Wydanie bieżące

15 maja 10 (202) / 2012

Przemysław Pieniążek,

DIGITALNA DRAPIEŻNOŚĆ

A A A
Utrzymująca się od kilkunastu lat koniunktura na horrory realizowane w estetyce pseudodokumentu wydaje się potwierdzać (pod)świadome pragnienie widzów dotyczące obcowania z niemalże namacalną grozą, realistycznym terrorem przypominającym o tym, że zdroworozsądkowa, oswojona codzienność bywa niezwykle kruchym konstruktem. Dzieła pokroju „Blair Witch Project” (1999) Daniela Myricka i Eduardo Sáncheza, „Projekt: Monster” (2007) Matta Reevesa, „Paranormal Activity” (2007) Orena Peliego, „Diary of the Dead: Kroniki żywych trupów” (2008) George’a A. Romero czy „Ostatni egzorcyzm” (2010) Daniela Stamma to jedynie wyimek z bogatego katalogu tytułów, z mniejszym lub większym powodzeniem mrożących krew w żyłach widzów, decydujących się sięgnąć po filmy realizowane w konwencji found footage.

Jedną z najciekawszych pozycji z nurtu fabularnych dockumentaries jest pierwsza odsłona zapoczątkowanego w 2007 roku cyklu „[•REC]” Jaume Balagueró i Bernata oraz Francisco „Paco” Plazy Trinidada, która obok „Kręgosłupa diabła” (2001) Guillermo del Toro czy „Sierocińca” (2007) Juana A. Bayony plasuje się w ścisłej czołówce hiszpańskojęzycznego horroru, z biegiem lat ulegającego jednak wyraźnemu skonwencjonalizowaniu. Debiutem reżyserskim pierwszego z wymienionych autorów byli „Bezimienni” (1999), głośna adaptacja powieści brytyjskiego mistrza historii z dreszczykiem, Ramseya Campbella. Trzy lata później Balagueró przypomniał o sobie anglojęzyczną „Ciemnością”, by w 2005 roku nakręcić kolejną sugestywną ghost story pod tytułem „Delikatna”. Z kolei nazwisko Plazy zaistniało w szerszym obiegu za sprawą wizualnie dopieszczonego historycznego horroru „Romasanta” (2004), określanego przez część krytyków mianem hiszpańskiej odpowiedzi na „Braterstwo wilków” (2001) Christophe’a Gansa. Wieść gminna niesie, że do pierwszego spotkania Balagueró i Plazy miało dojść w 2006 roku, kiedy obaj pracowali przy produkowanym przez Filmax International telewizyjnym cyklu „Filmy, które nie pozwolą ci zasnąć”. Nietrudno wywnioskować, że lubujący się w makabrze twórcy szybko nawiązali nić artystycznego porozumienia, w czego efekcie powstało dzieło zapewniające im awans do kinematograficznej pierwszej ligi.

Reportaż z piekła

Już w pierwszych minutach projekcji twórcy „[•REC]” wprowadzają reporterski styl narracji towarzyszący erupcji zagadkowych oraz makabrycznych zdarzeń. Przedłużeniem spojrzenia widza staje się obiektyw kamery Pabla (Pablo Rosso), operatora programu „Kiedy śpisz” prowadzonego przez rezolutną prezenterkę, Ángelę Vidal (Manuela Velasco). Podążając za telewizyjnym duetem obserwującym pracę brygady strażaków w trakcie ich nocnego dyżuru, widz staje się bezwolnym uczestnikiem pandemonium rozgrywającego się w pewnej kamienicy. Lokatorzy, filmowcy oraz przedstawiciele służb porządkowych, odseparowani od świata spowijającą budynek plastikową kurtyną, stają bowiem w obliczu tajemniczej infekcji przekształcającej kolejne osoby w krwiożercze monstra. Rejestrujący rzeź sprzęt Pabla pełni funkcję ograniczonego w swych technologicznych możliwościach medium przenoszącego widza w centrum zdarzeń, nie oferując przy tym uprzywilejowanych punktów widzenia. Roztrzęsiony obraz, rozstrojona ostrość, chwilowa utrata dźwięku, pauzy w rejestracji, strugi krwi brudzące obiektyw czy uruchomienie nocnego trybu kamery w kulminacyjnym punkcie akcji zagęszczają (nie tylko na płaszczyźnie wizualno-dźwiękowej) opresyjną atmosferę filmu, miksującego w ekstremalną całość fabularne schematy rodem z zombie movies oraz okultystycznych horrorów.

