Wydanie bieżące

15 lipca 14 (230) / 2013

Zuzanna Sokołowska,

DŹWIĘKI I SŁOWA

A A A
Fernando Pessoa twierdził, że sztuka polega na zmuszaniu innych, by poczuli to, czego doświadcza artysta, na uwolnieniu ludzi od nich samych oraz zaproponowaniu zupełnie innej osobowości dla tej specyficznej wolności. Poeta idzie w swoich rozważaniach nawet o krok dalej, dokonując porównania między literaturą a sztuką: „Literatura jest najprzyjemniejszym sposobem ignorowania życia. Muzyka kołysze, sztuki wizualne ożywiają, sztuki żywe (jak taniec i aktorstwo) zabawiają. Natomiast literatura oddala się od życia, by uczynić z niego marzenie; inne sztuki nie oddalają się od życia: jedne – gdyż używają form widzialnych, czyli witalnych, inne – gdyż żyją właśnie ludzkim życiem. Inaczej z literaturą – ta udaje życie”.

Połączeniem literatury i sztuki, czyli – według portugalskiego pisarza – pozornie wykluczających się elementów, okazuje się wystawa „Adaptery”. Jest to prezentacja twórczości studentów Pracowni Interpretacji Literatury Akademii Sztuk w Katowicach. Wspólnym mianownikiem sporej ekspozycji staje się różnorodność, czasem nieco oddalona od literatury, ale bliska semantyce, opisującej relacje pomiędzy językiem a rzeczywistością. Wybór tytułu wystawy jest nieprzypadkowy. „Adaptery” kojarzą się bezpośrednio ze sprzętem do odtwarzania muzyki, czyli gramofonem. Tymczasem słowo to posiada zupełnie inne znaczenie. Jest to cześć urządzenia umożliwiająca zastosowanie go do innych celów, niż zostało to przewidziane. Zaproszeni artyści adaptują trudną, choć na pewno ciekawą przestrzeń Domu Oświatowego w Katowicach do swoich własnych eksperymentów, co sprawia, że aranżacja wystawy przypomina laboratorium dźwięków, obrazów i słów z prawdziwego zdarzenia. Każda z prezentowanych prac oscyluje wokół rozmaitych zagadnień dotyczących pamięci, prastarych legend, tożsamości czy interpretacji, co nadaje ekspozycji niezwykle wartkie tempo.

Maciej Cholewa próbuje tworzyć własną definicję totalitaryzmu, konstruując hipnotyzujące koło z cytatem: „życie społeczno-polityczne jest cenniejsze od życia fizjologicznego”, którego autorstwo przypisuje się Kim Dzong Ilowi. „Słowa te świetnie obrazują to, w jaki sposób dyktatura wdziera się w rożne aspekty naszego życia, nie dając o sobie zapomnieć nawet przy wykonywaniu najbardziej podstawowych czynności. Kult jednostki, pieniądza, instytucji wpływa na nas, a my jak zahipnotyzowani podążamy za kolejnymi trendami” – opowiada o swojej pracy artysta, trafnie konstatując, że każdy system zawsze napędzany jest przez ludzką jednostkę.

Zupełnie inne zagadnienie porusza w swojej pracy Urszula Przyłucka, która zmienia część przestrzeni Domu Oświatowego w tętniące zwierzęcymi spojrzeniami prywatne bestiarium. Praca artystki ma związek z podskórną świadomością niedoskonałości ludzkiego zmysłu wzroku, który nie może się równać z precyzją zwierzęcego. „Spójrzmy prawdzie w oczy: zazdrościmy zwierzętom sokolego wzroku czy kociego spojrzenia. Szkła kontaktowe Kocie Oko – tylko 120 zł. Ale czy nasze spojrzenia, ludzkie i zwierzęce, kiedyś się spotkają?” – pyta w swojej pracy artystka.

Tymczasem Marta Galisz bawi się wytrzymałością słów, tworząc wirtualną przestrzeń do swoich językowych ćwiczeń. Artystka igra z konwencjami i utartymi schematami myślenia o słowie „nieskończoność”. „Pojęcie nieskończoności odnoszące się do wszechświata kojarzy się z czymś niesamowitym, pięknym, niepojętym – daje nadzieję. Zaskakujące, jak bardzo pojęcie nieskończoności zmienia swoje znaczenie w odniesieniu do codziennego życia” – zastanawia się Galisz.

Krzysztof Hain wymyśla własne szachy, tworzące cykl „Gry dla dorosłych”. „Szachy Genderowe”, „Szachy Poprawne Politycznie” czy „Szachy Afgańskie” składają się na kolekcję rozgrywek przygotowanych przez artystę. „W »Grach dla dorosłych« dochodzi do zderzenia świata gry oraz świata rzeczywistego. Szachownica staje się modelem realnie istniejących problemów społecznych i politycznych. Pole gry jest przestrzenią eksperymentu czy próby, jak idee wpływają na naszą rzeczywistość” – opowiada o swoim dziele Hain.

W zupełnie innej konwencji utrzymana jest praca Pauliny Stragały, która fotografuje martwego gołębia w maksymalnym powiększeniu. Ptak na zdjęciu artystki wygląda tak, jakby zapadł w głęboki sen, daleko mu od bezwładnej martwoty. Praca Stragały, wbrew pozorom, wymusza na widzu bardzo wiele skojarzeń odwołujących się do starych, zakurzonych wspomnień z dzieciństwa, kiedy martwe ciała owadów i drobnych zwierzątek fascynowały małoletnie, jeszcze niedojrzałe oko. Gołąb staje się także symbolem utraconej niewinności, przypisanej dorosłemu życiu, które ciągle pędzi przed siebie, nie zauważając tego, co dzieje się dookoła. Stragała traktuje także gołębia jako szczególny znak miejskiej przestrzeni, poprzez swoją liczną populację tak powszedni, jak dzikie formy na skalnych stromiznach.

Dagmara Cieślica tymczasem bada stare legendy w kontekście rządzącego światem pieniądza. Artystka dokopała się w swoich poszukiwaniach do historii o hawajskich szamanach, którzy twierdzą, że świat jest snem, a ludzkość żyje w zbiorowej halucynacji. „Świat jest taki, jakim my go widzimy. Poprzez dosłowne potraktowanie tych oraz kilku innych teorii zmieniłam nieco ich sens, aby móc ukazać wszechobecny kult pieniądza, który ma często większą wartość niż życie ludzi oraz zwierząt. Tytułowymi Szamanami są właśnie pieniądze, które dają »władzę«” – twierdzi Cieślica, próbując wyrwać się z okopów materializmu, który ją rozczarowuje.

Wystawa „Adaptery” przy pozornym braku jednostajnej osi, wokół której koncentrowałaby się narracja, posiada wiele ukrytych znaczeń i przetworzeń. To nie tylko odniesienie do literatury, historii i legend z przeszłości, których jest tu pełno, ale całkiem udany eksperyment wystawienniczy, polegający na tym, że każda część Domu Oświatowego została przypisana innemu znaczeniu, oczywiście nadanemu przez artystów. Pytanie tylko, kto lepiej się zaadoptował – przestrzeń do artystów czy artyści do przestrzeni?
„Adaptery”. Wystawa Prac Studentów Pracowni Interpretacji Literatury ASP Katowice. Dom Oświaty Biblioteki Śląskiej. 12.06. – 11.07.2013.