Wydanie bieżące

15 września 18 (66) / 2006

POLECAMY

A A A
X Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „KORCZAK 2006”. Warszawa 2 – 7 października 2006.

Program Festiwalu obejmuje m.in.:
– spektakle profesjonalnych teatrów polskich z różnych stron kraju i z Warszawy, przeznaczone dla młodych widzów, prezentujące wysoki poziom artystyczny
– spektakle profesjonalnych teatrów zagranicznych (z Anglii, Węgier, Czech, Niemiec, Chorwacji, USA) z najciekawszymi przedstawieniami skierowanymi do młodego widza
– przedstawienia wyróżniających się teatrów szkolnych (dziecięcych i młodzieżowych) oraz off-owych
– happeningi przed spektaklami festiwalowymi
– pokaz fragmentów sztuk laureatów XI Ogólnopolskiego Konkursu dla Młodych Dramaturgów „Szukamy Polskiego Szekspira”, rozdanie nagród w Konkursie
– pospektaklowe dyskusje widzów z twórcami przedstawień
– spotkania twórców teatru dla dzieci i młodzieży (forum dyskusyjne)
– warsztaty teatralne dla nauczycieli i instruktorów teatrów szkolnych (30.09 – 1.10.2006 - 20 godz.)



Opisy spektakli:

Iwona Wernikowska „Baśń w poszukiwaniu teatru”. Reż. Albert Osik. Nowy Teatr – Słupsk.

„Baśń w poszukiwaniu teatru” to bajka edukacyjna. Historia Księżniczki jest pretekstem do wspólnej zabawy z publicznością, która na równi z Księciem zaklętym w żabę, Białym Krukiem, Czarownicą i Wężem staje się bohaterem sztuki i jej współautorem. Od decyzji widzów zależy w dużej mierze kształt opowiadanej historii.Dzięki temu przedstawieniu mali widzowie mają niepowtarzalną możliwość poznania kulis pracy nad spektaklem i bycia świadkiem wydarzeń, które są zwykle dla publiczności tajemnicą.

„W przedstawieniu opartym na tekście Iwony Wernikowskiej jest miejsce na teatr od kuchni. Dzieci zobaczą, ile do powiedzenia ma reżyser, ile scenograf i jak się dobiera muzykę do sceny. Poznają całą magię i maszynę teatralną.” (Małgorzata Stecz, „Dziennik Słupski”, 21 października 2005).

Marta Guśniowska „Baśń o rycerzu bez konia”. Reż. Janusz Ryl-Krystianowski. Teatr Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana – Bielsko – Biała.

Fabułę przedstawienia stanowi opowieść o nieszczęśliwym Rycerzu bez Konia i równie nieszczęśliwym Koniu bez Rycerza, którzy szukają siebie nawzajem. W bajce pojawią się także: uwięziona w wieży królewna, źli rozbójnicy, czarodziejka z magiczną kulą i smok. Każdą z postaci odgrywa i aktor w żywym planie, i lalka. Niezwykle bogata i oryginalna scenografia przenoszą widza w świat fantazji. Centrum akcji stanowi olbrzymi stół, na którym umieszczono pomysłową miniaturową scenkę lalkową. Wartka akcja, pełen inwencji ruch sceniczny, dowcipne piosenki - wszystko utrzymane w konwencji bajkowo-kabaretowej. W przedstawieniu nie brakuje humoru, ale to także opowieść z morałem: marzenia się spełniają, jeżeli tylko nie przestajemy w nie wierzyć.

„Niewątpliwie baśń na opak wyraźnie przypadła do gustu reżyserowi Januszowi Ryl-Krystianowskiemu i aktorom Banialuki, którzy podczas przedstawienia z dziecięcym zapałem prześcigają się w bajkowych żartach. Dzieciom serwują pyszną zabawę z piosenkami, dorosłym kabaret z przymrużeniem oka z bluesowo-jazzową nutą. Spektakl jednocześnie kpiący i urzekający. "Baśń o rycerzu bez konia" polecam dla dorosłych bez dzieci i dzieciom bez dorosłych.” (Jacek Szczerba, „Gazeta Wyborcza”, 2 maja 2006)

Aneta Stuglik „Kim jesteś”. Reż. Aneta Stuglik. Teatr Ruchu „Forma” – Wiejski Dom Kultury – Inwałd. Centrum Kultury i Wypoczynku – Andrychów.

„Kim jesteś” to opowieść oparta na „Brzydkim kaczątku” H. Ch. Andersena przedstawiająca problem odrzucenia, z którym styka się każdy. Nie należy jednak poddawać się: trzeba znaleźć w sobie tyle sił, aby stawić czoła niełatwej rzeczywistości i starać się poszukiwać własnego „ja”, swoich marzeń i korzeni. Spektakl udziela odpowiedzi na pewne pytania, ale także je stawia.

Teatr Ruchu „Forma” został założony w 2004 roku. Działa w Wiejskim Domu Kultury w Inwałdzie, posługuje się formami ruchu, tańca, plastyką wyrazu. Pomimo krótkiego okresu istnienia zyskał już kilka nagród na przeglądach teatralnych, w 2006 roku nagrodę oraz nagranie studyjne w Konkursie Telewizji Polskiej „Dolina Kreatywna, czyli czego szuka młoda sztuka” w kategorii teatr za spektakl „Kim jesteś” oraz III Nagrodę na VI Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Dzieci i Młodzieży „Wigraszek 2006” w Suwałkach . Teatr Ruchu „Forma” nie stara się na siłę ograniczać pewnymi ramami, poszukuje nowych form i sposobów wyrażania treści. Stara się nie używać słów, aby nie pozbawiać odbiorcy własnej interpretacji obrazów budowanych na scenie.

”Być dzieckiem”. Reż . Katarzyna Sygitowicz-Sierosławska. Grupa Teatralna „Gwiżdże”, Słupski Ośrodek Kultury - Teatr Rondo – Słupsk.

