Wydanie bieżące

1 lipca 13 (253) / 2014

Karolina Obszyńska,

UMWUKA - DUCH AFRYKI

A A A
Gorąca aura, rytmicznie wystukiwane melodie, zapach korzennych przypraw. To obraz Afryki, jaki znamy. W „Umwuce”, poza reminiscencją słońca i piaszczystej plaży, niewiele jest jednak dobrych wspomnień. W zamykającym sezon spektaklu Teatru Capitol aktorzy stają się korespondentami ofiar ludobójstwa w Rwandzie. Składają świadectwo morderstw, gwałtów, przemocy, na którą wydano niepisane przyzwolenie. Artyści mówią głosami mieszkańców Rwandy, a ich słowa pobrzmiewają bólem i strachem. Traumatyczne wydarzenia nie dają im o sobie zapomnieć, również po śmierci. Duchy pobudza do działania sceniczny szaman – Benoit le Gros. Na scenie w roli ofiar i oprawców pojawiają się Małgorzata Fijałkowska, Alicja Kalinowska, Agata Obłąkowska-Woubishet, Adrian Kąca, Tomasz Leszczyński i Mikołaj Woubishet.

Wrocławski spektakl „Umwuka” powstał w oparciu o historię zaczerpniętą z książki Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Okazją do stworzenia tej poruszającej inscenizacji była 20. rocznica wstrząsających wydarzeń w Rwandzie, kiedy w ciągu trzech miesięcy wymordowano prawie milion osób. Mała wojna domowa między plemionami Tutsi i Hutu, podsycana dodatkowo przez przyjezdnych uzurpatorów, stała się bezpośrednią przyczyną tragedii. W wyważony i harmonijny świat zamieszkujących to afrykańskie państwo plemion wkraczają przybysze z cywilizacji, zaszczepiając w nich świadomość możliwości walki o terytorium, co istotne: walki rozgrywającej się na tle stereotypów. Od tej pory dla Hutu złe jest wszystko, co kojarzy się z Tutsi, a Tutsi unikają  czegokolwiek, co pochodzi od Hutu. Zabijają dla zasady, żeby oglądać rozlew krwi, żeby się nawzajem wytępić, by dokonać eksterminacji.

Przywrócone na scenie do życia dusze umarłych wypierają ze świadomości swoje uczestnictwo w ludobójstwie, nie chcą pamiętać o ciałach, które widziały, kobietach, które zgwałciły i zamordowanych przez siebie dzieciach. Nie ma tu miejsca na ekspiację, bo nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za dokonane czyny. W tym kręgu okrucieństwa nieustannie zapętlają się strach i nienawiść, powracając ze zdwojoną siłą. Ogromny lęk i bezradność pogłębiają się dodatkowo z każdą nieudolną decyzją ONZ, które wobec setek morderstw pozostaje obojętne.

„Umwuka” to hołd złożony tysiącom brutalnie zamordowanych ludzi, zgwałconych kobiet, porzuconych i niechcianych dzieci. Spektakl niezwykle smutny, ale przede wszystkim dogłębnie poruszający, nie tylko dzięki doskonale dobranej obsadzie aktorskiej, ale również fantastycznej muzyce, niedosłownym kostiumom i perfekcyjnie poprowadzonej grze pomiędzy tym, co dzikie, pierwotne, prostolinijne i tym, co współczesne, do bólu konsumpcyjne i  zepsute. „Umwuka” ukazuje historię Rwandyjczyków od wewnątrz, wraz z całym tkwiącym w niej ładunkiem emocjonalnym. Twórcy spektaklu chcą pokazać, że spirala nienawiści dotyczyć może także nas – aktorów, widzów, Polaków, Europejczyków. Szukają więc mediany, wspólnej płaszczyzny, na której moglibyśmy porozumieć się z Afrykańczykami jako ludźmi podobnymi do nas, a przez to – nareszcie – poznać ich wstrząsającą historię.

Ostatecznie „Umwuka” pokazuje prawdę przerażającą – odsłania naszą niewiedzę. Uświadamia, jak niewiele faktów o tragicznym ludobójstwie dotarło do naszych uszu. Zajęci byliśmy bowiem zupełnie czym innym: konkursem Eurowizji, mistrzostwami w piłce nożnej czy też kolejnymi premierami kinowymi.

Wstrząs. Odczuje go każdy, kto opuści Wieżę Ciśnień po obejrzeniu „Umwuki” – spektaklu niezwykle emocjonalnego, w którym osobną, doskonałą zresztą rolę gra muzyka skomponowana przez Grzegorza Mazonia. Scenografię przypominającą więzienie, poczekalnię i muzeum poległych skomponowała Anna Chadaj.

Fot. Łukasz Giza.
„Umwuka”. Na podstawie książki Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Teksty  piosenek i reżyseria: Jan Naturski. Muzyka: Grzegorz Mazoń. Scenografia i kostiumy: Anna Chadaj. Obsada: Benoit le Gros, Małgorzata Fijałkowska, Alicja Kalinowska, Agata Obłąkowska-Woubishet, Adrian Kąca, Tomasz Leszczyński i Mikołaj Woubishet. Premiera: 5 czerwca 2014, Wieża Ciśnień. Teatr Capitol we Wrocławiu.