Zdjęcia kręcone w autentycznej, ograniczonej przestrzeni budynku, przekształcają ją w mroczny labirynt, po którym przemieszczają się uczestnicy wydarzeń, odsłaniający przed obojętnym okiem kamery szeroką gamę swoich stanów emocjonalnych. Tym samym „[•REC]” staje się sugestywnym zapisem desperackiej walki o przetrwanie, której finał ani przez chwilę nie jest oczywisty zarówno dla uwięzionych, jak i dla samych widzów. Co ciekawe, nie był także oczywisty dla występujących w filmie aktorów, wszak żaden z nich nie dostał pełnej wersji scenariusza. Tym ciekawiej prezentuje się pierwszoplanowa rola Manueli Velasco (niegdysiejszej prezenterki telewizyjnej), zasłużenie uhonorowanej nagrodą Goya (statuetka trafiła także w ręce montażysty, Davida Gallarta). Nominowani do Europejskiej Nagrody Filmowej Jaume Balagueró i Paco Plaza nie spoczęli na laurach, z miejsca planując kontynuację horroru, którego międzynarodowy sukces przykuł uwagę zachodniego przemysłu filmowego, co w niespełna rok później zaowocowało wprowadzeniem na ekrany kin „Kwarantanny” Johna Ericka Dowdle’a. Nie trudno zgadnąć, że amerykański remake był niczym więcej jak wierną kalką europejskiego przeboju, który w Stanach Zjednoczonych trafił na rynek DVD dopiero w chwili, kiedy film z Jennifer Carpenter w roli głównej już na dobre zniknął z afiszy.

Demoniczna interwencja

Zachęcony sukcesem swojego dzieła duet Balagueró-Plaza powrócił w 2009 roku z jeszcze bardziej dynamicznym oraz o wiele krwawszym sequelem, którego akcja rozgrywa się tej samej feralnej nocy. Tym razem subiektywna rejestracja dramatycznych wypadków staje się udziałem Rosso (Pablo Rosso), funkcjonariusza hiszpańskiej jednostki antyterrorystycznej GEO, która wraz z doktorem Owenem (Jonathan Mellor) wkracza na teren kamienicy opanowanej przez ofiary choroby posiadającej jawnie metafizyczną proweniencję. Uatrakcyjniając warstwę dramaturgiczno-wizualną, twórcy „[•REC]2” wykorzystali profesjonalny osprzęt oddziałów specjalnych precyzyjnie rejestrujący przebieg akcji (nawiązującej do estetyki gier typu First Person Shooter), toczącej się w różnych odcieniach mroku. Nie mniej emocjonującą relację zapewniają ujęcia z kamery trójki nastolatków, Tita (Pau Poch), Uriego (Àlex Batlori) oraz Mire (Andrea Ros), którzy zakradając się do zakazanej strefy, na własnej skórze przekonują się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Niestety, zaskakująco wtórne w stosunku do głośnego poprzednika dzieło Balagueró i Plazy redukuje poziom sugestywnie budowanego napięcia na rzecz przewidywalnych zwrotów akcji oraz splatterpunkowych wręcz efektów specjalnych autorstwa Salvadora Santany oraz Alexa Villagrasy, za które otrzymali notabene nominację do nagrody Goya. Zdecydowanie mniej entuzjastyczne przyjęcie filmu ze strony części krytyki nie ochłodziło zapału Hiszpanów, którzy (już osobno) postanowili kontynuować temat infernalnej zarazy.