Konflikt pokoleń staje się pretekstem do poszukiwania sposobu rozwiązania nierozwiązywalnego od lat problemu. Młodzi aktorzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi rodziców, którzy brak czasu i miłości względem dzieci próbują rekompensować nadmierną ilością proponowanych zajęć pozalekcyjnych i obdarowując je telefonami komórkowymi. Młodzi artyści opowiadają też o swoich lękach, nie boją się udzielania bezpośrednich lub metaforycznych odpowiedzi na najtrudniejsze, osobiste pytania. Spektakl atrakcyjny wizualnie, łączący muzykę ze słowem, plastyką i tańcem. Spektakl „Być dzieckiem” został nagrodzony Złotą Maską XIII Ogólnopolskiego Forum Teatrów Szkolnych - scena dziecięca 2006 w Poznaniu.

Jolanta Szostak, Wojciech Węglowski wraz z zespołem „Wariacje hiszpańskie”. Reż. Jolanta Szostak, Wojciech Węglowski wraz z zespołem. Teatr „Spółka z o.o.” – Miejsko Gminny Ośrodek Kultury – Głogówek.

Autorski spektakl teatru plastycznego „Wariacje hiszpańskie” to ujęta w 13 obrazów metaforyczna wędrówka przez historię i sztukę Hiszpanii przy akompaniamencie muzyki flamenco. Widzowie oglądają pierwsze malowidła naskalne, grotę Altamira, wyprawy Kolumba, sceny przedstawiające inkwizycję, corridę, wojnę domowa, które następują po sobie nie w porządku chronologicznym, ale w kolejności odwołującej się do emocji, które wywołują.

Elers – Jarleman, Maďarić , Karlic „Koty”. Reż. Damir Maďarić. Kazalište Virovitica (Teatr Virovitica) - Virovitica, Chorwacja

"Koty" to sztuka muzyczna dla wielbicieli kotów – zarówno małych i dużych dzieci, jak i ich rodziców. Koty to nieprzewidywalne istory, które przeważnie rządzą całym domem i narzucają swoje zwyczaje domownikom.W chorwackim musicalu spotykamy cztery koty - miejskich włóczęgów, z których każdy jest po przejściach życiowych. Mieszkają na jednym podwórku, rozmawiają i śpiewają o swoim życiu, kłopotach i przyszłości.
Śnieżnobiała – biała, zawsze czysta, miła kotka, który chce być przez wszystkich kochana. Kto nie chce być kochany? Mocarela to twardziel, ale tylko pozornie. Też potrzebuje miłości. Munk pochodzi ze wsi, jest zawsze głodny i poluje na coś do zjedzenia, ale jak wszyscy pragnie miłości. Marmeladov to rudy kot pochodzący z Egiptu. Twierdzi, że jego ojciec był królem, a on jest księciem.

Na koniec musicalu odkrywamy, że jest kocie niebo i kocie piekło, i że wszystko jest tam inne niż tu na Ziemi. Kocie niebo to miejsce, gdzie wszystkie marzenia kotów się spełniają – ryby wskakują na talerz, myszy tańczą, a ptaszki same wlatują kotom do pyszczków.Bawmy się razem z kotami, dołączmy do ich tańca i mruczenia, zamieńmy się wszyscy w koty!

Piotr Ziniewicz „Kot w butach” wg Charlesa Perrault`a. Reż. Piotr Ziniewicz. Teatr Lalek „Guliwer” – Warszawa.

„Kot w Butach” to klasyczna bajka z happy endem, adresowana do najmłodszych widzów. Konwencja spektaklu oparta o przekraczanie granicy między sceną i widownią oraz grana w żywym planie, z całą pewnością spodoba się również starszej publiczności. Historia Kota w Butach uczy, że bez względu na to jak źle ułoży się nam los, musimy wierzyć we własne siły, bo z najgorszych nawet opresji można znaleźć jakieś wyjście. Mając pozytywne nastawienie zawsze osiągniemy to, czego pragniemy -choć czasem potrzebny jest łut szczęścia albo... kot w butach.

Ernst Jandl, Norman Junge „Być piatym“. Reż. Sabine Trotschel. Theaterwerkstatt Hannover / Studio Teatralne Blum - Poznań (Niemcy / Polska)

Spektakl powstał w wyniku współpracy zespołów teatralnych z Niemiec i Polski w kooperacji z Miastem Hanower i Centrum Sztuki Dziecka z Poznania.. Inspiracją stała się książka dla dzieci z ilustracjami Normana Junge do wiersza Ernsta Jandla. Dzieci uwielbiają wiersze dadaisty Jandl’a z powodu jego absurdalnego komizmu i malowniczości, spotykającej się ze swoistą akrobacją słowną. Wiersz pt. ”być piątym” oparty jest na schemacie odliczania. Rysownik Norman Junge zapakował słowa Jandl’a w obrazki, które teraz w Theaterwerkstatt przeobrażają się w światłach rampy w żywe figury. Pięć postaci – dobrzy znajomi ze świata zabawek, czeka przed zamkniętymi drzwiami. Pomieszczenie, w którym się znajdują oświetla tylko smuga światła, sączącego się zza tajemniczych drzwi. Męczony bólem pingwin, kaczka ze złamaną nóżką, miś bez ramienia, smutna żaba i Pinokio z czerwonym nosem, czekają z numerami przytwierdzonymi do swoich krzeseł i drżą ze strachu. Muszą wejść do środka, choć wcale nie chcą. Wszystkie zabawki mają uszkodzenia spowodowanie nieostrożnością bawiących się nimi dzieci.
Publiczność i bohaterowie sztuki siedzą wspólnie w owej poczekalni, gdzie przeżywają strach przed doktorem i gdzie muszą podjąć trud samotnej wędrówki za „zamknięte drzwi”. W rytmie zamykania i otwierania drzwi, jedna po drugiej postaci znikają i pojawiają się odmienione. Indywidualna próba sił zarówno dla dzieci od lat 4 jak i dla dorosłych, poetycka i niezwykła opowieść, na końcu której słyszymy: „wchodzić samemu”.

