Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (251) / 2014

Dominik Szcześniak,

GDYBY TA TRÓJCA SIĘ ZJEDNOCZYŁA...

A A A
W czasach, gdy opowieści graficznych nie brakuje, a ich wysoki standard edytorski przekłada się na wysoką cenę, wydawane co jakiś czas darmowe komiksy są dla czytelnika nie lada gratką. W tym roku ukazały się jednocześnie dwa takie tytuły, zyskując wsparcie w równie bezpłatnym magazynie komiksowym. Raj dla czytelnika? Sprawdźmy.

Rzeczone pozycje miały swoją premierę podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa. „Saga o Atlasie i Axisie” oraz „Droga na most w Wigan” wpisały się w chlubną tradycję Polskiego Dnia Darmowego Komiksu, zapoczątkowaną przez wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Z kolei premierowe wydanie magazynu „Smash!” trafiło w ręce odbiorców dzięki Studio JG Jan Godwod, właścicielowi sklepu Yatta.pl. W poprzednich latach zdarzało się, że w ramach PDDK ukazywały się krótkie formy komiksowe („Bez urazy” Jose Carlosa Fernandesa), pełne albumy („Tim i Miki w Krainie Psikusów”), komiksy nagradzane na festiwalach („Samolot” Daniela Gizickiego i Marka Lachowicza) czy też środowiskowe żarty („Muchy”). Tym razem wydawca postawił na prezentację promowanego przez siebie autora (Joe Sacco) i jego albumów (zapowiadana na jesień „Palestyna”) oraz zapowiedź serii, która wystartuje pod koniec roku („Saga o Atlasie i Axisie”).

Trzeba przyznać, że krótkie komiksy mogą zachęcić czytelników do sięgnięcia po pełnowymiarowe albumy. „Saga o Atlasie i Axisie” to świetny przykład efektownie rysowanego komiksu dla odbiorców w każdym wieku. Jego autor – Pau – postawił na klasycznie skomponowaną historię. Na zaledwie sześciu stronach stworzył ciepłą, choć nie pozbawioną suspensu i grozy, opowieść z wyraźnie wyeksponowanym morałem i prostym komunikatem przypominającym, że pozory czasem mylą. Świetnie zaprojektowane postaci, swobodne dialogi oraz fantastyczna okładka powinny przyciągnąć co najmniej tylu czytelników, ile wynosił nakład tego rysunkowego trailera.

„Droga na molo w Wigan” to już zupełnie inna bajka. Joe Sacco tworzy komiksowe sprawozdanie z lektury książkowego reportażu George’a Orwella, dotyczącego trudnych czasów na przemysłowej północy Anglii. Surową, realistyczną kreską Sacco opowiada o losie zwykłych mieszkańców, ale i warunkach, w jakich przyszło żyć górnikom. Wielokrotnie cytując samego autora „Folwarku zwierzęcego”, artysta diagnozuje kondycję klasy robotniczej oraz bada przyczyny spadku popularności socjalizmu. Mimo interesujących spostrzeżeń, „Drogi na molo w Wigan” nie można uznać za wizytówkę Joe Sacco, który wydanym w Polsce albumem „Strefa bezpieczeństwa Goražde” pokazał, że najlepiej sprawdza się w formie graficznego reportażu.

Ostatnia z darmowych pozycji jest chyba najbardziej zaskakująca. Wysokonakładowy magazyn „Smash!” pojawił się w dystrybucji zupełnie znienacka i zważywszy, że traktować ma o sprawach nie tylko komiksowych, ale i popkulturowych, posiada wszelkie predyspozycje ku temu, by na dłużej zadomowić się na rodzimym rynku.

Poza rysunkowymi opowieściami oraz publicystyką, w periodyku znaleźć można różnego rodzaju okołokomiksową konfekcję (figurki, planszówki), zaś tematem przewodnim numeru jest 75-lecie Batmana. Wśród tekstów o Człowieku Nietoperzu najciekawszy jest „Batmanie nasz, któryś jest w Gotham” Anny M. Starszyk, obfitujący w informacje dotyczące wpływu superbohaterów na losy zwykłych ludzi czy też historie osób, których postać Mrocznego Rycerza zainspirowała do walki ze swoimi słabościami. Pozostałe artykuły nie odbiegają od standardów związanych z jubileuszami: rys historyczny i lista najlepszych historii z zamaskowanym bohaterem. Trochę mało, trochę nudno.

Zdecydowanym atutem magazynu są natomiast komiksy – widniejący w październikowych zapowiedziach Kultury Gniewu „Toshiro” Clarence’a Weatherspoona, niesamowity graficznie „Animal Guard” Śledzia oraz jeden z nagrodzonych w Łodzi komiksów Dennisa Wojdy i Sebastiana Skrobola. Zestaw twórców zacny, co jest zapewne zasługą redaktora prowadzącego magazynu, Szymona Holcmana. Biorąc to wszystko pod uwagę, można uznać, że „Smash!” zapowiada się na porządny, pulpowy magazyn, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. W pierwszym numerze zabrakło mi dwóch rzeczy: odświeżającej, prostej historyjki z morałem w stylu „Sagi o Atlasie i Axisie” oraz cięższego gatunkowo, trafiającego do wyrobionego odbiorcy komiksu w rodzaju „Drogi na molo w Wigan”. Gdyby zjednoczyć omówioną w niniejszym tekście trójkę publikacji, efekt byłby naprawdę dobry.
„Smash!” 2014, nr 1. Wyd. Studio JG Jan Godwod. Warszawa 2014.
Joe Sacco: „Droga na molo w Wigan”. Tłumaczenie: Marek Cieślik. Wydawnictwo timof comics / Polskie Stowarzyszenie Komiksowe. Warszawa 2014.
Pau: „Saga o Atlasie i Axisie”. Tłumaczenie: Jakub Jankowski. Wydawnictwo timof comics / Polskie Stowarzyszenie Komiksowe. Warszawa 2014.