Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (224) / 2013

Aleksandra Sowa-Zduńczyk,

SYLWA O POEZJI

A A A
Wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego najnowsza książka Stanisława Stabry zatytułowana „Klasycy i nie tylko… Studia o poezji XX wieku” słusznie posługuje się w tytule liczbą mnogą. Nie stanowi ona bowiem jednolitej całości, a raczej hybrydyczny zbiór tekstów różnorodnych, jakie łączy przede wszystkim czas powstania. W skład książki weszły publikowane już wcześniej, przede wszystkim w zbiorach pokonferencyjnych, teksty badacza dotyczące poetów polskich tworzących w XX wieku (a także na początku XXI) w kraju i za granicą. Każdy z nich ukazuje analizowaną poezję pod innym kątem. Stabro często dotyka tematów, które można nazwać peryferyjnymi, starając się unikać ujęć najbardziej oczywistych. Dość ryzykowne wydaje się zdecydowanie niekanoniczne użycie w tytule terminu „klasycy”. Swój wybór autor tłumaczy już na wstępie, uzasadniając posłużenie się tą nazwą nie tyle w odniesieniu do określonej szkoły poetyckiej, co „do tych twórców, którzy dzięki randze swojego dzieła osiągnęli status »klasyków współczesności«” (s. 7). Takie kwalifikowanie poszczególnych poetów jest jednak z przyczyn oczywistych subiektywne i arbitralne, dlatego słuszne wydaje się dodanie w tytule „i nie tylko” – dzięki czemu staje się on zdecydowanie mniej kategoryczny.

Różnorodność tematyczna tomu nadaje mu charakter sylwiczny, podobny do tego, jakiego autor dopatruje się w poezji Urszuli Kozioł. Rozdział, a raczej artykuł, poświęcony twórczości poetki, ukazuje jej dzieło przez pryzmat „Sylw współczesnych” Ryszarda Nycza, a także w szerszym kontekście kategorii ponowoczesności i postmodernizmu. Stabro dowodzi, że rozwój twórczości Kozioł przebiegał od modernistycznego konkretu do ponowoczesnej abstrakcji, niejasności i niejednoznaczności. Zauważa, że zwłaszcza późne tomy poetki ukazują jej przystający do najnowszej kultury i filozofii stosunek do słowa, które wymyka się nieustannie, staje się nieposłuszne, aż w końcu prowadzi do zamierania głosu, milknięcia. Interesujące analizy utworów poetki poprzedza obszerny wywód teoretyczny, w którym przywołane zostają nazwiska istotne dla postmodernizmu (m.in. Z. Baumana czy J.-F. Lyotarda) oraz najważniejsze dotychczasowe badania poezji Kozioł.

Stanisław Stabro włącza się również w spór o Iwaszkiewicza, podejmując się analizy i interpretacji jego późnej twórczości. Badacz wskazuje na podstawowe opozycje rządzące poezją autora „Mapy pogody” i stara się poszerzyć je o nowe, zauważone przez siebie. Podkreśla wpływ, nierzadko dziś niedostrzegany, jaki Iwaszkiewicz wywarł na poetów wymienianych niezmiennie w czołówce polskich twórców dwudziestowiecznych, jak Szymborska, Miłosz czy Herbert. Stara się także ukazać przyczyny, dla których poezja Iwaszkiewicza została w pewnym momencie zepchnięta na boczny tor, wśród których za jedną z ważniejszych uważa dezaktualizację kulturowego kodu, do którego niezmiennie odwoływał się Iwaszkiewicz.

Podejmując się pisania o poetach XX wieku, a zwłaszcza zapowiadając zainteresowanie „klasykami”, nie można pominąć Miłosza i Herberta. Stabro poświęcił im jeden z artykułów pomieszczonych w książce. Swoją analizę oparł na porównaniu dwóch wierszy: „Substancji” Zbigniewa Herberta i „Narodu” Czesława Miłosza. Problem sporu między dwoma poetami prowadzonego poprzez poezję właśnie, w sposób nieoczywisty, ukazuje Stabro w szerokim kontekście, przywołując wiele napisanych już na ten temat analiz. Trzonem jego artykułu jest jednak pojęcie narodu, które staje się centralnym punktem przywołanych przed chwilą utworów obu twórców. Pokazuje odmienne podejście poetów do tego bytu (bo to przecież nie tylko kwestia pojęć), a także uwidacznia różnice filozoficzne i światopoglądowe. Próbuje także zderzyć postawy obu pisarzy z ponowoczesnymi definicjami tożsamości i narodu, co daje dość interesujące efekty, mimo że podobne próby pojawiały się już wcześniej.

Z dużym zainteresowaniem przeczytałam zawarte w książce Stabry teksty dotyczące Stanisława Barańczaka. Autor podejmuje się interpretacji utworu „Śpiący”, dającego asumpt do rozważań na temat katastrofizmu w poezji Barańczaka. Spostrzeżenie badacza dotyczące związków twórczości poznańskiego poety z Awangardą Lubelsko-Wileńską jest niewątpliwie trafne. Warta uwagi jest również analiza relacji podmiotu lirycznego do bohatera wiersza, czyli tytułowych „śpiących”. Lekki niedosyt pozostawia natomiast wątek katastrofizmu, którego liczne znaki obecne w utworze nie zostały w pełni wyeksponowane. Przyczyną katastrofizmu Barańczaka wydaje się być nie tyle przeczucie zbliżającego się nieszczęścia, co doświadczanie go na co dzień, w warunkach upodlonego PRL-owskiego życia. Drugi tekst poświęcony Barańczakowi dotyczy jego poezji emigracyjnej. Stabro nie tylko porządkuje cezury dzielące twórczość poety, ale także porusza niezwykle frapujący z ponowoczesnej perspektywy problem Innego w „Nowym świecie”, czyli tak naprawdę Innego wśród Innych. Badacz sięga do bogatego zaplecza filozoficznego, od Bubera począwszy, poprzez Levinasa i Tischnera, co pozwala mu na rzetelną analizę sytuacji lirycznej w emigracyjnych utworach Barańczaka. Artykuł wnosi wiele interesujących i ważnych spostrzeżeń na temat tego aspektu twórczości poety.

Prócz opisanych wyżej tekstów, nowa książka Stabry zawiera artykuły dotyczące m.in.: J. Barana, A. Słuckiego, J. Horodyńskiego i innych. Charakterystyczną jej cechą wysuwającą się na plan pierwszy jest wspomniana hybrydyczność i różnorodność, przejawiająca się na wielu poziomach, od doboru nazwisk i analizowanych dzieł począwszy, poprzez tematykę i konteksty interpretacji, ich stylistykę, aż po znaczenie dla stanu badań literackich. Choć niektóre fragmenty są raczej zbiorem wyników dotychczasowych badań niż nowatorską analizą, pojawia się w książce wiele naprawdę interesujących myśli dotyczących ważkich problemów literatury współczesnej.
Stanisław Stabro: „Klasycy i nie tylko… Studia o poezji XX wieku”. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków. 2012.