Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (199) / 2012

Przemysław Pieniążek,

INACZEJ NIŻ W RAJU

A A A
Motywami często powracającymi w twórczości Alexandra Payne’a, amerykańskiego scenarzysty, reżysera i producenta filmowego, są niewierność, małżeński kryzys oraz rozpad emocjonalnej więzi między dawnymi partnerami. Sześćdziesięciosześcioletni Warren Schmidt (Jack Nicholson), tytułowy bohater adaptacji powieści Louisa Begleya (2002), uczy się żyć po śmierci małżonki, którą jednak już dawno przestał kochać. Z kolei w wywiedzionych z prozy Reksa Picketta „Bezdrożach” (2004) Jack (Thomas Haden Church) ostatnie dni swojego kawalerskiego stanu poświęca na gorliwe oddawanie się przygodnej miłości. Wątek zdrady powraca także w „Spadkobiercach”, zrealizowanych w oparciu o książkę hawajskiej pisarki, Kaui Hart Hemmings.

Oto w życiu Matta Kinga (George Clooney), świetnie prosperującego biznesmana w średnim wieku, zachodzą poważne zmiany. W wyniku nieszczęśliwego wypadku jego żona, Elizabeth (Patricia Hastie), doznaje poważnego urazu głowy, zapadając w śpiączkę nierokującą szans na przebudzenie. Rzucony na głęboką wodę rodzicielskiej odpowiedzialności, skoncentrowany dotąd wyłącznie na swojej karierze bohater w ekspresowym tempie przechodzi trudną lekcję ojcostwa, którą serwują mu niepokorne córki: dziesięcioletnia Scottie (Amara Miller) oraz siedemnastoletnia Alex (Shailene Woodley). W tych najmniej sprzyjających okolicznościach Matt dowiaduje się, że umierająca żona przyprawiała mu rogi z młodszym od niego deweloperem, Brianem Speerem (Matthew Lillard). Rodzinne trio w asyście przyjaciela najstarszej córki, promieniującego dezynwolturą Sida (Nick Krause), wyrusza na poszukiwanie tajemniczego kochanka. Jak nietrudno zgadnąć, pełna słodko-gorzkich twistów eskapada nie pozostanie bez wpływu na dotychczasowe relacje bohaterów.

O tym, że Alexander Payne cieszy się w branży opinią nietuzinkowego scenarzysty, świadczą liczne wyróżnienia, które otrzymywał razem ze swoim wieloletnim współpracownikiem, Jimem Taylorem. W 1996 roku ich skrypt do filmu „Złe i gorsze”, opowiadający o perypetiach bezdomnej narkomanki spodziewającej się piątego dziecka, zdobył nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Salonikach oraz Nagrodę Młodego Pokolenia przyznaną przez Stowarzyszenia Krytyków Filmowych z Los Angeles. Cztery lata później scenariusz do „Wyborów”, adaptacji powieści Toma Perroty ilustrującej wzloty i upadki kandydatów na stanowisko przewodniczącego rady uczniowskiej, przyniósł duetowi Payne-Taylor pierwszą nominację do Oscara. W 2003 „Schmidt” zdobył statuetkę Złotego Globu, natomiast dwa lata później „Bezdroża” wywalczyły Nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Swoistym kubłem zimnej wody (zawieszającym współpracę scenopisarskiego tandemu) stała się niechlubna nominacja do Złotej Maliny dla scenariusza do „Państwo młodzi: Chuck i Larry” Dennisa Dugana (2007) – historii dwóch heteroseksualnych przyjaciół zobligowanych przez okoliczności do udawania pary gejów zamierzających wstąpić w sakramentalny związek małżeński. Przełamaniem złej passy okazała się dla Payne’a praca (razem z Natem Faxonem oraz Jimem Rashem) nad adaptacją powieści „Spadkobiercy”, która przyniosła mu upragnionego Oscara.

