Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (223) / 2013

Marta Kalarus,

DZIECKO NIE KŁAMIE

A A A
„Polowanie” Thomasa Vinterberga zostało zauważone i docenione przez jury konkursu filmowego w Cannes już w zeszłym roku. Na polskie ekrany film trafił jednak dopiero 15 marca 2013 roku, umożliwiając tym samym polskim widzom zapoznanie się z kolejnym dziełem duńskiego reżysera, znanego szerszej publiczności jako współtwórca słynnej Dogmy 95, realizującego jej założenia w filmie „Festen”.

„Polowanie” traktuje o często poruszanym w ostatnich latach w mediach problemie pedofilii. Reżyser ukazuje tę kwestię z perspektywy dorosłego, oskarżonego o molestowanie małej dziewczynki. Lucas – główny bohater filmu, grany przez nagrodzonego za tę rolę Złotą Palmą w Cannes Madsa Mikkelsena, to samotny mężczyzna po czterdziestce. Życie, jakie wiedzie, z całą pewnością nie jest spełnieniem jego możliwości czy ambicji. Rozwiedziony i skłócony z byłą żoną, walczy o opiekę nad nastoletnim synem, Marcusem, któremu matka utrudnia kontakty z ojcem. Po zamknięciu znajdującej się w okolicy szkoły Lucas jest zmuszony podjąć pracę w miejscowym przedszkolu, będąc tam jedynym mężczyzną na etacie dziecięcego opiekuna. Współpracujące z nim kobiety traktują go po koleżeńsku i akceptują fakt, że Lucas jest bardzo lubiany przez wychowanków placówki. Sytuacja zmienia się diametralnie w chwili, w której jedno z dzieci, Klara, mówi dyrektorce przedszkola coś, co można zinterpretować jako oskarżenie wychowawcy o napastowanie seksualne. Kobieta, początkowo ostrożnie podchodząca do słów słynącej z bujnej wyobraźni dziewczynki, wkrótce jest już przekonana, że jej pracownik popełnił zarzucane mu przestępstwo i uruchamia procedurę prowadzącą do oficjalnego oskarżenia Lucasa o seksualne molestowanie. Sytuację pogarsza fakt, że Klara jest córką najlepszego przyjaciela mężczyzny – w jednej chwili Lucas traci więc bliskich, pracę i szacunek otoczenia. Nawet kobieta, z którą zaczął się spotykać, pod wpływem presji społecznej zaczyna wątpić w niewinność ukochanego.

Film Vinterberga odwraca relacje związane z najczęstszym sposobem ukazywania problemu pedofilii – tym razem ofiarą, głównym pokrzywdzonym, staje się nie dziecko, a dorosły. Co więcej, jest on równie bezbronny, jak zazwyczaj bezbronne jest dziecko. Niemal nikt – oprócz syna i jednego z przyjaciół – nie wierzy w niewinność Lucasa, przyjmując jako pewnik to, że „dziecko przecież nie kłamie”. Zdanie to zostaje powtórzone w filmie kilkakrotnie, a słowa Klary – bardzo zresztą niekonkretne – stają się głównym dowodem przeciwko mężczyźnie. Jednocześnie jednak w filmie ukazano, że traktowanie dziecka jako istoty całkowicie czystej i niezdolnej do kłamstwa czy negatywnych uczuć opiera się jedynie na kulturowym micie, niekoniecznie pokrywającym się z rzeczywistością. Klara oskarża Lucasa o czyny lubieżne w przypływie chwilowej złości, związanej z poczuciem odrzucenia przez obiekt jej dziecięcych zalotów. Pozostałe dzieci, na które przeniesiona zostaje panika dorosłych, twierdzą, że Lucas wykorzystywał je seksualnie w piwnicy swojego domu (pozbawionego zresztą tego pomieszczenia).