„Dyptyk zamknięty”. Reż. Edward Lecheta. Artexpress – Jasło

Zespół tworząc scenariusz „Dyptyku zamkniętego” zainspirował się tekstami m. in. Tadeusza Różewicza, Piotra Macierzyńskiego i Andrzeja Bursy. Powstało dwuczęściowe widowisko, w którym padają pytania o sens egzystencji i o sposób bycia, o sposób widzenia „dzieciństwa” i „młodości” z perspektywy „dorosłości”. Scenografię pierwszej części spektaklu stanowią jedynie aktorzy i krzesła, które oznaczają „miejsce w świecie”. Teksty, zredukowane do podstawowych słów-znaczeń („jestem”), dotykają pozornie trywialnych pytań o sens bycia „tu i teraz” i sposób bycia („siedzę”).
W drugiej części spektakl stawia pytania dotyczące „dzieciństwa” i „młodości” z perspektywy „dorosłości”. Słowo literackie traktowane jest na równi z ruchem, światłem, dźwiękiem jako równorzędny składnik poetyki spektaklu w dążeniu do wytworzenia owej magicznej czasoprzestrzeni teatru.

Spektakl „Dyptyk zamknięty” został nagrodzony Złotą Maską XII Ogólnopolskiego Forum Teatrów Szkolnych, scena młodzieżowa 2005 w Poznaniu.

Hanna Mäkelä „Pan Huczek”. Reż. Ewa Sokół – Malesza. Białostocki Teatr Lalek

Scenariusz ”Pana Huczka” powstał na kanwie powieści, która zyskała ogromną popularność w Finlandii, ojczyźnie autora. Przełożono ją na wiele języków, powstały liczne adaptacje teatralne i filmowe.
Pan Huczek - zgodnie z tradycją rodzinną - powinien być groźny i straszny, ale... nie bardzo mu się to udaje. Sam boi się wielu rzeczy, ciemności i różnych niebezpieczeństw. W dodatku jest bardzo samotny. Czarów nauczył się od dziadka, dawno temu i niemal wszystkie zapomniał. Ma wprawdzie podręcznik pt. "Tysiąc i jeden magicznych i ponurych sposobów straszenia ludzi", ale kiedy próbuje skorzystać z zawartych w nim porad, okazuje się, że łatwiej mu dzieci rozśmieszyć, niż przestraszyć. Wkrótce uświadamia sobie, że jego magia może dać wiele radości i zjednać mu małych przyjaciół.
W końcu, gdy ma się kilka lat i drży się w ciemnościach ze strachu, to miło pomyśleć, że wszystkie nocne demony są dziełem nieudolnego i - co ważniejsze - dobrotliwego Pana Huczka - pisze Ewa Gruda. - W ten sposób "w czarnym płaszczu dziki pan" pomaga dzieciom w rozładowywaniu ich własnych lęków. Wbrew sobie łagodzi je, zamiast wywoływać - i tu dostrzegamy znakomitą terapeutyczną rolę tej pozornie prościutkiej bajeczki.

„Widowisko wyreżyserowane przez Ewę Sokół-Maleszę silnie działa na emocje dzieci i dostarcza wielu okazji do refleksji dorosłym (...) jest zajmujące i mądre w treści, przystępne w odbiorze, a nade wszystko porywające plastycznie. Realistyczne odmalowany dom Pana Huczka zderza się ciekawie z zaskakującymi efektami plastycznymi do oddania sfery czarów i fantazji.” (Jerzy Szerszunowicz, „Kurier Poranny”, 22 czerwca 2005)

Ewa Mojsak, Marta Rau, Sława Tarkowska „...Etcetera...” . Reż. zespół Teatru K3. Teatr K3 – Białystok

Kilka impresji-obrazów przedstawiających ludzkie losy, często ułomne, naznaczone samotnością, pośpiechem, kruchością i codziennym zmaganiem, zmierzającym zawsze w jednakowym kierunku – ku śmierci. Widzowie mają okazję przyjrzeć się losom kilku bohaterów, w których być może dostrzegą odbicie własnego życia: człowieka goniącego za fortuną, pary, która nie potrafi się odnaleźć, dziecka zadziwionego światem... Wszystkich ich przez chwilę obserwujemy, by obrócić się ku następnemu istnieniu.Spektakl jest autorski, nie odwołuje się do żadnego tekstu literackiego. Plastyka, ruch i muzyka gra tu wielka rolę. Najważniejsze są jednak proste, ale bardzo sugestywne lalki.

„Spektakl to nie tylko prezentacja animacyjnych umiejętności. To jak danie ze świetną przyprawą, której smak pamięta się jeszcze długo. Szczególnie po finałowej scence, kiedy to jednocześnie animowane są trzy lalki, wykonujące w pośpiechu te same gesty: szybkie przetarcie oczu, czesanie się, praca - przewracanie papierków, znak krzyża, sen. Oto życie sprowadzone do kilku gestów. Lalki jednak nagle zaczynają wariować, animatorki odrzucają je w kąt, wskakują na stoły, tańczą i wskazują palcem widzów jakby w geście: "Teraz wy?". Bo też i poniekąd to nasze historie.” (Monika Żmijewska, „Gazeta Wyborcza Białystok”, 28 czerwca 2004)

„... Jedna lalka, jeden stół, jedna historia. Ciekawa technika, szybkie zmiany akcji, dynamiczna muzyka – to wszystko może się podobać. (...) niezwykle atrakcyjna opowieść o niespełnionych marzeniach i syzyfowych trudach” (Jerzy Szerszunowicz, „Kurier Poranny”, 23 czerwca 2004).

