Wydanie bieżące

15 lipca 14 (230) / 2013

Natalia Kaniak,

Z MIŁOŚCI DO PASOŻYTÓW

A A A
„Maczużnik – grzyb pasożyt z gromady workowców, rodziny maczużnikowatych”.

„Taki rozrasta się szybko i wysysa od środka bezbronną ofiarę

(…) ze strzępków matki uwalniają się zarodniki

i atakują kolejnych żywicieli”.

Hankę i Zdziśka poznajemy na weselu. Sala przepełniona członkami rodziny panny młodej od samego początku budzi niepokój, a wyrywkowe wypowiedzi postaci, ogarniętych szałem tańca i „odbijanego”, wywołują wrażenie dysonansu. Pan młody, mocno wyalienowany, uciekający w świat owadów (będących jego życiową pasją), snuje się między stolikami, niemal z premedytacją unikając jakichkolwiek rozmów. Troska krewnych Hanki jest jednak zbyt wielka, aby pozostawić jej wybranka samemu sobie. Mężczyzna zostaje wzięty na stronę przez kilku weselników, przy czym sytuacja ta powtarza się kilkukrotnie, stanowiąc zaczyn późniejszych, nawarstwiających się nieporozumień.

„Maczużnik” składa się z kilku rozdziałów, w których (poza ostatnim) perspektywa podporządkowana została jednej z postaci. Otwierający komiks rysunek stylizowany na klasyczne monidło przybliża nie tylko charakter opowiadania, lecz również czas i miejsce zdarzeń (Polska w okresie przemian), które jednak pozostają dla czytelnika drugorzędne. To właśnie relacje między bohaterami stanowić będą o sile opowieści, a peerelowska atmosfera nada historii jedynie walor autentyczności.

Warto zwrócić uwagę na to, w jak pomysłowy sposób wydano „Maczużnika”. Album śmiało można uznać za komiks-koncept, w którym istotna jest nie tylko opowiadana historia, lecz także sama warstwa estetyczna tomu. Z jednej strony jest to „kłączowa” opowieść o nieudanym małżeństwie, zrujnowanym zarówno przez nieżyczliwą rodzinę, jak i samą parę, z drugiej zaś – zbiór elementów przypominających „przedmiot znaleziony”. Każdy kolejny rozdział opowiadania poprzedzony zostaje listem wklejonym między karty komiksu. „Maczużnika” otwiera zatem miłosne wyznanie głównego bohatera do narzeczonej napisane w przededniu ślubu. Dalsze części zapowiadają okolicznościowe kartki z nad wyraz zachowawczymi życzeniami od członków rodziny.

Znacznie odmienną, być może dla wielu ciekawszą wizualnie część komiksu stanowi ostatni rozdział, opowiadający o późniejszych latach małżeństwa. Aby nie zdradzać jego krótkiej, choć szczegółowo poprowadzonej historii, wystarczy zaznaczyć, że to właśnie dzięki wspaniale rozegranemu zakończeniu „Maczużnik” zyskuje na sile wyrazu. Opowieść o zagadkowym weselu na peryferiach miasta przeradza się w thriller psychologiczny, którego nie powstydziliby się skandynawscy mistrzowie kryminału. To, co pozostaje po lekturze „Maczużnika”, to ciarki na plecach i szczery zachwyt nad tym, co udało się zawrzeć autorom w tak skromnym wydawnictwie.

Pastelowe, spłowiałe kolory doskonale odzwierciedlają mało wyraziste, nieprawdziwe uczucia obojga bohaterów. Jednocześnie pozostają one ciekawym rozwiązaniem formalnym; za ich sprawą poszczególne karty komiksu przypominają swoją estetyką stare, wyblakłe fotografie. Tego typu strategia budowania napięcia kolorystyką okazuje się jeszcze bardziej trafiona, gdy porównamy ją z rysunkami z drugiej części opowiadania. Granatowo-szare grafiki i powciskane w przestrzeń kadru niepokojące onomatopeje przyozdabiają prostą historię jednego wieczoru. Funkcjonują one jednocześnie na zasadzie pars pro toto, przybliżając minioną traumę, jaką musiało być życie bohaterów.

Subtelna ironia poprowadzona w nadzwyczaj eleganckim stylu kontrastuje z językiem i konwencją, w jakiej utrzymana została opowieść o małżeństwie Hanki i Zdziśka. Klimat rodem z filmów Smarzowskiego złagodzony zostaje inteligentnym stylem, bazującym na niedopowiedzeniach i sieciowej fabule, która w komiksowym medium stanowi dla niewprawnego czytelnika nie lada łamigłówkę.

Jest to pierwszy tytuł Centrali – Mądrych Komiksów, jaki dane mi było recenzować. Z całą pewnością zawarte w nazwie wydawnictwa hasło nie jest wykalkulowanym chwytem promocyjnym. „Maczużnik” to (poza mocnym scenariuszem i dojrzałą formą) przemyślany oraz misternie skonstruowany labirynt – komiks-rzecz i komiks-opowiadanie, którego dwuosobową marką jest autorski tandem Gutowski/Rzecznik.
Michał Rzecznik, Daniel Gutowski: „Maczużnik”. Wydawnictwo Centrala-Mądre Komiksy. Poznań 2013.