Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (199) / 2012

Emilia Konwerska,

WIELE TWARZY PAMIĘCI

A A A
Pamięć odmienia się przez wiele przypadków, ma też wiele znaczeń i kontekstów. Dotyka epistemologii, emocji, czasem jest blisko prawdy. Iwona Anna NDiaye rozmawia ze znawcami i dotyka w swojej publikacji kilku wymiarów pamięci, jej książka jest świadectwem zmagania się z czasem i poszukiwania prawdy.

"O pamięci w literaturze rosyjskiej. Rozmowy najważniejsze" wbrew pozorom nie jest książką skierowaną do wyselekcjonowanej grupy znawców literatury Rosji. Ogrom wiedzy, którym dysponują autorka oraz jej rozmówcy, nie przytłacza, ale zachęca do eksplorowania. Dyskusje są ciekawe, odsłaniają przed czytelnikiem nowe tereny, inne perspektywy. Autorka skupia się na różnorodnych aspektach pamięci, a także nie-pamięci, przeszłości utraconej i odzyskanej. Nad książką unosi się ogromny szacunek do przeszłości i wiara w jej moc. Autorka wychodzi z założenia, że to, co się wydarzyło, nie przemija dopóki istnieje w naszej świadomości. Punktem startowym wszystkich rozmów jest szacunek do pamięci, a tak naprawdę przeszłości, ludzi, historii.

Iwona Anna NDiaye rozmawia z Grzegorzem Ojcewiczem, Bernadettą Darską, Tatianą Marczenko, Jerzym Czechem, Manfredem Sapperem, Lucjanem Suchankiem i Aleksiejem Warłomowem. Poznajemy więc spojrzenia na literaturę i Rosję dobiegające z różnych kierunków. Krytyczka literacka, pisarz, tłumacz, rosjoznawca przyjmują odmienne perspetywy, ich wizje rosyjskiej literatury i pamięci różnią się od siebie, dopełniają i wspólnie stanowią wielobarwną całość. Poznajemy tajniki pracy tłumacza, który po prostu lubi książki, jak mówi Jerzy Czech: "Tłumaczę literaturę rosyjską, bo ją po prostu lubię, a nie po to by »działać na rzecz zbliżenia narodów« czy dla innego szczytnego celu" (s. 106). Dowiadujemy się, czym był samizdat i tamizdat, dlaczego autorzy podziemia w dużej mierze zostali zapomniani i gdzie był dom Bunina. NDiaye bierze na warsztat tematy, które ukształtowały wizerunek rosyjskiej literatury na świecie, takie jak komunizm i łagry, ale zabiera nas również w podróż w mniej znane rojony rosyjskiej literatury. Poznajemy historie pisarzy zbuntowanych, którzy tworzyli dla siebie i garstki znajomych, trafiali do więzień. Jedna z rozmów przybliża postać Warłama Szałamowa, którego twórczość jest ważnym i fascynującym zapisem represji, przemocy rządzących, jest też krytyką systemu totalitarnego; książki Szałamowa nie zestarzały się, bo jak mówi Manfred Sapper: "Tak długo, jak będzie istniał »porządek terroru« w obozach w Chinach, i tak długo, jak w Korei Północnej lub gdziekolwiek indziej w imieniu państwa ludzie będą poniżać, dręczyć, torturować, zabijać i sprowadzać do materiału innych ludzi, Szałamow będzie pozostawał przygniatająco aktualny i ważny" (s. 150). Z drugiej strony mamy Sołżenicyna, który stał się ofiarą po raz drugi. Libralny Zachód pełen oczekiwań wobec noblisty nie potrafił zaakceptować jego twardych, nieustęplich poglądów, moralności nieuznającej relatywizmu. Sołżenicyn stwierdził, że francuskie media są gorsze niż bezpieka, doczekał się łatki nacjonalisty i antysemity i wrócił na rosyjską wieś. Mamy więc obraz tragicznego losu bohatera i autorytetu moralnego, który przestaje mówić to, co podoba się publiczności. Droga od proroka do oplutego szaleńca okazuje się wyjątkowo krótka.

Rozmowa z Bernadettą Darską odkrywa przed nami znaczenie kryminału jako zapisu przemian społecznych i politycznych. Pamięć pojawia się w niej pod kilkoma postaciami. Ciekawym wątkiem rozmowy jest występująca często w kryminałach figura nieboszczyka. Trup jako symbol pamięci, zapomnienia, przeszłości i przyszłości zarazem, jest bardzo wymowny, ważne jest też podejście do ciała, pamięci miejsca, wspomnień; trójkąt "śmierć – pamięć – przeszłość" nabiera w krymiałach wyjątkowo wyraźnych kształtów. Dyskusja z autorem biografii jest pretekstem do rozważań na temat tożsamości. Pisarze na emigracji ciągle wracają do Rosji, siedząc w słońcu, piszą o mroźnych moskiewskich nocach. Pamięć miejsca, często silniejsza niż każda inna, nie zna granic. Trzeba pamiętać, że poszukiwanie prawdy, grzebanie w przeszłości ma w Rosji wyjątkowo duże znaczenie, nie jest też łatwe. Komunizm starał się, żeby zapamiętano tylko to, co wygodne dla ustroju. Badacze zamieniają się często w bohaterów kryminałów, odkrywają zagadki, demaskują zbrodnie reżimu. Rozmowa z Grzegorzem Ojcewiczem na temat śmierci Sergiusza Jasienina jest fascunującą opowieścią o walce z przekłamaniem, o okrutnym systemie. Badacz przestaje opisywać historie, wyciąga ją na wierzch, demaskuje, tworzy historię, staje się jej żywym elementem.

Sołżenicyn powiedział, że mówić prawdę to znaczy odradzać wolność. Praca Iwony NDiaye jest ukłonem w stronę przeszłości, prawdy i ludzi, którzy odeszli. Jest mimo to bardzo współczesna. Autorka zadaje swoim rozmówcom pytania, które nigdy się nie zestarzeją, nie staną się banalne. Nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, znawcy Rosji często nie zgadzają się ze sobą, możemy zapoznać się z różnorodnymi stanowiskami. Szacunek do pamięci i różnorodnych opinii zdaje się być mottem, które przyświecało autorce. "O pamięci w literaturze rosyjskiej. Rozmowy najważniejsze" to spotkanie z pasjonatami, ludźmi zafascynowanymi literaturą i Rosją; w książce nie ma patosu, są za to ciekawe historie, śledztwa, opowieści o rocku na kościach i prawdziwym oblliczu Kołymy. Jak mówi Tatiana Marczenko – główny obraz literatury rosyjskiej to nie dom, lecz droga, warto dodać, że rosyjska droga według Iwony NDiaye to droga, na której pamięta się, skąd się przyszło.
Iwona Anna NDiaye: „O pamięci w literaturze rosyjskiej. Rozmowy najważniejsze”. Wydawnictwo Portret. Olsztyn 2012.