Andrzej Ozga i Marek Bartkowicz „Złota kaczka”. Reż. Jan Szurmiej. Teatr Rampa – Warszawa

Wszyscy słyszeliśmy jedną z najpiękniejszych i najmądrzejszych polskich legend – o Złotej Kaczce. To opowieść o zaklętej w kaczkę królewnie, która strzeże skarbu. Odda go w całości temu, kto podoła jednemu zadaniu – musi w krótkim czasie wydać sto złotych dukatów. To łatwe, prawda ? Jednak królewna nie byłaby czarodziejką, gdyby nie postawiła dodatkowego warunku. Otóż powierzonymi pieniędzmi nie wolno się z nikim dzielić i nic z tego, co się za nie kupi nie może służyć innym. Niby nic wielkiego, ale śmiałek, który przyjmie te zasady, prędzej czy później wpadnie w kłopoty.

„Złota kaczka” to muzyczny spektakl familijny. Kanwa tej warszawskiej legendy Artura Oppmana posłużyła autorom do stworzenia fantazji na ponadczasowy temat, jakim jest droga do dorosłości, rozumiana jako dojrzewanie do podejmowania samodzielnych decyzji oraz odnajdowanie swojego miejsca wśród innych ludzi. A jest to droga, której nie da się przejść na skróty. Podobnie jak w każdej klasycznej baśni, w musicalu ZŁOTA KACZKA za zasłoną fantastycznych zdarzeń stawiane są pytania towarzyszące ludziom od zarania. Czy bogactwo i władza za cenę wyrzeczenia się norm etycznych czyni szczęśliwym? Czy w ogóle można być szczęśliwym w samotności. A jeśli nie sposób w pełni twierdząco na nie odpowiedzieć, to czego potrzeba by czuć się wartościowym człowiekiem?

Zgodnie z intencją realizatorów dzieci znajdą tu baśniowy świat, w którym Dobro zmaga się ze Złem w ramach nieomal kryminalnej intrygi. Dorośli odkryją jej przewrotność oraz otrzymają dawkę łagodnej satyry. Wszystko to wzbogacone zostało elementami - prawie zapomnianego dziś swoistego, warszawskiego folkloru i humoru rodem z Wiecha.

Andràs Lénàrt “Con Anima”. Reż. Andràs Lénàrt. Mikropódium Family Puppet Theatre - Budapeszt (Węgry)

"Con Anima" to uproszczona, zminiaturyzowana wersja aktu stworzenia, w którym Bóg ma ledwie kilkanaście centymetrów, stworzone przez niego istoty są mniejsze od małego palca, a animuje je z wielkim mistrzostwem w przestrzeni wielkości karcianego stolika Andràs Lénàrt.” Danuta Lubina-Cipińska, Rzeczpospolita, 6 maja 2000 r.
"Con Anima" jest jednoosobowym widowiskiem teatru eksperymentalnego, który korzysta z wolności ekspresji, improwizacji, możliwości, jakie daje teatr marionetek. Dzięki niewielkiemu rozmiarowi jedynych w swoim rodzaju lalek przekaz staje się bardzo intymny. Marionetki są żywe, poruszają się w bardzo naturalny sposób. Twórca spektaklu rezygnuje z przekazu werbalnego. Buduje futurystyczne znaczenia odwołując się do symboli i obrazów, którym towarzyszy muzyka klasyczna.
Andràs Lénàrt “Stop”. Reż. Andràs Lénàrt. Mikropódium Family Puppet Theatre - Budapeszt (Węgry)

„Stop” to krótki, bardzo kameralny spektakl, z gatunku teatrów ulicy. Opowiada o relacji pomiędzy tancerką i clownem. W spektaklu nie pada ani jedno słowo, na muzyczną warstwę składają się „evergreeny”.

Teatr Mikropodium to jedna z niewielu lalkowych „prywatnych” grup teatralnych działających na Węgrzech. Jej założycielem jest Andràs Lénàrt, artysta teatru ulicy. Marionetki Lénàrta są niezwykle oryginalne – wyróżniają je: mały rozmiar i szczególna technika animacji. Spektakle Mikropodium grane są w całej Europie i w wielu krajach świata.


Sanja Polak „Dziennik Pauliny P”. Reż. Snježana Banović Dolezil. Gradsko Kazalište Žar Ptica. Miejski Teatr Żar Ptica – Zagrzeb (Chorwacja)

Chorwacka odmiana „Adriana Mole’a”, wesołe muzyczne przedstawienie, nazwane roboczo light musical dla dzieci (ale także dla starszych !) jest opowieścią o szeregu zupełnie zwyczajnych i niezwyczajnych wydarzeń z życia dziesięciolatków, którym niełatwo z dorosłymi, nierozumiejącymi ich bujnej wyobraźni, dociekliwości i dojrzałości.
Przez codzienne życie pełne perypetii prowadzi nas słodka gaduła Paulina, zapisująca ostrym piórem w swoim pamiętniku własne i cudze sytuacje życiowe. Najbliższa rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, kuzyni i nauczyciele dostarczają jej ciągle nowych tematów, z których inteligentna Paulina splata natchnioną sieć wydarzeń. Praca, pieniądze, małżeństwo, rodzina, status społeczny, moda, media, "szopingi" (bieganie po sklepach), ambicje i inne aspekty współczesnego życia w metropolii - to tematy, którymi interesuje się bystra dziewczynka. Daje przy tym nierzadko proste recepty na rozwiązanie problemów.

„... rodzice Pauliny nigdy nie mają czasu ani dla niej, ani dla nikogo innego: współczesne życie nie tylko zamieniło tradycyjne role kobiety i mężczyzny, ale również odsunęło ludzi od siebie, zmieniając bezpośredni kontakt w niebezpośrednią rozmowę telefoniczną. A zakupy ? To podobny przykład: niezdolność okazywania miłości jest wynagradzana zakupami i prezentami. A przecież jest jakościowa różnica: obecność rodziców, ich uczucie i zrozumienie nie może być zastąpione pieniędzmi. Wszystko to, to prawdziwe problemy - i nie tylko Pauliny.” („Hrvatsko slovo”, 7.10.2005).

