Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (231-232) / 2013

Bolesław Racięski,

14. LETNIA AKADEMIA FILMOWA

A A A
W dniach 2-11 sierpnia w Zwierzyńcu odbędzie się 14. Letnia Akademia Filmowa. Bez festiwalowego blichtru i czerwonych dywanów, za to ze znakomitym, nadzwyczaj rozbudowanym programem. I w pięknych okolicznościach przyrody.

Jednym z najciekawszych punktów tegorocznej Akademii będzie przegląd twórczości Tomása Gutiérreza Alei, wybitnego kubańskiego reżysera i teoretyka rewolucyjnego kina. Większości jego filmów próżno szukać nawet w najgłębszych zakamarkach Internetu, organizatorzy LAF-u tymczasem pokażą je na dużym ekranie. W programie aż 11 pozycji, między innymi doskonała „Ostatnia wieczerza” (1976), być może najwspanialsze dokonanie latynoamerykańskiej kinematografii tamtego okresu. Oprócz tego „Śmierć biurokraty” (1966), satyryczna komedia, w której Gutiérrez popisuje się dogłębną znajomością dokonań najlepszych amerykańskich komików, i wybitne „Wspomnienia” (1968), jeden z najsłynniejszych reprezentantów latynoskiego nurtu „Trzeciego kina”, czyli próby znalezienia własnego, niehollywoodzkiego filmowego języka. Do tego popularne „Truskawki i czekolada” – pierwsza kubańska produkcja nominowana do Oscara. Gutiérrez to fascynujący twórca, który nieustannie balansował na granicy ostrej krytyki i szczerego oddania kubańskiemu socjalizmowi. Przegląd jego filmów w Polsce to wspaniałe – i najprawdopodobniej niepowtarzalne – wydarzenie.

Ale z Roztocza będzie można wybrać się nie tylko na Kubę. Szczególnie interesująco zapowiada się przegląd filmów prosto z tak zwanego Taliwood, czyli kinematografii pakistańskiej, przez talibańskich ortodoksów uznanej za niemoralną rozrywkę. W tym zestawie znajdzie się nagrodzona w Locarno „Cicha Woda” (2003). Inne przeglądy kinematografii, które na polskich ekranach goszczą rzadko lub wcale, to między innymi „Kino z krainy gejzerów”, czyli wybór tego, co najważniejsze w islandzkim kinie ostatnich dwudziestu lat (w tym filmy Baltasara Kormákura, znanego u nas ze „101 Reykjavik”). Podczas Akademii będzie można również poznać najciekawsze dokonania filmowców z sąsiedztwa: Niemiec (wybór z programu Berlinale) i Czech. Klucz geograficzny nie jest jednak jedynym, jaki przyjęli organizatorzy imprezy – pod złowrogą nazwą „Diabeł w butelce” kryje się przegląd filmów na temat problemów alkoholowych, „Rasputin, Rasputin” to tymczasem projekcje poświęcone człowiekowi, którego za diabła wielu uważało. Oprócz tego – klasyki, czyli retrospektywa Charliego Chaplina i kino noir.

To oczywiście zaledwie mały ułamek monumentalnego programu tegorocznej Letniej Akademii Filmowej, która oprócz projekcji zaoferuje między innymi spotkania z wybitnymi krytykami i znawcami kina. Organizatorzy, kontynuując tradycje DKF-owych seminariów filmowych, stawiają na dialog i dzielenie się wrażeniami. A jeżeli nie dialog, to przynajmniej interesujący monolog – podczas LAF-u odbędzie się kolejna edycja Konkursu Prelegentów Filmowych. Wszystko to w miejscu, które zostało chyba stworzone z myślą o letnich imprezach filmowych – pragnący odpocząć od kinowych wrażeń goście w każdej chwili mogą ciemną salę zamienić na słoneczną plażę, a nogi rozprostować w kajaku.

Więcej informacji i pełen program na www.laf.net.pl.