Wydanie bieżące

1 listopada 21 (213) / 2012

Michał Misztal,

„COMIC BOOK CONFIDENTIAL”: LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE

A A A
Film „Comic Book Confidential” miał premierę w 1988 roku. Ponad dwie dekady później, dzięki staraniom wydawnictwa Centrala, także polscy widzowie wreszcie mogą się z nim zapoznać. Dzieło Rona Manna, zajmującego się głównie kanadyjską i amerykańską kulturą popularną, to zaprezentowany ze sporym poślizgiem, ale za to dający możliwość spojrzenia na ówczesny komiks z dystansu dokument, który powinien znać każdy czytelnik obrazkowych opowieści.

Żaden z występujących w „Comic Book Confidential” twórców nie zasługuje na pominięcie; w filmie Manna można zobaczyć takich autorów, jak Lynda Barry, Charles Burns, Sue Coe, Robert Crumb, Will Eisner, Al Feldstein, Shary Flenniken, William M. Gaines, Bill Griffith, Jaime Hernadez, Jack Kirby, Harvey Kurtzman, Stan Lee, Paul Mavrides, Frank Miller, Victor Moscoso, Francaise Mouly, Dan O’Neill, Harvey Pekar, Gilbert Shelton, Spain oraz Art Spiegelman. Na szczęście w ciągu lat, jakie dzielą nas od premiery filmu, polski odbiorca miał szansę zapoznać się z komiksami sporej części wyżej wymienionych osób, zaś w dobie powszechnego dostępu do Internetu dotarcie do twórczości pozostałych nie powinno być problemem.

Reżyser pokazuje wiele twarzy komiksu, nie ograniczając się na przykład jedynie do utworów niezależnych lub opowieści o superbohaterach. Twórcy rozpoczynają swoją opowieść od trudnych początków, kiedy to jeszcze nie mogli oczekiwać jakiejkolwiek niezależności, następnie mówią o kolejnych dekadach, czasach zarówno dobrych, jak i bardzo złych dla medium. Sporą część „Comic Book Confidential” poświęcono działalności psychiatry Fredrica Werthama, autora książki „Uwiedzenie niewinnych”, traktującej o destrukcyjnym wpływie komiksów na młodych czytelników oraz nagonce, która ostatecznie doprowadziła do masowego cenzurowania obrazkowych opowieści, co poskutkowało drastycznym ograniczeniem pola manewru ich autorów. Być może dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale komiks w Ameryce nie zawsze był kochany, a wydarzenia takie jak publiczne palenie zeszytów zawierających kadry wcale nie należały do rzadkości.

Okres cenzurowania treści komiksów przedstawiony jest w filmie jako czas wielkiej stagnacji oraz braku możliwości zrobienia czegokolwiek bardziej kreatywnego. W końcu na scenie pojawili się twórcy niezależni, tacy jak Robert Crumb, którzy z kolei nie przejmowali się żadnymi ograniczeniami, celowo depcząc każdą świętość i poruszając wszelkie możliwe tematy tabu. Dzisiaj widać, że niektórzy z rozpoczynających karierę w ten właśnie sposób autorów – zdawałoby się, chcących jedynie zrobić na złość cenzorom – należą obecnie do światowej czołówki twórców komiksowych; ich dzieła wzbudzają uznanie nawet wśród odbiorców na co dzień nie zainteresowanych komiksami, zaś im samym trudno byłoby odmówić zasłużonego miana artystów.

Niektórzy z autorów pojawiają się na ekranie na dłużej, inni wygłaszają zaledwie po kilka zdań, przez chwilę pokazują widzowi swoje kadry, często czytając na głos umieszczone w nich teksty, a następnie znikają. W ciągu dziewięćdziesięciu minut projekcji nie sposób było dać wszystkim taką samą szansę na zaprezentowanie swojej twórczości, w związku z czym czasami reżyser jedynie zaznacza, że dany temat istnieje i nie jest pozbawiony znaczenia. Reszta należy do widza, jeżeli tylko zainteresuje się poruszonym zagadnieniem. Jako zachęta do własnych poszukiwań „Comic Book Confidential” sprawdza się bardzo dobrze.

Wypowiedzi twórców zostały uzupełnione licznymi wstawkami muzycznymi, animacjami oraz prezentacjami samych komiksów, często kadr po kadrze, włącznie z odczytywaniem napisów. Choć ten ostatni zabieg nie za każdym razem mnie przekonywał (osobiście byłem bardziej zainteresowany tym, co do powiedzenia mają sami autorzy, taka ilość pokazywania stworzonych przez nich ilustracji nie wydawała mi się konieczna, zwłaszcza w przypadku takich osób, jak Harvey Pekar, autor serii „American Splendor”, który poza przeczytaniem jednej ze swoich krótkich opowieści nie mówi prawie nic), w wielu przypadkach udało się z jego pomocą urozmaicić i uatrakcyjnić odbiór.

Jednym z ostatnich padających w „Comic Book Confidential” zdań, tuż przed kończącą film wypowiedzią Willa Eisnera, jest stwierdzenie: „Coraz lepsi ludzie dochodzą do głosu, bardziej inteligentni, bardziej wymagający artyści, którzy wychowują bardziej inteligentnych i dojrzalszych odbiorców. Dlatego myślę, że przyszłość stoi przed wami otworem”. Minęły dwadzieścia cztery lata. Dziś polski odbiorca może z perspektywy czasu ocenić, jak przedstawia się to, co w 1988 roku było jeszcze nieznane reżyserowi oraz twórcom, którym oddał głos. Dostaliśmy „Comic Book Confidential” bardzo późno, ale dobrze, że w ogóle. To film, z którym zdecydowanie warto się zapoznać.
„Comic Book Confidential”. Reżyseria: Ron Mann. Scenariusz: Ron Mann, Charles Lippincott. Gatunek: dokumentalny. Produkcja: USA / Kanada 1988, 90 min.