Wydanie bieżące

15 października 20 (212) / 2012

Agnieszka Wójtowicz-Zając,

RELIGIJNA MOZAIKA

A A A
Wydanie monograficzne: Skarga - religijny agon kultury.
Indie od dawna fascynują Zachód. Filozofia indyjska inspirowała europejskich myślicieli, fascynowała odmiennością od zachodniej wizji świata, proponowała inne wyobrażenie o człowieku i kosmosie. Wraz z filozofią popularność zdobywała indyjska sztuka religijna, folklor, pełen kolorów, przepychu, mamiący oczy feerią kosztownych kamieni i złota. Popularne stawały się nie tylko ścieżki religijnego poznania, odkryte na nowo przez gwiazdy rocka, ale także filmy z Bollywood, kuchnia, biżuteria, stroje, taniec, symbolika filozoficzna i mistyczna ograniczone do wersji pop-papki. Złożona, niejednolita kultura Indii została sprowadzona do schematów popkultury, kształtując nasze wyobrażenie na temat tego kraju. Tymczasem Hindusi tworzą skomplikowaną mozaikę wyznań i kultów, czerpiąc ze swoich najdawniejszych tradycji, ale też łącząc elementy poszczególnych religii. Autor „Dziewięciu żywotów”… prowadzi czytelnika przez współczesne Indie, pokazując różnorodność dziewięciu ścieżek religijności.

William Dalrymple jest pisarzem, historykiem i krytykiem literackim. Od 2004 roku jest korespondentem prasowym w Azji Południowej. Jego książki zostały nagrodzone m.in. Nagrodą im. Thomasa Cooka (1994), Prix de l’Astrolabe (1998), Nagrodą Wolfsona (2001), Nagrodą im. Duffa Coopera (2006) oraz został dwukrotnie wyróżnione przez Szkocki Instytut Sztuki. „Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach” zostało wydane w 2009 roku i zdobyło nagrodę literacką Brytyjskiego Towarzystwa Azjatyckiego. Autor jest członkiem Królewskiego Towarzystwa Literackiego, Królewskiego Towarzystwa Geograficznego oraz Królewskiego Towarzystwa Azjatyckiego. Jest również organizatorem Festiwalu Literackiego w Dźajpurze. Jego wieloletni pobyt w Indiach pozwolił mu poznać lepiej kulturę i religijność mieszkańców. Efektem podróży po olbrzymim kraju, słuchania historii i obserwowania codziennego życia bardzo różnych ludzi jest właśnie „Dziewięć żywotów..”., mające przybliżyć czytelnikom świętość we współczesnych Indiach.

Dziewięciu głównych bohaterów poświęciło swoje życie praktykowaniu religii. Poznajemy m.in. dźinijską mniszkę, która wyrzeka się całego życia doczesnego, dewadasi, świętą prostytutkę przeznaczoną bogini jako mała dziewczynka, która wprowadziła swoje córki w zawód, tancerza tejjam wcielającego się w boga, opowiadacza boskich legend, którego profesja powoli zanika, rzeźbiarza bogów, mnicha buddyjskiego, który porzucił śluby zakonne, aby walczyć zbrojnie za wolny Tybet, wyznawczynię sufizmu, która znalazła schronienie w świątyni oraz wędrownych śpiewaków i ich agnostyczne pieśni. Zadziwia przede wszystkim różnorodność przedstawianych ścieżek oraz niezachwiana wiara wyznawców i radość, jaką daje im religia. Każdy z nich jest pewien obranej drogi. William Dalrymple w swojej książce daleki jest od traktatu religioznawczego, nie wchodzi w meandry rozmaitych teologii i rozważań kosmogonicznych. Pokazuje rzeczywistych ludzi i ich przeżywanie świętości, a zarazem, poprzez tytułowe dziewięć żywotów, ukazuje różnorodność i odrębność kultów na terenie Indii.

