci.

Uprzedzając ewentualne wątpliwości: „Digitalne dotknięcia” nie zostały pozbawione naukowych pojęć czy też odwołań do teorii nowych mediów bądź badaczy, którzy teorie te tworzyli, rozwijali i upowszechniali. Poziom „nasycenia” tekstu treściami wymagającymi większych kompetencji w dużej mierze uzależniony jest natomiast od autora danego rozdziału. Nie oznacza to jednak, że czytelnik powinien obawiać się, iż w pewnym momencie lektury trafi na fragment, przez który nie będzie w stanie przebrnąć. Autorzy piszą na tyle przystępnie, że nawet brak znajomości terminologii lub podejść teoretycznych nie stanie się przeszkodą uniemożliwiającą lekturę.

Nie bez przyczyny podtytuł „Digitalnych dotknięć” brzmi „Teoria w praktyce / Praktyka w teorii”. Jak już wspomniałem, zgromadzone w książce artykuły podejmują kwestię nowych przejawów sztuki cybernetycznej między innymi poprzez jej konkretne manifestacje. Artyści są jednocześnie teoretykami, teoretycy – artystami. Właśnie owo przenikanie, wzajemne nakładanie się perspektyw stanowi oś, wokół której zbudowana jest książka. Współczesna sztuka coraz częściej manifestuje się poprzez formy hybrydyczne, unikające jednoznacznej klasyfikacji na przykład ze względu na rodzaj użytego tworzywa bądź przestrzeni, w której funkcjonuje. Tak jest między innymi z opisywanym przez Jakuba Łukę samplingiem, definiowanym jako „każdorazowe pobranie przy pomocy narzędzi cyfrowych zarejestrowanego wcześniej (…) materiału, w celu jego dalszej cyfrowej obróbki lub też wykorzystania (…) w obrębie nowej, autorskiej formy” (s. 67). Dowolny fragment muzyczny, nagrany „tradycyjnie”, czyli za pomocą metod analogowych, może zostać przetransponowany w postać cyfrową, wirtualną, w celu poddania go – za pomocą odpowiedniego software’u – różnorakim manipulacjom, ograniczonym właściwie jedynie wyobraźnią artysty oraz możliwościami programu komputerowego. Jakby tego było mało, „zmaterializowanie” w formie fizykalnej (na przykład płyty winylowej) utworu powstałego w wyniku całego procesu nie stanowi żadnego problemu. Nic nie stoi ponadto na przeszkodzie, by nowopowstały nośnik potraktować jako materiał wyjściowy do dalszych, analogowych lub cyfrowych, przekształceń.

Autorzy zgromadzonych w „Digitalnych dotknięciach” tekstów zwracają uwagę na istotną zmianę w myśleniu o związkach nauki i sztuki, która dokonuje się na naszych oczach. Dyskurs artystyczny miesza się z naukowym, współcześni artyści poszerzają horyzonty nauki, naukowcy stają się artystami. Już sam fakt korzystania przez artystę z komputera sprawia, że ścisły związek między nauką a sztuką przestaje być wyłącznie fikcją – a to dopiero najbardziej oczywisty poziom zależności między tymi obszarami. W artykule „Nauka i sztuka w wieku technologii cyfrowych. Bezpieczne związki” redaktor tomu, Piotr Zawojski, zwraca uwagę na fakt, że współcześni „artyści łączą w swojej twórczości praktykę artystyczną z praktyką poznawczą”, a co więcej: „oba te porządki krzyżują się ze sobą, wzajemnie przenikają i uzupełniają” (s. 37). Projekty, które wpływają na rozwój świata sztuki, równie często wnoszą istotny wkład w naukę, nauka natomiast wzbogaca przestrzeń sztuki o nowe, nieznane dotąd możliwości. Autorzy poszczególnych tekstów starają się opisać wymienione zjawiska za pomocą wielu różnorodnych pojęć: transdyscyplinarności, interdyscyplinarności, transkulturowości, heterogeniczności, hybrydyczności, intermedialności, multimedialności… Pojawiają się również odwołania do koncepcji trzeciej kultury Johna Brockmana, zakładającej ścisłą interakcję trzech światów: nauki, sztuki i technologii. Wszystko to świadczy o olbrzymiej rozpiętości tematu podjętego w „Digitalnych dotknięciach”.

