Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (247) / 2014

Radosław Pisula,

ZIMNY DRAŃ

A A A
Komiks zagraniczny
„Dłonie o zgiętych paluchach, jak ulepione z brązowej gliny przez rzeźbiarza, który wielbi potężne, żylaste ciała, cięły zamaszyście powietrze. Kasztanowe włosy, suche i matowe, podrywały się jak lichy tupecik, który chce uciec z wiatrem. Jego twarz to był grubo ciosany kawał betonu. Oczy – skażony onyks. Usta wąskie i ledwo zaznaczone, bezkrwiste. Poły marynarki fruwały z tyłu, ramiona pomagały połykać drogę”. W ten sposób pisarz Donald E. Westlake, ukrywający się pod pseudonimem Richard Stark, zaprezentował światu Parkera – jednego z najciekawszych fikcyjnych przestępców. Kryminalista przedstawiający się jedynie nazwiskiem był głównym bohaterem 24 powieści, które publikowano w latach 1962-2008 (aż do śmieci pisarza). Przygody niezwykle inteligentnego oraz bezkompromisowego złoczyńcy szybko stały się hitem. Na rynku wykwitły poboczne historie, skupiające się na jego współpracownikach, a także luźne adaptacje filmowe (do najbardziej znanych należą „Zbieg z Alcatraz” z Lee Marvinem oraz „Godzina zemsty”, w której wystąpił Mel Gibson).

Co sprawiło, że postać ta osiągnęła taką popularność? Parker był nowym typem powieściowego złodzieja – podłym, kalkulującym każdy swój ruch, dążącym do celu po trupach. Jednocześnie w jego zachowaniu można było dostrzec przestrzeganie osobistego kodeksu: w czasie wykonywania roboty nigdy nie zdradzał swoich współpracowników, dbając o to, by wszystkie rachunki (w każdym tego słowa znaczeniu) zostały wyrównane. Okazał się on także jednostką niereformowalną – podczas gdy inni przestępcy są w jakiś sposób wybielani (np. poprzez przedstawianie ich problematycznego dzieciństwa lub ważnego celu determinującego ich życie poza prawem), Parker konsekwentnie pozostaje bezwzględnym, skutecznym oraz przebiegłym profesjonalistą, dla którego znaczenia ma jedynie łup (nie wiemy prawie nic o jego przeszłości, ale w pewnym momencie wpada w sidła rezolutnej niewiasty). Czytelnikowi trudno jest identyfikować się z (anty)bohaterem, który nie waha się zamordować policjanta lub przypadkowo zabija kobietę, choć równocześnie budzi w odbiorcy pewną dozę fascynacji, nie pozwalającą ani na chwilę przerwać lektury. W powieściach Richarda Starka niezwykle ważny jest obraz świata przedstawionego: brudnego, skąpanego w korupcji, który tylko czeka na splądrowanie – z czego protagonista bezczelnie korzysta.

W 2008 roku za komiksową adaptację serii zabrał się Darwyn Cooke. Pochodzący z Kanady artysta pierwsze konkretne szlify w świecie papierowych herosów zdobywał jako twórca storyboardów do animacji z bohaterami DC („Batman: TAS”, „Superman: TAS”, zaprojektował także czołówkę „Batmana Przyszłości”). W 2004 roku jeszcze bardziej zagłębił się w pulpową stylistykę znaną z seriali produkowanych przez Warner Bros., tworząc zjawiskowe „DC: The New Frontier” – opowieść będącą pomostem między złotą a srebrną erą komiksów. Dwa lata później na łamach kolorowych zeszytów autor zaprezentował spotkanie Batmana ze Spiritem, po czym kontynuował przygody legendarnej kreacji Willa Eisnera na łamach solowej serii – mocno zatopionej w klimacie noir wymieszanym z lekką pulpą.

