Wydanie bieżące

15 września 18 (258) / 2014

Andrzej Ciszewski,

W POSZUKIWANIU IDEAŁU (REWOLUCJA WEDŁUG LUDWIKA)

A A A
Dawno, dawno temu, w pewnym baśniowym kraju, żył sobie piękny książę… Niestety, naganne prowadzenie się długowłosego przystojniaka (niepoprawnego kobieciarza chętnie paradującego w butach na koturnie czy kreacjach w panterkę) spędza sen z powiek jego ojca-monarchy. Jedynym „ratunkiem” dla Ludwika wydaje się ożenek, do którego zdesperowany rodzic stara się zmobilizować potomka – wyjątkowo inteligentnego, choć zapatrzonego w siebie megalomana ze skłonnością do sadyzmu. Lui, zgodnie z wolą króla, udaje się na poszukiwanie wymarzonej połowicy, która musi spełniać jeden, ale szalenie ważny warunek, jakim jest… posiadanie dużego biustu. W matrymonialnej eskapadzie towarzyszy bohaterowi wierny sługa Wilhelm: ucieleśnienie świętej naiwności, który dwoi się i troi, by spełnić liczne zachcianki i fanaberie księcia (wbrew pozorom, darzącego kompana szczerą sympatią, ba, przyjaźnią).

Podczas gdy barwny duet spotyka na swojej drodze kolejne kandydatki z mniejszym lub większym powodzeniem wpisujące się w horyzont „estetycznych” oczekiwań Ludwika, król postanawia scedować koronę na swojego drugiego syna – niespełna czternastoletniego Juliusza, owoc związku ze skrzętnie ukrywaną przed światem faworytą, Petronelą. Zbierające się nad księciem Ludwikiem czarne chmury przybierają także bardziej namacalną formę. Pomijając kolejne zamachy przygotowywane przez zabójczynię Lisette (a.k.a. Czerwony Kapturek), zlecenie na krnąbrnego arystokratę przyjął bowiem duet specjalistów od mokrej roboty, w pewnych kręgach lepiej znanych jako Jaś i Małgosia.

Mangaka Kaori Yuki zaprasza czytelników w zwariowaną podróż szlakiem wytyczonym przez klasyczne „Baśnie braci Grimm” – wywodzące się z europejskich podań ludowych historie zebrane onegdaj przez Wilhelma i Jakuba, a następnie skrzętnie zilustrowane przez ich mniej popularnego brata, Ludwika. Stąd w graficznych nowelkach japońskiej artystki nie mogło zabraknąć twórczej reinterpretacji opowieści o Śpiącej Królewnie, Roszpunce, Śnieżce,  Malenie Dziewicy, Gęsiareczce, Żabim Królu czy Sinobrodym.

Wzorcowo budowana dramaturgia, sporo (nie)oczekiwanych zwrotów akcji oraz sympatyczna gra ze skojarzeniami to najważniejsze atuty „Rewolucji według Ludwika”, zgrabnie wydobywającej z Grimmowskiego kanonu jego najbardziej mroczne akcenty i równoważącej je humorystycznym pierwiastkiem obecnym w trzech postaciach. Otóż obok wyjątkowo barwnych protagonistek (vide: Dorothea – hojnie obdarzona przez naturę czarownica o masochistycznych skłonnościach, w dodatku beznadziejnie zakochana w księciu) oraz absurdalnych sytuacji niewyczerpanym źródłem komizmu recenzowanej mangi są dialogi, w tym chwytliwe one-linery. Dlatego też szczególne słowa uznania należą się tłumaczowi, który wzbogacił narrację o szereg nawiązań do najróżniejszych tekstów rodzimej (pop)kultury.

To prawda, że w cyklu Kaori Yuki porywom serca niejednokrotnie towarzyszą akty przemocy – a to któraś z niewiast wprawi w ruch siekierę, a to obdarzony zmysłem dedukcji Ludwik wystrzeli z pistoletu (choć z powodu długich, wypielęgnowanych paznokci sięga po pukawkę tylko w ostateczności). Jednak prawdziwym walorem opowieści są bardzo ciekawie zarysowane profile psychologiczne bohaterek w równym stopniu spragnionych akceptacji, zrozumienia i (nie bójmy się tego słowa) miłości, co targanych nie zawsze zdrowymi namiętnościami, których erupcja często doprowadza do fatalnych skutków.

Autorka potwierdza, że bez problemu potrafi dotrzeć do sfery najgłębszych emocji przedstawianych przez nią postaci, snując pod płaszczykiem zgrywy całkiem niebanalne rozważania na temat niedoskonałości naszej natury. Nie zapominajmy jednak, że „Rewolucja według Ludwika” to przede wszystkim królewska porcja dobrej zabawy, idealnie bilansująca elementy horroru, opowieści detektywistycznej oraz przygodowej epiki podszytej specyficznym humorem.
Kaori Yuki: „Rewolucja według Ludwika” („Ludwig Kakumei”). Tłumaczenie: Paweł „Rep” Dybała. Wydawnictwo J. P.  Fantastica. Mierzyn 2014.