Wydanie bieżące

15 listopada 22 (214) / 2012

Przemysław Pieniążek,

OBRAZY, KTÓRE GRYZĄ

A A A
Ukazująca się nakładem wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy monografia „Polski komiks kobiecy” pod redakcją Kingi Kuczyńskiej to jedna z ważniejszych inicjatyw związanych z promocją twórczości, której nie sposób pominąć w dyskursie poświęconym historii, teraźniejszości oraz przyszłości graficzno-narracyjnego medium. W ramach wprowadzenia redaktorka tomu przedstawia najważniejsze zagadnienia dotyczące (nie tylko) tytułowego fenomenu rozpatrywanego w kluczu feministycznym, genderowym czy queer. Przypomnienie prekursorskiego dorobku klasycznych dziś autorek (Mai Berezowskiej, Hanny Gosławskiej czy Szarloty Pawel) generuje refleksję nad recepcją „kwestii kobiecej” z perspektywy komiksowej myśli teoretycznej oraz aktualnych rynkowych zapotrzebowań, jak również nad dziełami powstałymi po 1989 roku (w tym pracami internetowymi), sygnowanymi nazwiskami Agnieszki Papis, Aleksandry Spanowicz, Joanny Saneckiej, Agaty „Endo” Nowickiej, Joanny Karpowicz, Marzeny Sowy czy Olgi Wróbel.

Licząca ponad trzysta stron monografia to ekskluzywny przegląd różnorodnych pod względem tematycznym, narracyjnym oraz estetycznym prac czterdziestu autorek – zarówno już uznanych, jak i tych z powodzeniem kreujących własną markę. Nostalgiczne dzieło Darii Bogdańskiej, utrzymane w karykaturalnym tonie plansze duetu Matylda Bruniecka / Klaudyna Bajkowska, lakoniczny, choć intensywny pod względem przekazu dyptyk Agaty Gorządek, przybierająca kształt przewrotnej przypowieści historia Joanny Karpowicz czy urzekające onirycznym klimatem prace Joanny Krótkiej, Anny Heleny Szymborskiej oraz Dagmary Matuszak to zalewie skromny wyimek z artystycznych zjawisk, z mocą obalających wszelkie stereotypy na temat ograniczonych możliwości kobiecego komiksu.

Równie znaczącym tytułem sygnowanym logiem stołecznego wydawnictwa są „Dzienniki ukraińskie. Wspomnienia z czasów ZSRR” Igora Tuveriego, ukrywającego się pod pseudonimem Igort. Włoski rysownik, ilustrator oraz wydawca jako profesjonalny twórca debiutował w 1980 roku na łamach magazynu „Linus”, by w kolejnych latach uczestniczyć w zakładaniu niezależnego czasopisma „Il pinguino” oraz artystycznej grupy Valvoline. Lata dziewięćdziesiąte przyniosły Igortowi publikacje na rynku japońskim, a przygotowane przez niego projekty (jak chociażby seria „Amore et Yuri”) ugruntowały jego wysoką pozycję w Kraju Kwitnącej Wiśni. W 2000 roku artysta założył Coconino Press, uznawane dziś za jedno z najciekawszych europejskich wydawnictw zajmujących się komiksem artystycznym oraz niezależnym.

Najnowszym dziełem autora „Sinatry” jest komiksowy reportaż, stanowiący pierwszą część dyptyku poświęconego krajom dawnego Związku Radzieckiego. Stylizowany na podręczny brulion komiks jest sprawozdaniem z trwającej blisko dwa lata podróży po Rosji i Ukrainie, przynoszącej osobistą refleksję na temat jakości życia mieszkańców tego regionu w dwadzieścia lat po upadku muru berlińskiego. „Wystarczy trochę zdrapać, aby odkryć pod warstwą radzieckiej powściągliwości chęć bycia wysłuchanym” – zgodnie z tą dewizą, Igort cierpliwie kolekcjonował wstrząsające wspomnienia tych, którzy przetrwali Hołodomor, morderczą plagę głodu przypadającą na lata 1932-1933.

Oszczędnym, często operującym językiem symbolu planszom ilustrującym przeszłość Ukrainy, jak i jej niepokojącą teraźniejszość (bieda, korupcja, morderstwa na tle politycznym) towarzyszą czarno-białe szkice inspirowane raportami szefów OGPU, dotyczącymi szokujących doniesień z rejonów objętych przymusową kolektywizacją, potwierdzających bynajmniej nie odosobnione przypadki kanibalizmu oraz nekrofagii. „Dzienniki ukraińskie. Wspomnienia z czasów ZSRR” to precyzyjnie skomponowana opowieść, zapraszająca czytelnika do zadumy nad skalą indywidualnych dramatów układających się w jedną z najczarniejszych kart historii XX wieku.