Andrzej Stalony-Dobrzański „Powtórka z czerwonego kapturka”. Reż. Nina Polan. Polski Instytut Teatralny w Ameryce - Nowy Jork, USA

Musical “Powtórka z Czerwonego Kapturka” według tekstu Andrzeja Stalony-Dobrzańskiego jest współczesną wersją oryginalnego Czerwonego Kapturka, napisanego przez Francuza Ch. Perraulta. Tekst powstał w czasie stanu wojennego w Polsce, ale wciąż zawiera wiele aktualności ! W bajce oprócz Kapturka, Babci, Gajowego, nietypowo występują Kogut, Kury, Ptak Bezimienny oraz dwa Wilki, senior i junior. Jeden wilk jest pokojowo nastawiony, można rzec antywojenny, drugi jest typowym obrazem drapieżnika, jaki często występuje współcześnie. Stary wilk poluje na duże sztuki, a mały pacyfista tylko łowi motylki! Mamy też wątek miłosny babci i gajowego, bo jakby tego wątku mogło zabraknąć.
Ponieważ oryginalna “Powtórka …” była wystawiona w czasie stanu wojennego, wszystko jest wyrażone "delikatnie" ze względu na cenzurę, zachowały się jednak akcenty „solidarnościowe”. To zabawne przedstawienie przeznaczone jest tak dla dzieci, jak i dorosłych. Powstało w wykonaniu polskich artystów dla amerykańskiej Polonii pod patronatem Konsula Generalnego RP w Nowym Jorku.

Ceri Townsend „Po tysiąckroć, dlaczego?”. Reż. Ceri Townsend. Big Brum Youth Theatre - Birmingham (Anglia)

Po tysiąckroć zadawane pytanie “dlaczego”, “One Hundred Thousand Whys” to historia garstki dzieci z warszawskiego getta, które bawią się w ostatnich godzinach życia. Jest styczeń 1942 roku. Ósemka bohaterów pokazana na scenie symbolizuje miliony dzieci, które – na terenie całej Europy – bawiły się na miejscach zagłady. Większość z nich poniosła śmierć. Dziecko, które się bawi, jest wolne: może podważać słuszność zjawisk oczywistych dla dorosłych, jest wolne od uciążliwego zadawania sobie pytania: „co by było gdyby?”. Zabawa pozwala dziecku na nadanie większej rangi własnym doświadczeniom. Nie ma znaczenia, gdzie się ono znajduje: zabawa staje się schronieniem, do którego rzeczywistość getta i komór gazowych ma ograniczony dostęp. Dzięki niej instynkt życia pokonuje rozpacz.

Teatr Młodzieży Big Brum działa w Anglii w ramach ośrodka, którego założeniem jest edukacja przez teatr. Jej celem jest poznanie świata przez sztukę oraz przekazywanie takich wartości jak szacunek dla drugiego człowieka i wiara w siłę ludzkiego umysłu. Big Brum tworzą młodzi ludzie w wieku od 3 do 17 lat. W spektaklu “One Hundred Thousand Whys” gra ośmioro dzieci w wieku 9 – 15 lat.

Katarzyna Kotowska „Wyspa słoneczników”. Reż. Roman Holc. Teatr Lalka – Warszawa

Spektakl w wykonaniu wychowanków stołecznych domów dziecka i innych placówek opiekuńczych oraz aktorów Teatru Lalka: Beaty Dudy-Perzyny i Romana Holca.
„Wyspa słoneczników” to efekt rocznej pracy z młodzieżą. Zamiarem autorki Katarzyny Kotowskiej i aktora - reżysera Romana Holca było stworzenie młodzieży wyjątkowej szansy występu na prawdziwej scenie. Ten splendor łączył się jednak także z obowiązkiem udziału w zajęciach, dojeżdżaniem na próby, przygotowywaniem roli, odpowiedzialnością za siebie i zespół, walką z własnymi oporami, wreszcie z tremą przed występem. W spektaklu udział wzięli najbardziej wytrwali. W scenariuszu wykorzystano fragmenty prac pisemnych i wypowiedzi dzieci.

„Wyspa słoneczników to baśń o szukaniu żywej wody, jej bohaterowie – samotne dzieci, wykluczone z rodzin bez ich winy, trafiają na Wyspę Słoneczników i mają za zadanie uratować siebie. Tajemnicza postać Szary udziela im wskazówek, ale to oni sami muszą zmagać się z trudnościami, by w finale dotrzeć do źródła i zdobyć żywą wodę, a wraz z nią koronę królewską – symbol panowania nad swoim życiem. To skromny wielki spektakl.” (Beata Kęczkowska, „Gazeta Wyborcza-Stołeczna”, 4.04.06)


Piotr Boruta „Kosmos”. Reż. Piotr Boruta. Grupa teatralna LILIMONY. Katolicki Ośrodek dla Osób Specjalnej Troski – Warszawa

"Kosmos" to już druga premiera „Lilimonów” - autorska próba związania historii świata, wypełniona postaciami z biblii, greckiej mitologii a także pop kultury, takimi jak m.in. Atlas, Adam - pierwszy człowiek, Szczęście, Tańczący Tanatos, Nieszczęśliwa narzeczona. Bieda, Wynalazca, Poetka, Hermesportowiec, Wilk stepowy, Mojżesz, Zbuntowany Anioł. Artyści wcielili się w role dryfujących w galaktyce Gwiazd, wykazując się dużym zaangażowaniem, dojrzałością i skupieniem. Spektakl w wykonaniu osób specjalnej troski zawiera także elementy interaktywne i pozostawia widzowi dowolność interpretacji. Opowiada o ludzkich namiętnościach, dramatach i tęsknotach.


