Wydanie bieżące

1 października 19 (235) / 2013

Przemysław Pieniążek,

POD KOŁAMI HISTORII

A A A
Miano człowieka renesansu jak ulał pasuje do osoby Lecha Jęczmyka. Erudyta publikujący na łamach opiniotwórczych tytułów prasowych („Fronda”, „Rzeczpospolita”) oraz redaktor zasłużony na polu popularyzacji w naszym kraju szeroko rozumianego gatunku science-fiction (na początku lat dziewięćdziesiątych był red-naczem miesięcznika „Nowa Fantastyka”). Emerytowany filolog rosyjski profesjonalnie przekładający prozę Philipa K. Dicka, Josepha Hellera czy Kurta Vonneguta. Zapalony dżudoka (posiadacz 1 dana) będący pierwowzorem postaci Paula Barleya rodem z kultowych komiksów o przygodach Funky’ego Kovala. Anarchizujący prawicowiec bez powodzenia startujący w wyborach parlamentarnych. Wreszcie – zaangażowany felietonista oraz wnikliwy analityk współczesności uhonorowany przez Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Laurem za całokształt twórczości.

Najnowsza książka sygnowana nazwiskiem Lecha Jęczmyka to podsumowanie publicystycznego dorobku autora „Trzech końców historii, czyli Nowego Średniowiecza” (2006). Zbiór podzielony jest na trzy części powiązane ze sobą nicią nadrzędnego zagadnienia, jakim jest tytułowa epoka, w której przyjdzie lub (co gorsza) przyszło nam żyć. Przywołując filozoficzną koncepcję Mikołaja Bierdiajewa, redaktor snuje refleksję o cykliczności historii, konsekwentnie mnożąc analogie oraz konteksty pomocne przy wyliczeniu symptomów dokonujących się przemian.

Kulturowy zwrot w stronę neopogaństwa oraz niuejdżowych źródeł duchowego poznania (magia, parapsychologia, wróżbiarstwo czy bioenergoterapeutyka wkraczające także w przestrzeń życia naukowego i politycznego) Jęczmyk zestawia z rozwojem sekt i wzrostem fundamentalizmu religijnego. Diagnozując zjawisko etnizacji polityki, felietonista zwraca uwagę, w jaki sposób na nowo kształtują się dawno zapomniane tożsamości lokalne czy regionalne. Podkreśla przy tym, że pewne grupy zawodowe tworzą hermetyczne struktury przypominające dawne cechy rzemieślników lub kupieckie gildie.

Kolejnym zwiastunem Nowego Średniowiecza jest coraz bardziej widoczny powrót feudalizmu, pogłębiającego dysproporcję między biednymi a bogatymi. Abstrahując od głośno proklamowanych praw człowieka, proceder handlu żywym towarem oraz nowożytne niewolnictwo mają się wyjątkowo dobrze. Ubodzy niejednokrotnie sprzedają własne narządy na potrzeby zamożnych, z których wielu dobrowolnie zamyka się w ekskluzywnych osiedlach będących odpowiednikiem średniowiecznych warowni. Całości obrazu dopełnia wykwit współczesnych bractw rycerskich czy samozwańczych ruchów monarchistycznych. Jęczmyk poświęca także sporo miejsca zagadnieniu dotyczącemu odrodzenia cywilizacji chińskiej, muzułmańskiej oraz hinduskiej, jak również wciąż przybierającej na sile wędrówce ludów.

Z drugiej strony autor w swoich rozważaniach posiłkuje się „Końcem historii” amerykańskiego politologa Francisa Fukuyamy, proponując czytelnikowi dyskusję na temat dzisiejszych trendów społecznych, ekonomicznych oraz politycznych, ale przede wszystkim nad kondycją zachodniej cywilizacji, która swoje oderwanie od chrześcijańskich korzeni przypłaciła głębokim kryzysem – pierwszą oznaką nieuchronnego upadku. W kolekcji nie zabrakło także przemyśleń na temat globalizacji, biotechnologii, eugeniki oraz świata mediów, ze szczególnym uwzględnieniem środków masowego przekazu, reklamy czy rzeczywistości wirtualnej. Jęczmyk trafnie puentuje zmiany w zachodnim świecie po 11 września 2001 roku (szczególnie malejące prawa jednostki w imię dobra zbiorowości), serwując równocześnie przegląd zadziwiających teorii spiskowych, w tym także tej zakładającej wykorzystanie muzyki młodzieżowej do manipulowania emocjami tłumów. Bez sentymentów i taryfy ulgowej podnosi zagadnienie dotyczące zasad politycznej poprawności, praw dla mniejszości seksualnych czy wypierania przez amerykańską administrację chrześcijańskich symboli z przestrzeni publicznej. W pisanych wyjątkowo żywym językiem tekstach nie mogło zabraknąć także fantastycznonaukowej pasji autora, podbudowującego swoje felietony licznymi odniesieniami (między innymi) do prozy Philipa K. Dicka, Isaaca Asimova, Harry’ego Harrisona, Janusza Zajdla i braci Strugackich. „Nowe Średniowiecze” oferuje także kilka interesujących dodatków, wśród których znalazły się trzy wywiady z redaktorem (przeprowadzone przez Filipa Memchesa, Tomasza Szczepańskiego i Marka Oramusa),  wybór myśli „nieoryginalnych” czy lista lektur zalecanych, rozwijających tezy stawiane przez autora książki.

Kolekcja najlepszych felietonów Lecha Jęczmyka to nie lada gratka dla miłośników „niepoprawnych politycznie” rozważań na temat naszej współczesności, wychodzących poza stereotypowe myślenie o kulturze, polityce czy przemianach cywilizacyjnych. Dywagacje na temat przeszłości i przyszłości kreślą przed czytelnikiem klarowny obraz świata ulegającego ciągłym metamorfozom, których zbiór jest de facto skończony. Bo jak podkreśla redaktor, historia „jest nauczycielką życia i że nasza przyszłość została już opisana w którejś ze starych ksiąg. Nie wiemy tylko w której” (s. 511). Nietuzinkowe, chwilami kontrowersyjne tezy podparte niekwestionowaną erudycją oraz ciekawą argumentacją układają się w zaskakująco spójny wywód. Jak pisze w przedmowie doktor Tadeusz Zysk, z poglądami autora książki można się nie zgadzać, pewne uważać za nietrafione, ale nie można wobec nich przejść obojętnie. Święta racja.  
Lech Jęczmyk: „Nowe Średniowiecze. Felietony zebrane”. Wydawnictwo Zyska i S-ka. Warszawa 2013.