Nie lada gratkę dla miłośników sztuki Dave’a McKeana przygotowało natomiast wydawnictwo Egmont Polska. „Pictures That Tick” to unikalny zbiór krótkich form komiksowych wieloletniego współpracownika Neila Gaimana (obok okładek kultowego cyklu „Sandman”, ilustrował także „Drastyczne przypadki”, „Czarną Orchideę” oraz „Sygnał do szumu”), mającego w swoim dorobku dzieła powstające na zamówienie branży muzycznej, reklamowej, a nawet filmowej. Echa polimedialnej sztuki brytyjskiego artysty (specjalizującego się między innymi w grafikach, malarstwie, fotografii, kolażach oraz cyfrowych eksperymentach) wyczuwalne są także w przesyconych fantasmagorycznym klimatem planszach, skutecznie uwieczniających „iluzoryczną, na wpół widzialną jakość snów”.

Wiele z opublikowanych w albumie historii przybiera formę anegdoty, przypowieści czy niepozbawionej ironicznego dystansu introspekcji. Zarówno tekst, jak i obraz kształtują dynamikę kadrów, w równym stopniu zachęcając do estetycznej zadumy, co pozostawiając odbiorcy sporą swobodę interpretacyjną. Wykraczające poza granice tradycyjnie rozumianego komiksu „Pictures That Tick” są zbiorem wysmakowanych pod względem estetycznym minitraktatów o poszukiwaniu wolności, niedoskonałości pamięci, przemijaniu oraz nieuchronności końca będącego równocześnie początkiem zupełnie nowej przygody.

W ramach artystycznego sprzeciwu wobec współczesnych trendów w przedstawianiu wizerunku wampira scenarzysta Scott Snyder oraz pisarz Stephen King stworzyli opowieść próbującą przywrócić krwiopijcom ich (nie)dobre imię. Tak narodził się postrach Dzikiego Zachodu, Skinner Sweet – bezwzględny i charyzmatyczny banita przemieniony w dziecię nocy nowej generacji, dalece różniące się od jego „wyrafinowanych” pobratymców ze Starego Kontynentu. Wyrównując rachunki z dawnymi prześladowcami, rozmiłowany w słodyczach potwór trafił do Los Angeles doby lat dwudziestych ubiegłego stulecia, spotykając na swojej drodze Pearl Jones, początkującą aktorkę, której marzenie o wielkiej karierze skutecznie rozwiali rezydujący w Fabryce Snów długozębni prominenci. Dzięki Skinnerowi Pearl uświadomiła sobie jednak, że śmierć jest zaledwie początkiem, oferującym byłej ofierze szansę odwetu.

Teraz na arenie pojawia się nowy gracz. Cash McCogan, twardy szef policji, zamierza uporać się z wszechobecną korupcją oraz przestępczością, nawet za cenę otwartego konfliktu z bogatym konsorcjum budującym zaporę Hoovera na rzece Kolorado. Kiedy kolejni szefowie spółki przechodzą do wieczności w iście ekspresowym tempie, bohater – ku własnemu zdumieniu – odkrywa, że znalazł się w epicentrum wojny toczonej między przedwiecznymi wampirami a ich zdeterminowanymi pogromcami. Rzecz jasna, w rozgorzałym piekle nie mogło zabraknąć miejsca dla Skinnera Sweeta, w latach trzydziestych znanego także jako Jim Smoke.

Cykl „Amerykański Wampir” to pełna grozy, makabry oraz czarnego humoru kronika historycznych, społecznych i kulturowych przemian USA schyłku XIX wieku oraz pierwszej połowy następnego stulecia. Brazylijczyk Rafael Albuquerque (ilustrował takie serie, jak „Blue Beetle” czy „Superman/Batman”) oraz Mateus Santolouco zadbali o to, aby mroczne, pełne zwrotów akcji, intertekstualnych smaczków oraz soczystych dialogów fabuły Snydera zyskały odpowiednią oprawę wizualną. Stonowane pod względem kolorystyki, choć nie pozbawione drapieżności (podsycanej drastycznymi efektami rodem z filmów gore) ilustracje składają się na nietuzinkowy komiks, doskonale łączący elementy horroru, westernu, dramatu gangsterskiego oraz romansu. Fani serii już dziś mogą sobie ostrzyć zęby na trzeci tom sagi, którego akcja rozgrywać się będzie także na froncie II wojny światowej. Jedno jest pewne – poleje się krew…
„Polski komiks kobiecy. Monografia”. Red. K. Kuczyńska. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2012. Igort: „Dzienniki ukraińskie. Wspomnienia z czasów ZSRR”. Tłum. M. Sowa. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2012. Dave McKean: „Pictures That Tick”. Tłum. T. Sidorkiewicz. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2012. Scott Snyder, Rafael Albuquerque, Mateus Santolouco: „Amerykański Wampir”. T. 2. Tłum. P. Braiter. Wydawnictwo Egmont. Warszawa 2012.