Prawdziwa duchowość nie jest łatwa, a wybory dokonywane przez wyznawców nigdy nie są proste. Buddyjski mnich porzucił zakon i chwycił za broń, łamiąc zasadę wyrzekania się przemocy. Uznał, że postąpił słusznie, stając w obronie swojego kraju i religii, jednak po dziś dzień pokutuje za swoje czyny. Dźinijska mniszka porzuciła dom i rodzinę, wędruje w samotności, towarzyszyła swojej przyjaciółce, kiedy ta dobrowolnie umierała, odmawiając jedzenia. Wyznawczyni Tary uciekła od męża i straciła kontakt z córkami, podążyła za boginią i żyje dziś na polach kremacyjnych za miastem. Często ich decyzje wiążą się z utratą rodziny, wygnaniem, dobrowolną ascezą, ucieczką przed światem, poświęceniem. Żadne z nich nie żałuje obranej ścieżki.

Reportażysta oddaje głos swoim bohaterom, usuwa się w cień, nie narzuca swojej perspektywy. Przede wszystkim jest bezstronny, nie ocenia wyborów dokonanych przez jego rozmówców, nie nakłada na ich życiorysy swojego europejskiego punktu widzenia. Jednocześnie nie dewaluuje w oczach czytelnika żadnej z dróg. Nawet najbardziej niezrozumiałe i odległe od naszej kultury zachowania i tradycje traktowane są przez niego ze zrozumieniem, bez kolonialnej wyższości. To wszystko sprawia, że reportaż jest autentyczny, pozwala choć trochę zbliżyć się do prawdziwych Indii i ich mieszkańców.

Kolejnym, poza przedstawieniem rozmaitych wyznań, problemem reportażu jest funkcjonowanie tradycji w błyskawicznie rozwijającym się kraju. Jak funkcjonują pasterskie, oralne eposy tam, gdzie wyrastają olbrzymie, nowoczesne metropolie? Jak religie wywodzące się z zupełnie innej sytuacji społecznej i gospodarczej zatrzymują wyznawców obecnie? Dalrymple pokazuje obyczaje, które powoli wymierają. Synowie opowiadacza parów mogą przejąć tradycję po ojcu, ale synowie rzeźbiarza bogów mają inne plany niż poświęcenie się tworzeniu wizerunków bóstw, które w procesie twórczym same stają się bogami: „(…) wiem, że jeśli chłopak będzie miał dobre stopnie, to na pewno wyjedzie do Bangaluru. A wygląda na to, że bardzo dobrze zda egzaminy. Z jakiejś przyczyny synowie braminów świetnie radzą sobie na egzaminach z matematyki i informatyki. Może to też jest we krwi. (…) To wszystko należy do świata, który się teraz przed nami otwiera. W końcu, jak mówi mój syn, to wiek komputerów. I jakkolwiek bardzo chciałbym, aby było inaczej, nie mogę mu powiedzieć, że to wiek odlewników brązu” (s. 225).

Indie zmieniają się na oczach ich mieszkańców w niesamowitym tempie. Rozwój nie jest równomierny. Poza metropoliami ludzie żyją tak, jak żyli ich przodkowie. Tam też dawne religie mają szanse przetrwania, choć i tak zanikają razem z migracją mieszkańców. Reportażysta pokazuje zderzenie światów – tradycji i nowoczesności, przełomu, który dzieje się na oczach obserwatorów i uczestników.

William Dalrymple prowadzi czytelnika przez całą różnorodność Indii. Nie tylko rozmaite kulty i drogi przeżywania świętości, ale też zróżnicowanie regionów. Opisuje klimat, krajobrazy, przedstawia w zarysie historię krainy, która była podstawą do wykształcenia się takich, a nie innych form religijności. Każdy region ma własną odmianę religii, systemu kastowego, opowieści i sposobów kultu. Reportaż pozwala na fascynującą podróż po mapie kultury i religii Indii.

Całość jest sprawnie napisana, ciekawa, przejmująca. „Dziewięć żywotów…” pozwala zrozumieć współczesne Indie w ich rozdarciu między duchowością a pogonią za nowoczesnością, w ich różnorodności i fascynującej odmienności od tego, co znamy. Książki takie jak ta mogą pomóc zmienić obraz Indii utrwalony w świadomości ludzi Zachodu.
b>William Dalrymple: „Dziewięć żywotów. Na tropie świętości we współczesnych Indiach”. Przeł. S. Litwińska. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2012 [seria: Reportaż].