Stefan Lindberg „Lovv“. Reż. Marek Pasieczny. Teatr Montownia – Warszawa

„Lovv” to opowieść o piątce młodych ludzi w przełomowym momencie życia. Håkan, Båbben, Massy, Kärstin i Abel właśnie kończą szkołę (na warunki polskie chodziłoby tu najpewniej o gimnazjum), ich drogi rozchodzą się, ich świat się zmienia – muszą sobie poradzić z wkraczaniem w dorosłość. Lindberg mówi językiem młodzieży, nie unika tematów trudnych i delikatnych takich jak religia czy seks, mówi o ogromnej samotności młodych ludzi, o ich pragnieniu bliskości, zagubieniu i gniewie.

„Takich sztuk o trudach dojrzewania jak szwedzka "Lovv" Stefana Lindberga dotąd w Polsce nie było. Jej wystawienie jest zarazem zaproszeniem do rozmowy o emocjach związanych z dorastaniem (...) Przedstawienie Marka Pasiecznego ukazuje bezbrzeżny smutek trudów adaptacji do rzeczywistości dorosłych. Nikogo, na szczęście, nie oskarża ani nie poucza. Daje do myślenia, a to dużo.” (Janusz Kowalczyk, „Rzeczpospolita”, 20 czerwca 2006).

Spektakl połączony jest z rozmową z autorem sztuki - szwedzkim dramaturgiem Stefanem Lindbergiem na temat teatru dla młodzieży w Szwecji.

Leszek Kołakowski „Opowieści budujące z historii świętej zebrane”. Reż. Marek Chodaczyński. Unia Teatr Niemożliwy – Warszawa.

Opowieści budujące... to kolejny spektakl Unii Teatr Niemożliwy, zrealizowany na podstawie tekstów prof. Leszka Kołakowskiego – najwybitniejszego polskiego filozofa, mających za zaczyn Stary Testament. Głównym pomysłem inscenizacyjnym spektaklu jest zaproszenie do współpracy artystów rzeźbiarzy, którzy zainspirowani wykładami profesora stworzyli swoje rzeźby. W obrębie każdego z wykładów aktorzy ożywiają je, każdą w inny sposób. Powstał w ten sposób spektakl-niespektakl, wystawa rzeźb i kreatywności aktorskiej - rzeczywistość teatralna w sześciu odsłonach zeszytych opowieścią muzyczną.

Wykład I : Bóg czyli Sprzeczność między motywem i skutkami czynów (reż. M. b.Chodaczyński)
Wykład II: Ezaw czyli Stosunek filozofii do handlu (reż. M.Dużyński)
Wykład III: Salome czyli Wszyscy ludzie są śmiertelni (reż. M. b.Chodaczyński)
Wykład IV: Abraham czyli Smutek wyższych racji (reż. M.Dużyński)
Wykład V: Noe czyli Pokusy solidarności (reż. M. b.Chodaczyński)
Wykład VI: Bóg czyli Względność miłosierdzia (reż. M.Dużyński)

Janusz Korczak „Król Maciuś”. Reż. Dariusz Wiktorowicz. Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana – Będzin

Spektakl mówi o problemach dziecka, któremu los odebrał jeden z najpiękniejszych okresów w życiu człowieka – dzieciństwo. Tron i wszystko, co się z nim wiąże okazuje się przerastać wrażliwego chłopca, który do końca nie potrafi podejmować odpowiedzialnych decyzji. Wojna oraz daleka podróż do Afryki nie są fascynującą przygodą, lecz pasmem czyhających niebezpieczeństw, z których ratuje go tylko szczęśliwy zbieg okoliczności. Na uwagę zasługuje muzyczna warstwa będzińskiej inscenizacji „Króla Maciusia” – w to przedstawienie żywego planu wpleciono 18 piosenek.

„Inscenizacyjnie urzeka królewskie ministerstwo, które Wiktorowicz zamienił w rozśpiewany gabinet osobliwości. Każdy z ministrów porusza się w odmienny sposób: z militarnym szykiem minister wojny czy z pędem lokomotywy minister transportu. (...) Teatralna przygoda gwarantowana – efektowna, spójna inscenizacyjnie, doskonała także od strony muzycznej.” (A. Czapla, „Propozycje sceny dziecięcej”, „Gazeta Wyborcza”, 24 lutego 2006).

Jan Brzechwa „Brzechwa-_ruszony”. Reż. Anna Piotrowska. Teatr Tańca Dystans KDGW (Klubu Dowództwa Garnizonu Warszawa)

"Brzechwa_ruszony" to bajka taneczna, inspirowana znanymi wszystkim polskim dzieciom wierszami Jana Brzechwy, takimi jak m.in. "Na straganie", "Leń", "Samochwała", "Tydzień", "Tańcowała igła z nitką", "Kwoka", "Ptasie plotki" i "Entliczek-pentliczek".
Klasyczne wiersze zainspirowały choreografa i reżysera Annę Piotrowską do stworzenia krótkich historii, które płynnie i rytmicznie zmieniają się. Zespół siedmiu tancerek–aktorek wśród licznych gagów z ciekawym użyciem rekwizytów, przy udziale dziecięcego narratora, z dużą werwą i humorem ukazuje nam na nowo urok „kultowych” wierszy Brzechwy, które w tym ujęciu nie straciły na dowcipie, właściwym tym utworom.
Teatr Tańca Dystans DWP jest grupą istniejącą od 1995 roku, ma na swoim koncie kilkanaście premier i krótkie układy choreograficzne. Dotychczas Dystans zaprezentował się na ponad stu imprezach w Warszawie i innych miastach. Tworzą go studentki zajmujące się tańcem od wielu lat.

