Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (218) / 2013

Przemysław Pieniążek,

ŁAŃCUSZEK (NIE)SZCZĘŚCIA

A A A
„Korowód” uznawany jest za jedną z najbardziej popularnych sztuk w dorobku Arthura Schnitzlera (1862-1931) – austriackiego prozaika, dramaturga, lekarza, czołowego przedstawiciela wiedeńskiego modernizmu. To właśnie dzięki niej autor zyskał miano skandalisty, kiedy w 1921 roku (z okazji scenicznej premiery utworu napisanego ćwierć wieku wcześniej) został mu wytoczony proces z powodu wykroczeń przeciwko obyczajności. Przedstawiając perypetie bohaterów reprezentujących różne stany i warstwy społeczne (w gronie dramatis personae znajdowali się między innymi: prostytutka, żołnierz, panicz, pokojówka, hrabia i poeta), łączących się w zadziwiające towarzysko-erotyczne konfiguracje, Schnitzler opowiadał o potędze seksualnej namiętności wymykającej się spod kontroli rozumu. Ukazywał także bolesne konsekwencje zdrady i życia w zakłamaniu oraz uczestnictwa w wyrachowanej grze pozorów maskującej tęsknotę za prawdziwym uczuciem.

Utwór austriackiego literata kilkakrotnie posłużył jako kanwa filmowych adaptacji, wśród których można wymienić francuskie „Rondo” (1950) Maksa Ophülsa oraz „La Ronde” (1964) Rogera Vadima, niemieckie „Reigen” (1973) Otto Schenka czy zrealizowane w Stanach Zjednoczonych „Chain of Desire” (1992) Temístoclesa Lópeza. „360. Połączeni” to najnowsza, uwspółcześniona próba odczytania sztuki Arthura Schnitzlera zaproponowana przez Fernando Meirellesa, autora nagradzanego „Miasta Boga” (2002), wywiedzionego z powieści Johna Le Carre’ego „Wiernego ogrodnika” (2005) oraz inspirowanego prozą José Saramago „Miasta ślepców” (2008).

W ramach międzynarodowej koprodukcji brazylijski reżyser zaprosił do współpracy Petera Morgana, scenarzystę sygnującego swoim nazwiskiem takie projekty, jak „Królowa” (2006) Stephena Frearsa, „Frost / Nixon” (2008) Rona Howarda oraz „Medium” (2010) Clinta Eastwooda. Niestety, tym razem Brytyjczyk poległ w starciu z teatralnym oryginałem, tworząc na jego kanwie filmową przypowieść-puzzle, rozpisaną co prawda z matematyczną precyzją, lecz zaskakująco nudną i przewidywalną. W zamierzeniach losy bohaterów (zróżnicowanych pod względem statusu społecznego, stylu życia, wyznawanego światopoglądu, bagażu doświadczeń i temperamentu), nawiązujących mniej lub bardziej przypadkowe relacje (głównie o podłożu erotycznym) w zmieniającym się pejzażu czasowo-przestrzennym, miały stanowić metaforyczny przyczynek do refleksji na temat niedoskonałości ludzkich związków. Zapewne miały także sygnalizować (pod)świadomą potrzebę poszukiwania przez każdego człowieka dialogu i bliskości z drugą osobą: partnerem, członkiem rodziny, przypadkowym kochankiem czy choćby intrygującym współpasażerem.

Jednak ten melodramatyczny zapis symbolicznej wędrówki – często kończącej się w punkcie startu, choć mimo wszystko dającej nadzieję na nowy początek – razi nadmiernym stężeniem dramaturgicznej, narracyjnej oraz estetycznej wtórności, proponując wycieczkę w rejony już dawno do cna wyeksploatowane przez filmowców pokroju Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Za okoliczność łagodzącą trudno także uznać zaledwie poprawny występ renomowanych aktorów. W obsadzie „360. Połączonych” znaleźli się między innymi: sir Anthony Hopkins, Jude Law, Rachel Weisz, Moritz Bleibtreu czy Jamel Debbouze, w większości przypadków jednak ich ekspresja ogranicza się do beznamiętnego snucia się po ekranie. Klasyczne split-screeny, montażowa brawura oraz nastrojowe piosenki nieźle korespondujące z kameralnym tonem dzieła to nieliczne „ozdobniki” (obok parady nagich biustów), ze zmiennym powodzeniem reanimujące strupieszałą fabułę.

Chociaż obraz Fernando Meirellesa cieszył się umiarkowanym sukcesem finansowym, zdecydowanie nie zjednał sobie sympatii europejskiej oraz amerykańskiej krytyki, wywołując w trakcie (nie tylko) festiwalowych pokazów silne emocje, przeważnie odmienne od tych zakładanych przez twórców. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny projekt brazylijskiego filmowca będzie bliższy jego najsłynniejszym produkcjom, dzięki którym zaistniał w kręgu zaufania rzeszy oddanych widzów. Oby na własne życzenie nie znalazł się poza jego granicami.
„360. Połączeni” („360”). Reżyseria: Fernando Meirelles. Scenariusz: Peter Morgan. Obsada: Anthony Hopkins, Jude Law, Rachel Weisz, Ben Foster, Moritz Bleibtreu, Jamel Debbouze, Maria Flor, Juliano Cazarré i in. Gatunek: melodramat. Produkcja: Austria / Brazylia / Francja / Wielka Brytania 2011, 110 min.