Przekładając na język filmu problematykę utworu Kaui Hart Hemmings, twórcy skoncentrowali się na opowiedzeniu kameralnej, uniwersalnej w swym przesłaniu historii o dorastaniu do odpowiedzialności (nie tylko za samego siebie) oraz zrozumieniu idei przebaczenia. Równocześnie w filmie Alexandra Payne’a nie zabrakło (dość pobieżnych) rozważań na temat stereotypów dotyczących życia na Hawajach, w owym turystycznym raju, w którym – podobnie jak w wielu innych zakątkach ziemskiego globu – codzienna egzystencja naznaczona jest piętnem mniej lub bardziej znaczących dylematów, emocjonalnych problemów, ale także biedy i cierpienia.

W zamierzeniach postać Matta Kinga miała najwyraźniej generować dyskusję na temat roli oraz miejsca potomków białych kolonizatorów na historyczno-kulturowej mapie tego malowniczego archipelagu odkrytego przez Jamesa Cooka w 1778 roku, przez kolejne sto dwadzieścia lat będącego suwerennym państwem, przekształconego w 1959 roku w pięćdziesiąty stan Ameryki Północnej. Bohater filmu jest powiernikiem majątku obejmującego dwadzieścia pięć tysięcy akrów nieskalanej ziemi, należącej do jego rodziny od lat sześćdziesiątych XIX wieku. Oczekując na lukratywną sprzedaż, mającą zapewnić jemu samemu oraz nieprzebranym zastępom kuzynostwa (tytułowych spadkobierców) stabilizację finansową i uwolnienie od odpowiedzialności za przyszłe losy dziewiczego zakątka, Matt – przede wszystkim za sprawą reanimacji rodzicielskich uczuć – stopniowo ustala swoją kulturową tożsamość. Uświadamiając sobie swój faktyczny status „obcego na obcej ziemi”, od dzieciństwa wychowywanego w bezpiecznej, ekskluzywnej enklawie wzniesionej na fundamentach kolonializmu, King odnajduje swoje miejsce zarówno w mikrokosmosie życia rodzinnego, jak i w makrokosmosie historii.

Postać protagonisty zjednuje sobie sympatię widzów za sprawą wyjątkowo udanej (zasłużenie uhonorowanej Złotym Globem oraz nominacją do Oscara) kreacji George’a Clooneya, będącej równocześnie jednym z najjaśniejszych punktów tego filmu. Hollywoodzki gwiazdor, pełniący także obowiązki narratora opowieści, stworzył ciepłą postać, która w obliczu zmiennych kolei losu staje się coraz bardziej świadoma swoich ograniczeń oraz słabości, zachowując jednak afirmatywny stosunek do życia. Przełamując egoistyczną pokusę zadośćuczynienia sobie po doznanej (szeroko rozumianej) niesprawiedliwości, bohater wychodzi z niełatwego doświadczenia umocniony odzyskaną miłością dzieci. Na uwagę zasługuje także nominowany do nagrody Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej występ znanej z serialu „Tajemnica Amy” Shailene Woodley, zastępującej w roli Alex wcześniejszą kandydatkę, Amandę Seyfried. Zrealizowany w plenerach Honolulu oraz Kauai film zyskuje ponadto pocztówkową, choć niepozbawioną realistycznych przebłysków (ujęcia industrialnego pejzażu z wielkimi monolitami wieżowców) oraz melancholijnych półtonów oprawę wizualną dzięki zdjęciom autorstwa Phedona Papamichaela – operatora mającego w swoim dorobku pracę na planie wspominanych już „Bezdroży” oraz „Idów marcowych” samego Clooneya (2011).

Pomimo niewątpliwych ambicji, film Alexandra Payne’a może pozostawić widza z uczuciem pewnego niedosytu, wynikającego głównie ze zbyt dużej przewidywalności, nierównego tempa akcji oraz ideologicznych uproszczeń. Równocześnie jednak jest propozycją wartą obejrzenia, sprawnie grając na strunach emocji i przemycając pod warstwą familijnej nostalgii gorzkawy posmak nieuchronności przemijania, przed którym nie jest w stanie uchronić nawet życie w raju na Ziemi.
„Spadkobiercy” („The Descendants”). Reżyseria: Alexander Payne. Scenariusz: Nat Faxon, Jim Rash, Alexander Payne. Obsada: George Clooney, Shailene Woodley, Amara Miller, Nick Krause, Beau Bridges, Robert Forster i in. Gatunek: komediodramat. USA 2011, 115 min.