Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (179) / 2011

Dorota Mieszek,

CO SIĘ ZDARZYŁO JOHNNY’EMU MARCO?

A A A
Johnny Marco (Stephen Dorff), bohater najnowszego filmu Sofii Coppoli, jest być może młodszym bratem Matty’ego, głównego bohatera „The Blackout” (1997) Abla Ferrary. Matty (Matthew Modine) teoretycznie ma wszystko: sławę, pieniądze, piękną kobietę, satysfakcję zawodową. Jest modnym hollywoodzkim aktorem, który zmęczony Hollywood i celebrycką sławą ucieka do Miami. Punktem zwrotnym jest dla niego ciąża narzeczonej (Beatrice Dalle), do której usunięcia bohater zmusza partnerkę. Konsekwencje tej decyzji okażą się dla niego zdecydowanie ekstremalne.

Johnny Marco odziedziczył po Mattym sławę modnego, wiecznie obiecującego aktora. Jest przystojny, jest cool, ma powodzenie, jego życie to nieustanna impreza. Bohater mieszka w słynnym Chateau Marmont. W Mediolanie, gdzie odbywa się europejska premiera filmu, w którym gra, dostaje królewski apartament z basenem w pokoju. Kiedy poznajemy Johnny’ego, właśnie promuje on kolejny kinowy „hit”. Plakat filmu nie pozostawia złudzeń co do ambicji tego obrazu i intelektualnego poziomu roli Johnny’ego. Aktor spędza kilkanaście godzin w charakteryzatorni. Wychodzi z niej zmieniony w dziadka granego przez siebie bohatera. Czy to wtedy, stojąc twarzą w twarz ze sobą za lat pięćdziesiąt, Johnny zaczyna powątpiewać w sens swoich dotychczasowych działań? Czy może dopiero wtedy, kiedy w jego domu pojawia się weekendowa córka, Cleo (Elle Fanning), którą Johnny ma się zająć przez najbliższe dwa tygodnie?

„Między miejscami” jest metatekstem, filmem o filmie, dziełem o życiu aktora, o przemyśle filmowym. Jest także utworem wypełnionym licznymi odwołaniami biograficznymi. W historii Johnny’ego dostrzec można elementy biografii zarówno Stephena Dorffa, jak i Sofii Coppoli. Podobnie jak w „Między słowami” („Lost in Translation”, 2003) czy „Marii Antoninie” („Marie Antoinette”, 2006), w „Między miejscami” autorka uważnie przygląda się sobie, swojej „filmowej” egzystencji u boku ojca, sławnego reżysera. Uzasadniona wydaje się więc taka linia interpretacyjna, która pozwala widzieć w Johnnym Francisa Forda Coppolę, a w Cleo (przyszłą) reżyserkę filmu.

Najnowsze dzieło Coppoli to film o Hollywood, o panującym w nim stylu, sposobie bycia, moralności, obyczajach. Słynny hotel Chateau Marmont przy Bulwarze Zachodzącego Słońca (8221 Sunset Blvd.) jak najbardziej istnieje. To miejsce legenda, w którym mieszkała Vivien Leigh po zerwaniu z Lawrencem Olivierem, w pokoju obwieszonym jego zdjęciami, Francis Scott Fitzgerald dostał ataku serca, Howard Huges ze swojego apartamenu na strychu podglądał kąpiące się w hotelowym basenie panie, Greta Garbo, w okresach swoich depresji, nie wychodziła z pokoju przez tygodnie, a Britney Spears dostała zakaz pojawiania się w nim po tym, jak obrzuciła tortem klientów hotelowej restauracji. Mieszkanie w Chateau Marmont oznacza bycie posh, ale też bycie samotnym.

„Między miejscami” to zarazem film o Hollywood nakręcony w całkiem niehollywoodzkim stylu, powolnym i refleksyjnym. Sceny są długie, przeciągnięte do maksimum, montaż sprawia wrażenie śladowego. Kiedy wydaje się, że nic się nie dzieje, dzieje się tutaj najwięcej. Świetnie dobrana przez Coppolę muzyka (m.in. Phoenix, The Strokes, T-Rex, Gwen Stefani) punktuje rytm powolnej degradacji bohatera. Zdjęcia Harrisa Savidies (m.in. „American Gangster”, „Gra”, „Obywatel Milk”, „Resltess”) doskonale akcentują sensy filmu, są prześwietlone kalifornijskim słońcem i wypełnione nasyconą zielenią basenowej roślinności.

Monotonia filmu jest pozorna, a statyczność głównego bohatera zwodnicza. Czas spędzony z Cleo pozwala Johnny’emu wyjść z marazmu. Ostatnia scena „Między miejscami” jest negatywem pierwszej, w której Johnny, w swoim ferrari, krążył bez celu, zataczając koło za kołem, w pustym krajobrazie, gdzieś na obrzeżach fabryki snów. W ostatniej scenie bohater wymeldowuje się z Chateau Marmont i odbiera od parkingowego to samo ferrari, którym wydostaje się z miasta. Johnny zostawia za sobą Hollywood będące synonimem jego dotychczasowego życia bez celu. Zostawia nawet swoje czarne ferrari. Robi to z tajemniczym uśmiechem Giocondy.
„Między miejscami” („Somewhere”). Scen. i reż.: Sofia Coppola. Obsada: Stephen Dorff, Elle Fanning. Gatunek: dramat. Produkcja: USA 2010, 98 min.