Treść książki nie wyczerpuje się na problematyce związanej z korelacją wymienionych wyżej obszarów. Wspomniany przeze mnie artykuł, poświęcony zjawisku samplingu, otwiera również pole do dyskusji dotyczącej praw autorskich oraz własności intelektualnej w dobie coraz powszechniejszego dostępu do Internetu. Losy artystów, których samplowanie doprowadziło do procesów z wytwórniami muzycznymi, prowokują do zastanowienia się nad granicami wolności w sieci, a także nad zjawiskiem kultury uczestnictwa, w której każdy odbiorca ma prawo, by stać się nadawcą nowych treści.

W kolejnym z tekstów, zatytułowanym „Edukacja w sieci wymogiem współczesności”, Katarzyna Janicka akcentuje między innymi potrzebę wprowadzenia zmian w funkcjonującym obecnie modelu edukacji szkolnej, zwracając uwagę na skostniałość polskiego systemu oświaty oraz na potrzebę dostosowania go do rzeczywistości zdominowanej przez media cyfrowe. Autorka nie ukrywa jednak problemów, które przypuszczalnie trzeba będzie rozwiązać, by edukacja w przestrzeni wirtualnej mogła się ostatecznie ukonstytuować. Na tym oczywiście nie koniec, zakres poruszanych w książce zagadnień jest bowiem bardzo szeroki. Przytoczone tutaj przykłady wydają się jednak najbardziej charakterystyczne i dają wgląd w zainteresowania autorów tomu.

„Digitalne dotknięcia” to bezsprzecznie jedna z ciekawszych pozycji poruszających wyjątkowo aktualne kwestie, starająca się choć na chwilę uchwycić w bezruchu nieustanną cyrkulację sztuki i nauki, jak również pewien zarys współczesności zdominowanej przez media cyfrowe. Fakt, że autorzy poszczególnych refleksji mają istotny wkład w rozwój cyberkultury, nie tylko teoretyzując, ale także tworząc dzieła sztuki, nie pozostaje bez znaczenia, ponieważ „teoria w praktyce” przyciąga uwagę bardziej niż „praktyka w teorii”.

Zależnie od indywidualnych ocen, największą zaletą – bądź wadą – „Digitalnych dotknięć” jest to, że po skończonej lekturze w czytelniku pozostanie niedosyt spowodowany faktem, że praktycznie żaden ze zgromadzonych w publikacji artykułów nie wyczerpuje swojego tematu. Jest to oczywiście jak najbardziej zrozumiałe: biorąc pod uwagę skomplikowanie poruszanej problematyki, jej całościowe opisanie zdaje się projektem utopijnym. Domknięcie wszystkich kwestii nie było jednak celem książki. Za jej główne zadanie należy uznać zwrócenie uwagi na ważne, z punktu widzenia jednostki funkcjonującej we współczesnym świecie, procesy. Jeżeli „Digitalne dotknięcia” potraktuje się więc jako formę przewodnika, swoistego „startera” odsyłającego do kolejnych pozycji poświęconych interesującym czytelnika zagadnieniom, to nowa publikacja pod redakcją Piotra Zawojskiego swoją rolę spełnia znakomicie. Nawet bez poszerzania wiedzy o dodatkowe pozycje, książka ta ma szanse rozjaśnić choć trochę otaczającą nas kulturę. A czy nazwiemy ją trzecią kulturą, czy też cyberkulturą lub Nowym Renesansem – to sprawa drugorzędna.
„Digitalne dotknięcia. Teoria w praktyce / Praktyka w teorii”. Red. Piotr Zawojski. Stowarzyszenie Make it Funky Production, Szczecin 2010.