Krwawe gody

Tegoroczna premiera „[•REC]3: Genezy” Paco Plazy potwierdza, że w odczuciu reżysera nadeszła pora na odświeżenie wyraźnie wyeksploatowanej formuły. Trzecia odsłona cyklu zaczyna się wręcz sielankowo: widz staje się świadkiem uroczystości weselnej Clary (Leticia Dolera) oraz Koldo (Diego Martín), nagrywanej przez kuzyna pana młodego zwyczajną cyfrówką. Realizowany w ten sposób materiał estetyczną jakością oraz poziomem tematycznym nie odbiega od klasycznych produkcji biesiadnych. Jednak tylko do czasu. Wszak pośród powszechnego gwaru, tańców i swawoli dochodzi do upiornego incydentu, kiedy to pokąsany przez agresywnego psa (utożsamianego ze źródłem infekcji trapiącej mieszkańców pamiętnej kamienicy) wuj Víctor (Emilio Mencheta) przemienia się w rozjuszoną bestię, siejącą panikę, zniszczenie oraz (krótkotrwałą) śmierć. Rozdzieleni nowożeńcy na własną rękę podejmują walkę z hordami odczłowieczonych weselników, będących emisariuszami zagłady zataczającej coraz szersze kręgi.

Chociaż podtytuł dzieła (którego czas akcji zasadniczo pokrywa się z kalendarium wydarzeń znanych z poprzednich segmentów poliptyku) wydaje się jednoznacznie sugerować, iż wszelkie nieujawnione dotąd tajemnice spowijające plagę ujrzą wreszcie światło dzienne, widz musi obejść się przysłowiowym smakiem. Słowo „geneza” pełni bowiem w dziele Paco Plazy funkcję metafory zaczerpniętej z Pisma Świętego (ściślej: z Księgi Rodzaju) pozwalającej lepiej zrozumieć prawdziwą naturę demonów. Niespodzianek jest tu jednak więcej. Po „rebeliancko” rejestrowanym weselnym prologu kończą się typowe dla serii zabiegi subiektywizacji, ustępując pola tradycyjnej formule filmowej opowieści. Sporym zaskoczeniem jest także wyraźna zmiana konwencji dzieła, ewoluującego w stronę pastiszu przesyconego aurą najczarniejszego humoru oraz morderczym stężeniem (z)grozy. Soczyste efekty wizualne, przejaskrawiony melodramatyzm oraz werystyczne metody eliminacji ociekających posoką drapieżców pozwalają doszukiwać się w dziele Plazy wyraźnych aluzji do kultowych makabresek pokroju „Martwego zła 2” (1987) Sama Raimiego czy „Martwicy mózgu” (1992) Petera Jacksona.

Niestety, przyzwoite aktorstwo (szczególnie w wykonaniu Leticii Dolery oraz Diego Martína), kilka mocnych scen oraz garść intertekstualnych „smaczków” nie ratują filmu – który spokojnie może funkcjonować jako autonomiczna całostka – przed zarzutem tematycznej wtórności, realizacyjnej przeciętności oraz nudy. Pozostaje mieć nadzieję, że więcej szczęścia będzie miał Jaume Balagueró, którego „[•Rec] Apocalypse” najprawdopodobniej doprowadzi popularny cykl do intrygującego (wnioskując z podtytułu) końca. Jedno jest pewne – sezon hiszpańskich opętań jeszcze się nie zakończył.
„[•REC]”. Reżyseria: Jaume Balagueró, Paco Plaza. Scenariusz: Jaume Balagueró, Paco Plaza, Luis Berdejo. Obsada: Manuela Velasco, Ferrán Terraza, Pablo Rosso, Claudia Silva, Carlos Lasarte. Gatunek: horror. Produkcja: Hiszpania 2007, 80 min. „[•REC]2”. Reżyseria: Jaume Balagueró, Paco Plaza. Scenariusz: Jaume Balagueró, Paco Plaza, Manu Diez. Obsada: Jonathan Mellor, Manuela Velasco, Pablo Rosso, Ariel Casas, Carlos Olala, Pep Molina, Andrea Ros, Àlex Batlori, Pau Poch. Gatunek: horror. Produkcja: Hiszpania 2009, 85 min. „[•REC]3: Geneza” („[•REC]3 Génesis”). Reżyseria: Paco Plaza. Scenariusz: Paco Plaza, Luis Berdejo. Występują: Leticia Dolera, Diego Martín, Ismael Martínez, Emilio Mencheta. Gatunek: horror. Produkcja: Hiszpania 2012, 80 min.