Sue Townsend „Sekretny dziennik Adriana Mole`a”. Reż. Jakub Krofta. Divadlo DRAK (Teatr Drak) - Hradec Králové (Czechy)

Teatr Drak to jeden z najwybitniejszych europejskich teatrów lalkowych, specjalizujących się w przedstawieniach dla młodego widza. Bohaterem spektaklu „Sekretny dziennik Adriana Mole’a”, opartego na bestsellerze Sue Townsend jest trzynastolatek, przeżywający okres dojrzewania. Musi stawić czoła problemom biologicznym (trądzik), emocjonalnym (pierwsza miłość) i społecznym (rozpadająca się rodzina). To spektakl umowności, minimalnych środków, gdzie aktorzy posługują się lalkami, ale także wcielają się w role zwierząt i naśladują najdziwniejsze dźwięki życia codziennego. Choć przedstawienie pełne jest humoru, jest on przyprawiony ironią, komedia, ale gorzka. Bohater wywołuje w widzach nie tylko rozbawienie, ale i litość.

„13-latka gra tu dojrzały aktor (Jiři Kohout), z kolei Berta, schorowanego emeryta - dwudziestoparoletni chłopak (Milan Žďárský). Mimo różnicy wieku obaj są wiarygodni, grają teatralną esencję nieśmiałego nastolatka i zrzędliwego starca. Dodajmy do tego perfekcyjne przygotowanie wokalne i pomysłową scenografię, która składa się z obrotowej sceny podobnej do wielkiej gramofonowej płyty - a otrzymamy spektakl dorównujący legendarnemu "Kubusiowi P." Piotra Cieplaka w Studio. Ci, którzy nie widzieli, niech żałują.” (Roman Pawłowski, „Młodość w rytmie Abby”, „Gazeta Wyborcza”, 5 czerwca 2006)
„Sekretny dziennik Adriana Mole’a” w czerwcu 2006 zdobył Nagrodę Publiczności GRAND PRIX na V Warszawskim Pałacu Teatralnym w Warszawie.

Rudolf Herfurtner „Szpak Fryderyk”. Reż. Zbigniew Niecikowski. Teatr Lalek „Pleciuga” – Szczecin

Spektakl jest polską prapremierą znanej w Niemczech i wystawianej przez teatry w wielu krajach sztuki współczesnego niemieckiego dramaturga, piszącego dla dzieci i młodzieży.
Sztuka traktuje o współczuciu i przyjaźni, o spełnianiu marzeń i zasadach pokojowego współżycia pomiędzy sąsiadami. Bohaterowie, pani Maier i pan Huber, początkowo nie darzą się wzajemną sympatią. Ona jest temperamentna i ekscentryczna, on zasadniczy i nieco gburowaty. Ona lubi szczury, on jest wielbicielem ptaków. Dzielące ich różnice, które początkowo są powodem sporów, z czasem stracą swoją wagę: sąsiedzi znajdą nić porozumienia.

„Dla młodej widowni bardzo inspirujący może być także sam pomysł zabawy w teatr. Pani Maier wykorzystuje bowiem to, co akurat ma pod ręką: kłębki wełny czy rękawiczki. Z tego wyczarowuje bohaterów swoich opowieści: szpaki i szczury. Za scenografię posłużył jej podwórkowy trzepak i stare skrzynki, akompaniament zapewniły zaś klapy od śmietników.” (Paulina Łątka, „Gazeta Wyborcza” Szczecin, 22 maja 2006).

Marta Guśniowska „Baśń o rycerzu bez konia”. Reż. Halina Machulska. „Teatr za złotówkę” - Szkoła Aktorska Haliny i Jana Machulskich przy PO ASSITEJ – Warszawa

„Głównymi bohaterami sztuki są: Rycerz bez konia i Koń bez rycerza, którzy wędrują szukając siebie nawzajem. Spotykają różne postaci, ale siebie spotkać nie mogą, co ich unieszczęśliwia. Wędrując oddzielnie, przeżywają jednak podobne przygody. Naprzód spotykają Łotrów, którzy nie mogą ich ograbić, ponieważ nie ma z czego. Następnie trafiają na przebraną za nietoperza Mysz, której - pomimo jej usilnych starań - nikt się nie boi. Wreszcie pojawia się Smok, od którego dowiadują się o swym wzajemnym istnieniu. Zniechęceni długimi poszukiwaniami docierają ostatecznie do wieży, pod którą stoi Stare Drzewo, mówiące ludzkim głosem i udzielające mądrych rad. W oknie wieży pojawia się Królewna. Ratując ją, Rycerz spada z wieży wprost na śpiącego pod drzewem Konia. Cała trójka szczęśliwie odjeżdża do królestwa Rycerza.
Sztuka traktuje o potrzebie marzeń i nieocenionej wartości nadziei. Nawet niepowodzenia nie powinny zniechęcać na drodze ku realizacji marzeń - wytrwałość zostanie nagrodzona.”
fragment ze strony www.nowesztuki.pl

Jedna z trzech inscenizacji „Baśni o Rycerzu bez Konia” na Festiwalu w wykonaniu młodych aktorów ze Szkoły Aktorskiej powstała jako wynik pracy z Haliną Machulską z przedmiotu „Drama” na II roku. Sztuka ta posłużyła Pani Profesor i słuchaczom do rozwijania środków aktorskich - wyrazistych, niekonwencjonalnych, ale bliskich aktorowi i prawdziwych oraz do szukania pomysłów na radzenie sobie z tekstem, sytuacjami zaskoczenia i napięciami emocjonalnymi. Ciekawa gra młodych aktorów jest okazją do przyjrzenia się sposobom pracy nad warsztatem i problemom, z jakimi słuchaczom Szkoły Aktorskiej przychodzi się zmagać w trakcie nauki zawodu.

