Wydanie bieżące

15 listopada 22 (238) / 2013

Przemysław Pieniążek,

IN TRUST WE TRUST

A A A
Nietuzinkowy grafik, odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi popularyzator sztuki komiksu, animator kultury bardzo silnie związany z uniwersum mass-mediów (prasa, telewizja, reklama, Internet) – to tylko niektóre z obszarów działalności Przemysława „Trusta” Truścińskiego, który bez wątpienia zasługuje na miano człowieka instytucji. Rozpoczynając w 1985 roku naukę w łódzkim Liceum Plastycznym, artysta zaangażował się w działalność grupy młodych komiksiarzy „UFO Zenek”, która pięć lat później przekształciła się w formację (a następnie w stowarzyszenie) pod nazwą „Contur”, mające niebagatelny wpływ na rodzimą sztukę obrazkową nowej dekady. Po ukończeniu szkoły artysta przez jeden semestr studiował prawo na Uniwersytecie Łódzkim, by w finale wybrać studia na Wydziale Grafiki i Malarstwa Łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, przypieczętowując tym samym swoje artystyczne przeznaczenie.

Wszyscy, którzy znają prace Truścińskiego, zwracają uwagę na niezwykłe bogactwo jego stylu (kształtowanego w oparciu o fascynację dorobkiem takich autorów, jak Grzegorz Rosiński, Zdzisław Beksiński, Simon Bisley, Moebius, Juan Giménez czy Dave McKean), ale także różnorodność metod wykorzystywanych przy tworzeniu kolejnych projektów. Rysując, Trust posługuje się bowiem ołówkiem, flamastrem, piórkiem, długopisem czy rapidografem. Grafiki najczęściej wykonuje techniką akwatinty, linorytu lub akwaforty. Obrazy maluje temperą, farbami olejnymi oraz akrylami, bez problemu posługując się sztuką kolażu, w ramach której twórczo wykorzystuje zdjęcia czy kserokopie. Również wiele z jego komiksów zaskakuje swoim aspektem formalnym, bazując na gotowych surowcach (metal, gwoździe, tkaniny), spreparowanych fotografiach, a nawet… projekcjach wideo.

Przemysław Truściński bardzo często traktuje scenariusz komiksu pretekstowo, jako luźny punkt zaczepienia dla swojej nieskrępowanej wyobraźni, prowadzącej artystę (a potem odbiorcę) w zakątki niejednokrotnie fantasmagoryczne, pełne mrocznych epifanii, nasycone klimatem egzystencjalnego niepokoju, a mimo to kuszące dyskretnym pięknem. Jego prace w równym stopniu bawią, co prowokują i skłaniają do indywidualnej refleksji. Ukazujący się nakładem oficyny timof i cisi wspólnicy album „Trust” to ekskluzywny wybór (nie tylko) komiksowych prac artysty, towarzyszący retrospektywnym wystawom autora zorganizowanych w Galeriach BWA (Jelenia Góra, Wrocław, Zielona Góra).

Opracowana przez Piotra Machłajewskiego biografia twórcy pozwala na gruntowne prześledzenie kolejnych etapów jego kariery. Sam bohater tomu nie pozostaje bynajmniej wielkim nieobecnym – słowa wstępne do poszczególnych rozdziałów książki są tego najlepszym przykładem. Osobistymi wspomnieniami oraz anegdotami na temat urodzonego w Siedlcach twórcy dzielą się także jego przyjaciele i współpracownicy, w gronie których znaleźli się: Bartek Chaciński, Wojciech Kozłowski, Tomasz Kołodziejczak, Maciej Parowski czy Jerzy Szyłak.

„Trust. Album” to prawdziwe kompendium wiedzy na temat niezwykle zróżnicowanego dorobku jednego z najważniejszych rodzimych twórców komiksowych. W dziale archiwum czytelnik odnajdzie rysunki-wprawki, pozwalające prześledzić ewolucję artystycznych poszukiwań Truścińskiego zarówno na płaszczyźnie graficznej, jak również intelektualnej. Stąd też w obszernym gabarytowo wydawnictwie znalazły się prace utrzymane w konwencji szeroko rozumianej fantastyki – ze szczególnym uwzględnieniem aspektu makabryczno-militarnego (wybór ilustracji drukowanych na łamach „Magii i Miecza”, „Nowej Fantastyki” oraz „Feniksa”), jak również plansze bazujące na żartobliwej grze z konwencją (bohaterowie „Oldboya” Park Chan-Wooka przemawiający językiem Aleksandra Fredry) oraz kadry przepełnione klimatem groteski, pełne czarnego humoru i satyrycznego zacięcia.

W tomie nie mogło także zabraknąć graficznych opowieści Trusta, będących efektem współpracy Marzeną Matuszak („Zamykamy, ale ładne mogą zostać dłużej”), Tomaszem Kołodziejczakiem („Z przyczyn społecznych”), Grzegorzem Januszem („Tymczasem”), Jackiem Waliszewskim („Niebajka”) czy Michałem Gałkiem (inspirowane prozą Grahama Mastertona „Anais”). Obok studiów postaci wiedźmina przygotowanych na potrzeby multimedialnej gry, przykładów śmiałych grafik erotycznych oraz prac nawiązujących do tematyki religijnej, „Trust” oferuje także bogaty wybór reprodukcji dzieł o charakterze użytkowym: znajdziemy tu okładki płyt, reklamy czy ilustracje prasowe.

Wśród rarytasów znalazł się narysowany przez autora komiksowy reportaż „W-wa” oraz utrzymany w podobnej stylistyce cykl wywiadów z osobistościami ze świata polityki, filmu i muzyki. Całość wieńczy kolekcja kreskówkowych prac tworzonych na zamówienie lub wprost „do szuflady”, zdecydowanie odbiegających od estetycznych rozwiązań, z jakimi zwykło się bohatera tomu utożsamiać . Lektura monograficznego albumu syntezuje dorobek Przemysława Truścińskiego, będący percepcyjną, ale także intelektualną przygodą – w równym stopniu oniryczną, co pełną realizmu; bezkompromisową, choć urzekającą bogactwem symboli, zmysłem obserwacji oraz niemałą dawką subtelności. Niezależnie od przyjętej przez siebie strategii narracyjno-estetycznej, autor przemyca w swoich dziełach znaczącą cząstkę samego siebie, przelewając na papier lub płótna osobiste pragnienia, nadzieje, lęki i wątpliwości, dotyczące chociażby spraw ostatecznych czy rewizji dogmatów. Koniecznie.
Przemysław Truściński: „Trust. Album”. Wydawnictwo timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2013.