Doświadczony scenarzysta oraz rysownik, który doskonale czuje klimat epok, z jakich wywodzą się prowadzeni przez niego bohaterowie, był idealnym kandydatem do opowiedzenia komiksowych przygód Parkera. Miał nawet przyjemność pokazać ich pierwszą wersję – „Richard’s Stark Parker: The Hunter” – samemu Westlake’owi, który był tak zachwycony, że pozwolił plastykowi wykorzystać nazwisko tytułowego bohatera w adaptacji. Było to wydarzenie bez precedensu (wcześniejsze produkcje, nawet jeśli zawierały inne nazwy własne zapożyczone z książkowej serii, musiały zmieniać personalia protagonisty), co samo w sobie świadczy o wysokim poziomie pracy Cooke’a. Niestety, pisarz zmarł przed opublikowaniem pierwszego tomu graficznego cyklu. Do tej pory Kanadyjczyk przeniósł w świat kolorowych kadrów cztery fabuły z Parkerem (kilka innych pojawiło się jako dodatek do pełnych historii), które ściśle podążają za oryginalnym tekstem. Niezwykłość tych komiksów tkwi jednak w wizualnym stylu opowiadania.

Cooke zastępuje trzecioosobową narrację rysunkową grą za pomocą kadrowania, zabiegów światłocieniowych oraz mimiki bohaterów, przenosząc tekst źródłowy na całkiem nowy poziom. Nie mamy już do czynienia z konwencjonalną zamianą medium, a z unikalnym produktem, który idealnie uzupełnia świetną prozę Starka. Lwia część historii to mroczne noir, gdzie męscy bohaterowie mają kwadratowe szczęki, a kobiety przypominają laleczki wyciągnięte wprost z klasycznych pin-upów (o nienagannych kształtach oraz topiących serca uśmiechach). Artysta wykorzystuje jednak również inne pomysły do ilustracji specyficznych wydarzeń: kreskówkowe sekwencje ułożone w rzędy estetycznych kadrów przedstawiają funkcjonowanie złowrogiej organizacji, a przebieg jednego ze skoków ukazano przez pryzmat

gazetowego artykułu. Również kolorystyka prac zmienia się z każdym tomem –  stałe czerń oraz biel wspomagane są między innymi przez błękit lub żółć. Wyraźnie widać, iż Darwyn Cooke wspaniale bawi się materiałem źródłowym. Zmienia jedynie niewielkie elementy fabuły, aby wpasować oryginalną opowieść w ramy komiksowej narracji oraz zachować jej płynne tempo.

Również sam dobór historii został przemyślany. Nie jest to skład chronologiczny, ponieważ narracja przeskakuje między wątkami z historii odgrodzonych od siebie czasem nawet kilkoma powieściami. Wszystko jednak połączono w taki sposób, że oryginalne wydania nie mają większego znaczenia. Postacie naturalnie przenikają do kolejnych fabuł, a każda z nich w jakiś sposób determinuje perypetie Parkera. W „The Hunter” poznajemy go zaraz po ucieczce z więzienia, gdy szuka zemsty na kompanach, którzy zdradzili go w czasie skoku. „The Outfit” opowiada o tym, jak bohater rzuca wyzwanie tytułowej organizacji. „The Score”, fabuła w duchu „Ocean’s Eleven”, prezentuje niezwykle skomplikowany plan napadu na położone w scenerii ponurego pustkowia miasto, podczas którego wszystko zaczyna się sypać ze względu na nieprzewidywalny jak zawsze czynnik ludzki (co jest częstym motywem parkerowych wojaży). „Slayground” przedstawia natomiast starcie protagonisty – uwięzionego podczas mroźnej zimy w parku rozrywki – z mafią oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami policji.

Każda historia jest na swój sposób oryginalna i ani na chwilę nie popada w rutynę. Chociaż Parker pozostaje okrutnym, zimnym draniem, a otaczający go ludzie są kłamcami, zbrodniarzami, tchórzami oraz oszustami, to konwencja ewoluuje w ciekawy sposób, zapożyczając wiele elementów z klasycznych thrillerów. Finalnym produktem są emocjonujące opowieści sprawiające, że czytelnik mimowolnie kibicuje Parkerowi. Ale tak właśnie funkcjonuje dobry warsztat artystyczny. W przyszłym roku pojawi się kolejna komiksowa historia z Parkerem w roli głównej, zaś w Polsce w niedługim czasie powinien zadebiutować „Łowca”, czyli pierwszy tom perypetii łotra z zasadami. Warto zainteresować się przygodami błyskotliwego kryminalisty, ponieważ zło rzadko kiedy jest aż tak przebiegłe, wystylizowane oraz bez reszty angażujące.
Darwyn Cooke, Richard Stark’s Parker: „The Hunter”, „The Outfit”, „The Score”, „Slayground”. Wydawnictwo IDW Comics (2009-2013).