Wydanie bieżące

1 października 19 (235) / 2013

Redakcja,

POD PATRONATEM "artPAPIERu": "JULIAN ANTONISZCZAK - OPOWIEŚCI GRAFICZNE"

A A A
Rok 2013 należy do Antonisza. Monumentalna, retrospektywna wystawa dzieł tego klasyka animacji w warszawskiej Zachęcie i krakowskim Muzeum Narodowym zbiega się w czasie z wydaniem nieznanych dotąd opowieści graficznych. Antonisz był bezsprzecznie najbardziej totalnym artystą w dziejach polskiego kina: reżyserem, scenarzystą, autorem oprawy plastycznej, kompozytorem, a także wynalazcą i konstruktorem aparatury, za pomocą której realizował swe filmy. Publikacja Korporacji Ha!art pokaże go także jako niezwykle oryginalnego twórcę opowieści graficznych i komiksów.

Unikatowe historie obrazkowe, stworzone przez Antonisza na przestrzeni czterdziestu lat w różnych momentach jego życia, stanowią bezcenne uzupełnienie twórczości artysty. Książka odzwierciedla różnorodność tematów i technik narracyjno-graficznych stosowanych przez autora – poczynając od młodzieńczej, 64-stronicowej próby „Przygody Hitlera” z 1954 roku, przez obszerny scenopis obrazkowy do niezrealizowanego filmu „Pierony” (lata 70.), aż po liczący dwadzieścia dwie strony fotokomiks „Jak powstało Muzeum Filmu Non-Camera”(1984). Wszystkie wymienione realizacje stanowią świadectwo nieprzeciętnej wyobraźni, znakomitego zmysłu obserwacji i surrealistycznego poczucia humoru, wspartych inwencją formalną, widoczną w wykorzystaniu przez artystę szerokiego arsenału środków plastycznych. „Realizacja filmów eksperymentalnych metodami grafiki artystycznej poprzez odbijanie grafik bezpośrednio na taśmie filmowej z pominięciem kamery filmowej jest szansą na stworzenie filmu będącego autentycznym dziełem sztuki” – pisał artysta w swoim „Manifeście artystycznym grupy twórczej Non-Camera” z 1977 roku. W wyniku interwencji autora film – jako unikatowy obiekt – zyskuje rangę obiektu sztuki, a sama taśma filmowa nabiera cech „hipergęstej” sekwencji grafik, w której rozbity na fazy ruch budzi skojarzenia z narracją komiksową. Tego rodzaju podejście do materii filmowej pozwala wpisać Antonisza nie tyle do grona „filmowców”, co raczej intermedialnych, awangardowych artystów, traktujących swoje kinematograficzne realizacje jako część większego, interdyscyplinarnego (lub postdyscyplinarnego) projektu.

Należy więc umieścić krakowskiego animatora w gronie artystów filmowców, takich jak Stefan i Franciszka ThemersonowieAndrzej PawłowskiJan LenicaZbigniew Rybczyński, a współcześnie – Wojciech BąkowskiAgnieszka Polska czy Norman Leto. Niejednokrotnie w twórczości tego rodzaju autorów scaleniu ulegają środki przynależne różnym dziedzinom artystycznym – animacja często stanowi łącznik pomiędzy działaniami z obszaru grafiki, ilustracji, plakatu, komiksu i fotografii. Komiks zajmuje w tym zestawieniu – co podkreśla się dość rzadko – miejsce szczególne.

• • •

Sabina Antoniszczak o „Opowieściach graficznych”:

„Przygody Hitlera” – komiks narysowany przez Juliana Antoniszczaka w czasach szkolnych. Antonisz umieścił na nim datę: 1954 rok, co oznacza, że stworzył go w wieku 12-13 lat. Komiks powstał przede wszystkim z myślą o młodszym bracie Juliana, Ryszardzie Antoniszczaku, który pamięta, że obaj pasjonowali się wtedy m.in. pieskiem Pifem oraz przygodami Placida i Muso z francuskiego czasopisma „Vaillant”. Inspiracje te są widoczne w stylu rysunkowym „Przygód Hitlera”.

„Pierony” (ok. 1975) – historia dwóch górników ze Śląska, którzy w czynie społecznym w ramach wykonania 15000% normy, pobili rekord w ręcznym drążeniu szybu i używając jedynie kilofów, przekopali się na drugą stronę kuli ziemskiej aż do Australii. Szyb mógłby być wspaniałym kanałem komunikacyjnym między Wschodem i Zachodem, jednak z powodu zimnej wojny został zamknięty i zaplombowany po paru incydentach, takich jak wrzucanie przez „tamtych z NATO” stonki ziemniaczanej i zdjęć pornograficznych…

„Jak powstało Muzeum Filmu Non-Camera” – komiks fotograficzny z 1984 roku. Antonisz od zawsze skrzętnie przechowywał, segregował i opisywał wszystko, co stworzył. Zaczął budować pod Krakowem dom letniskowy i w pewnym momencie wpadł na pomysł stworzenia w nim Muzeum filmu Non-Camera, które stanowić miało przede wszystkim muzeum jego twórczości. Choć pomysł mógł brzmieć nierealnie w latach 80., gdy wszelką prywatną inicjatywę torpedowała władza, Antonisz z determinacją przystąpił do jego realizacji i próbował uzyskać wsparcie Ministerstwa Kultury. Część zdjęć użytych w komiksie to dokumentacja „działań promocyjnych i reklamowych” nad rzeką Rabą, które były swoistym performance’em, jaki artysta urządził przed zaproszonymi urzędniczkami z Warszawy. Antonisz uzupełnił zestaw zdjęciami rodzinnymi oraz niedoświetlonymi „odrzutami” z ciemni i ułożył historyjkę o swoim projekcie.

„Z życia smoka” – w latach 80. Antonisz narysował dla „Gazety Krakowskiej” serię krótkich historyjek obrazkowych o Smoku Wawelskim i jego trudnym życiu w Smoczej Jamie. Na uwagę zasługuje fakt, że to pierwszy w historii przypadek smoka z brodą i w okularach…

• • •

Premiera książki będzie miała miejsce 3 października 2013 r. na festiwalu Ha!wangarda 2013.

„artPAPIER” jest patronem medialnym wydawnictwa.