Nie oznacza to, że Vinterberg przedstawia dzieci jako istoty złośliwe i demoniczne – nic takiego nie ma w filmie miejsca. Przerażone maluchy padają raczej ofiarą podejrzliwego podejścia do świata swych rodziców i z powodu ogarniającego dorosłych pragnienia ukarania winnego zaczynają wierzyć w to, co słyszą w domu. Jeszcze na początku afery Klara, widząc, że Lucas zostaje bardzo źle potraktowany przez jej ojca, przyznaje się matce, że niepotrzebnie powiedziała coś, co nie jest prawdą. Matka jednak, przekonana, że skrzywdzono jej córkę, wręcz wmawia Klarze, że molestowanie miało miejsce, a dziewczynka po prostu tego nie pamięta z powodu traumy. W efekcie dziecko samo już nie wie, czy zostało wykorzystane seksualnie czy nie i zaczyna wierzyć w wersję stworzoną przez dorosłych. A wersja ta z biegiem czasu zatacza coraz szersze kręgi i wynajduje kolejne ofiary rzekomego pedofila – rodzice zaczynają dostrzegać u swoich dzieci niepokojące objawy, co sprawia, że są przekonani, iż również ich pociechy padły ofiarami żądzy Lucasa. Paradoks sytuacji najlepiej oddaje scena zebrania, w którego trakcie dyrektorka prosi rodziców, aby zaobserwowali, czy ich dzieci nie miały w ostatnim czasie koszmarów. Oczywiście, okazuje się, że wiele maluchów miało złe sny, co zostało w zaistniałej sytuacji odebrane jako kolejny dowód przeciwko Lucasowi.

W filmie przedstawiona zostaje sytuacja przywodząca na myśl średniowieczne procesy czarownic, kiedy to domniemane kochanice diabła oskarżano jedynie na podstawie pewnych przesłanek i doprowadzano je tym samym na stos. Podobnie jak w wypadku procesów o czary, przesłanka wystarczyła, aby w małej społeczności uznać Lucasa za winnego zarzucanych mu czynów. Nikt nie chciał słuchać argumentów i tłumaczeń mężczyzny, a każde jego słowo zostało obrócone przeciw niemu. Sytuacja polowania przedstawiona zostaje w dziele również na drugiej płaszczyźnie, pokazującej łowy i strzelanie do zwierzyny. Na początku filmu widzimy bowiem Lucasa jako myśliwego, biorącego udział w polowaniu wraz z innymi pasjonatami tej dziedziny. Mężczyzna, uczestnicząc w polowaniu oraz w następującym po nim wesołym przyjęciu, nie wie jeszcze, że wkrótce jego sytuacja diametralnie się zmieni i to on zajmie miejsce zwierzyny, o której ustrzeleniu zacznie marzyć każdy mieszkaniec niewielkiej osady. Wrogość, z jaką Lucas spotyka się po oskarżeniu, jest bowiem ogromna i obala stereotypy o tolerancji mieszkańców Danii. Ludzie reagują niezwykle nasiloną agresją, uciekając się bardzo szybko do wyładowania złości poprzez bezpośrednie ataki na cielesność Lucasa. W ten sposób Vinterberg pokazuje nie tylko mechanizm kozła ofiarnego, ale również nienawiść tkwiącą w pozornie zwyczajnych i sympatycznych osobach. Końcowa sekwencja ukazuje już wyjaśnioną sytuację: Lucas został oczyszczony z zarzutów i na nowo przyjęty na łono społeczeństwa. Sielankową wizję odbudowanych kontaktów międzyludzkich burzy jednak ostatnia scena, w której znowu widzimy scenę polowania i ostrzegawczego strzału, skierowanego w stronę bohatera, który już na zawsze będzie naznaczony piętnem pedofila.

Reżyser stawia trudne pytania, nie dając na nie jednoznacznej odpowiedzi. W trakcie oglądania filmu sympatia widza lokuje się zdecydowanie po stronie głównego bohatera, w którego winę nawet przez moment trudno uwierzyć. Tym samym odbiorca odczuwa niechęć i obrzydzenie, widząc zachowanie ludzi, rzucających na przykład w głowę Lucasa konserwami czy zabijających jego ukochanego psa. Z drugiej strony, w pewnej chwili trudno nie zadać sobie pytania o to, jak my zachowalibyśmy się w tej sytuacji? Czy pozwolilibyśmy oskarżonemu o molestowanie seksualne dojść do głosu i usprawiedliwić się, czy też może – podobnie jak mieszkańcy filmowej osady – uwierzylibyśmy małej dziewczynce, która przecież na pewno nie kłamie? Odpowiedź na to pytanie leży w gestii każdego widza i nie jest to miejsce, w którym powinno ona zostać rozstrzygnięta. Bez wątpienia warto jednak obejrzeć film Vinterberga i samemu zmierzyć się z tym oraz innymi pytaniami, które reżyser zamieścił w swoim słusznie nagrodzonym dziele.
Polowanie” („Jagten”). Reżyseria: Thomas Vinterberg. Scenariusz: Thomas Vinterberg, Tobias Lindholm. Obsada: Mads Mikkelsen, Susse Wold, Anne Louise Hassing, Lars Ranthe i in. Gatunek: dramat. Produkcja: Dania 2012, 115 min.