Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (241) / 2014

Przemysław Pieniążek,

NA GRUZACH IMPERIUM

A A A
Debiutancka publikacja Łukasza Kowalczuka – wydawcy, scenarzysty oraz rysownika komiksowego związanego z zinem „Nienawidzę Ludzi” – to ważny głos w sprawie nieistniejącego już wydawniczego potentata, którego niezwykle bogata (drukowana w nieprawdopodobnych jak na dzisiejsze realia nakładach) oferta obejmowała blisko tysiąc rysunkowych opowieści z udziałem (nie tylko) superbohaterów w kolorowych trykotach. Bilansując naukową skrupulatność wywodu oraz krytyczność spojrzenia z sentymentalnym wspomnieniem oddanego fana, autor rzetelnie podsumowuje dekadę działalności jednego z najważniejszych w latach 90. komiksowych wydawnictw w Polsce.

Charakteryzując pokrótce specyfikę komiksu spod znaku superhero oraz zwracając uwagę na nieśmiertelność tego typu opowieści (przytaczając przykłady rewitalizacji graficznych mitologii w ramach marvelowskiej serii „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” czy obecnego także na naszym rynku cyklu „DC The New 52”), Kowalczuk przypomina, że rysunkowe historie z udziałem mniej lub bardziej zamaskowanych protagonistów pojawiały się w rodzimej prasie dużo wcześniej, niż można by przypuszczać. Z kolei mówiąc o komiksie amerykańskim w Polsce przed transformacją ustrojową, autor zahacza o kwestię swobodnego traktowania praw autorskich towarzyszącego przerysowywaniu zagranicznych tytułów (osławiony zeszyt „Superman 50 lat” oficyny Alma Press).

Początki działalności polsko-szwedzkiej spółki (funkcjonującej wówczas pod szyldem TM-System Supergruppen Codem) badacz zestawia ze wspomnieniem karkołomnych wyzwań, jakie niejednokrotnie czekały pracowników redakcji, ze szczególnym uwzględnieniem Marcina Rusteckiego, piastującego stanowisko naczelnego oraz Arkadiusza Wróblewskiego odpowiedzialnego za kontakt z czytelnikami, w tym prowadzenie stron klubowych najpopularniejszych serii (Arachnopoczta, Kartki ze Stali, Raport X czy Klub Punishera).

W publikacji nie mogło zabraknąć wspomnień dotyczących największych tryumfów wydawcy słynnych „Mega Marveli” oraz „Wydań Specjalnych” (rekordowa sprzedaż pierwszego numeru „Spider-Mana” sięgająca stu tysięcy egzemplarzy!) lub pamiętnej wizyty samego Stana Lee, ale także komercyjnych porażek (wynikających z najróżniejszych powodów), które stały się udziałem klasyków pokroju „Zabójczego żartu” czy „Sądu nad Gotham”.

Łukasz Kowalczuk, posiłkując się bogatym wyborem korespondencji wymienianej na linii redakcja-czytelnicy, gruntownie analizuje źródła olbrzymiego sukcesu TM-Semic oraz przyczyny jego klęski. Przesycenie rynku, nie najlepszy dobór repertuaru, słaby poziom edytorski wielu wydań, łatwiejszy z upływem lat dostęp do zagranicznych komiksów, rozwój konkurencyjnych oficyn oraz niemożność sprostania wciąż rosnącym oczekiwaniom odbiorców: to najważniejsze, choć nie jedyne powody, dla których niegdysiejsze imperium (w terminalnej fazie działającego pod nazwą Fun-Media) musiało w końcu upaść.

Książka Kowalczuka nie jest bynajmniej kompendium wiedzy na temat szwedzko-polskiej spółki. Zresztą nie takie było zamierzenia autora, który zabiera czytelnika w podróż do przeszłości, śmiem twierdzić: bliskiej sercu niejednemu miłośnikowi kolorowych zeszytów. Ciekawy materiał zdjęciowy wraz z przeglądem najważniejszych pozycji ukazujących się nakładem TM-Semic to sycąca okrasa tej fascynującej opowieści o wydawnictwie, które – choć specjalizowało się w zagranicznym repertuarze – stało się jedną z najważniejszych oficyn w historii polskiego komiksu.
Łukasz Kowalczuk: „TM-Semic. Największe komiksowe wydawnictwo lat dziewięćdziesiątych w Polsce”. Wydawnictwo Centrala – Mądre Komiksy. Poznań 2013.