„Niespodzianki teatralne”. Ognisko Teatralne „U Machulskich” przy Polskim Ośrodku ASSITEJ. Reż. młodzież z Ogniska Teatralnego „U Machulskich”. Opieka artystyczna – Anna Kozłowska (dyrektor Ogniska) oraz Agnieszka Kudelska, Zofia Dowjat, Bartłomiej Magdziarz, Wojciech Stefaniak i słuchacze Szkoły Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich przy PO ASSITEJ

Podczas trwania letnich warsztatów teatralnych młodzi dramaturdzy, „ogniskowicze” i studenci pracują nad wieloma prezentacjami. Na szczególną uwagę zasługują „niespodzianki”, czyli kilkuminutowe mini – spektakle teatralne – błyskotliwe, dowcipne i świetnie zgrane drobne przedstawienia. Podczas przygotowań liczy się przede wszystkim dobry, ciekawy, zaskakujący pomysł. On uruchamia całą grupę, która doskonale bawi się w „burzę mózgów” pozwalając poszaleć młodzieńczej wyobraźni. Ważne są także miejsce prezentacji, kostiumy, muzyka. Często niezbyt pasujące do siebie składniki na scenie łączą się w zaskakujący sposób i wywołują salwy śmiechu. Młodzi twórcy wymyślają fantastyczne historie, ale również sięgają po zdarzenia z pierwszych stron gazet, dodając do nich dowcipny komentarz. Choć na przygotowanie „niespodzianki” uczestnicy mają na warsztatach zaledwie kilka godzin, to jednak efekt końcowy zaskakuję samych twórców, a poziomu artystycznego nie powstydziłby się nawet profesjonalny teatr. „Niespodzianki” to pyszna zabawa dla tych, którzy lubią teatr szybki, inteligentny i skrzący dowcipem.

Janosch „Ach, jak cudowna jest Panama”. Reż. Piotr Cieplak. Teatr Powszechny – Warszawa.

Bajka Janoscha to opowieść o wyprawie dwóch nieodłącznych przyjaciół, Misia i Tygryska, do krainy, której nie znają i tylko ją sobie wyobrazili. Przyjaciele porzucają swój spokojny domek nad rzeczką i ruszają w świat, pełni nadziei, ale i niepewności. Po drodze spotykają ich niezwykłe przygody, poznają wiele ciekawych miejsc i nowych przyjaciół. Nocami zaś śnią kolorowe sny o Panamie. Wreszcie trafiają do domu przypominającego ten, który opuścili wybierając się w pełną niebezpieczeństw podróż. Obaj jednak są pewni, że dotarli do wymarzonej przez siebie Panamy. Ta prosta, pełna humoru i bardzo malownicza historia dwójki przyjaciół o "niezbyt dużych rozumkach" to w gruncie rzeczy przypowieść o wędrówce, którą każdy z nas rozpoczyna w chwili urodzin. I choć kończy się ona w miejscu, w którym miała swój początek, żaden z bohaterów Janoscha nie ma wątpliwości, że ich wyprawa miała głęboki sens. I w tym znaczeniu jest to również opowieść dla dorosłych.
„Większość scen przypomina senne marzenia. Dominuje powolny rytm i magiczna muzyka, pełna jazzujących kawałków, flecików, butelkowych szmerów. Scenografia jest prosta, dająca się w jednej chwili złożyć jak pudełko klocków. Najważniejsze jest jednak, że to świat, który dziecko zna z własnych doświadczeń. Świat, gdzie nie ukrywa się problemów, ale gdzie próbuje się je rozwiązać. Nie ma tam łatwych recept ani lekceważących obietnic w stylu: "jak dorośniesz, to zrozumiesz". (Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza”, 19 stycznia 2006)

Marta Guśniowska „Baśń o rycerzu bez konia”. Reż. Krzysztof Niesiołowski.

Współczesna, zabawna i nieco przewrotna bajka, w której główni bohaterowie: Rycerz bez konia i Koń bez rycerza, wędrują i szukając siebie nawzajem, spotykają na swej drodze różne baśniowe postaci. Sztuka napisana przez młodą autorkę – Martę Guśniowską została wyróżniona przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu podczas XV Konkursu na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży oraz nagrodą na Festiwalu Teatrów Lalek w Opolu w 2005 roku. Umowność tej baśni w Teatrze „Baj” podkreślona jest interesującymi lalkami, wykonanymi z tektury i muzyką „na żywo” w wykonaniu aktorów.

Josef Kainar „Złotowłosa”. Reż. Jakub Krofta. Teatr Lalka – Warszawa.

„Baśń przykrojona do formatu współczesnych mediów. Kiedy Janek Bułka zostaje wyłowiony przez prezentera z tłumu, myśli, że oto ziszcza się jego marzenie o sławie. Tymczasem i on, i widzowie są właśnie wkręcani w medialną grę. Nowy spektakl teatru Lalka przypomina telewizyjne widowisko. Bohater zostaje wciągnięty w show o niewinnym tytule "Złotowłosa" i zaczyna wierzyć, że dzieje się to naprawdę. Tymczasem medialna machina, która go oszałamia, w końcu ostro z niego zakpi. Główny bohater dostaje od króla zadanie odnalezienia tytułowej Złotowłosej. Podstępny władca chce go jednak oszukać.” (Jolanta Gajda-Zadworna, „Życie Warszawy”, 27 kwietnia 2006)

Spektakl zrealizowany w konwencji medialnego show, widowisko pełne barw, dynamicznego tańca, pięknych kostiumów, za pomocą których opowiedziana jest znana historia o Złotowłosej. Młody czeski reżyser, syn wybitnego reżysera teatru lalek postanowił zaadaptować sztukę, która powstała w Czechosłowacji w latach 50 i była tam odczytywana jako klasyczna baśń z politycznym kontekstem. Dziś dawne konteksty są nieczytelne, trzeba więc było zadać sobie pytanie, co teraz zniewala człowieka - tłumaczy reżyser. To manipulacja, jaką stosują politycy, wielkie koncerny, media i reklama.