Wydanie bieżące

15 października 20 (260) / 2014

Mirosław Skrzydło,

NARODZINY SZALEŃCA (BATMAN: ROK ZEROWY - TAJEMNICZE MIASTO)

A A A
Zapewne każdemu entuzjaście opowieści graficznych rozgrywających się w posępnej scenerii Gotham doskonale znany jest „Zabójczy żart” Alana Moore’a i Briana Bollanda, ukazujący dramatyczne okoliczności, w jakich „narodził się” psychopatyczny klaun – nemezis Mrocznego Rycerza. Tytułem przypomnienia: życiowy nieudacznik oraz marny komik otrzymuje niecodzienną fuchę, jaką jest włamanie do laboratorium chemicznego. Nieświadomy zagrożenia głupiec zakłada na głowę pokraczną maskę kryminalisty zwanego Red Hood, która sprowadza na niego zgubę. Cudem ocalały, lecz groteskowo okaleczony przestępca (odtąd lepiej znany jako Joker) uprowadza komisarza Gordona, próbując udowodnić, iż w każdym drzemie nuta szaleństwa objawiająca się w traumatycznych sytuacjach. Genezę owego charyzmatycznego złoczyńcy przedstawia także Scott Snyder w albumie „Batman: Rok zerowy – Tajemnicze miasto” sygnowanym logo DC New 52.

Amerykanin w stosunkowo krótkim czasie został okrzyknięty niezwykle oryginalnym scenarzystą, będącym niejako wizytówką budzącej skrajne emocje wydawniczej serii. Jego spektakularnym debiutem był cykl „Amerykański wampir”, w którym przywrócił popkulturze mroczny wizerunek krwiopijcy, jakże daleki od współczesnych, młodzieżowych reinterpretacji (vide: „Zmierzch”, „Pamiętniki wampirów”) klasycznego wizerunku nieumarłego. Perypetie Skinnera Sweeta należy postrzegać jako pasjonującą, pełną makabrycznych wydarzeń wędrówkę po Stanach Zjednoczonych ukazanych na przestrzeni kilkudziesięciu dekad oraz pean na cześć opowieści grozy w najczystszej postaci.

Pracę dla stajni DC Snyder rozpoczął od trzymających w napięciu historii zebranych w albumie „Black Mirror”. To właśnie tam znajdziemy jedną z jego najlepszych nowel – „Skeleton Cases”, łączącą wątki rodem z czarnego kryminału oraz soczystego thrillera. Na uwagę zasługuje również miniseria „Gates of Gotham” ukazująca okoliczności założenia tytułowego miasta przez trzy wpływowe rody (Wayne’ów, Cobblepotów oraz Elliotów). Prawdziwą sławę popularny pisarz zyskał albumem „Trybunał Sów” i jego kontynuacją, w których wykreował nowego, śmiertelnego oraz naturalnego wroga Człowieka Nietoperza. Równie ważnym dziełem w jego dotychczasowym dorobku jest kolejny tom przygód Batmana zatytułowany „Śmierć rodziny”. Trzeba przyznać, iż wizerunek Jokera, jaki pojawia się w owym komiksie, stanowi mariaż szaleństwa, opętania oraz zła z piekła rodem, a sama opowieść trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego kadru.

W recenzowanym albumie jesteśmy świadkami makiawelistycznych działań nieobliczalnego Red Hooda, który zamierza zamordować wszystkich mieszkańców mrocznej metropolii. Członkami jego zbrodniczej bandy są zwyczajni obywatele, zastraszeni i szantażowani przez zręcznego manipulatora. W mieście pojawia się zamaskowany mściciel, próbujący powstrzymać zabójcę i jego gang. Jednocześnie obserwujemy trudny żywot Bruce’a Wayne’a trapionego przez demony przeszłości (Snyder bezbłędnie prezentuje melancholijne reminiscencje, w których ważną rolę odgrywają oparte na miłości, zaufaniu i autorytecie relacje małoletniego protagonisty z jego ojcem). Spokojną egzystencję bohatera przerywa nieoczekiwane pojawienie się wuja Philipa i kusząca oferta złożona przez ówczesnego zarządcę firmy Wayne’ów. Epizodyczne występy Pingwina oraz Riddlera nie budzą zastrzeżeń, szczególnie w wykonaniu drugiego z łotrów, którego (nomen omen) enigmatyczny portret wnosi do fabuły dużo dobrego – wystarczy przywołać jego rozmowę z młodym krezusem, stanowiącą preludium do późniejszej przestępczej działalności króla zagadek.

Sporym atutem „Tajemniczego miasta” są zjawiskowe ilustracje Grega Capullo. Etatowy rysownik serii „Spawn” współpracował już ze Snyderem przy wcześniejszych albumach z przygodami Batmana, tworząc niepowtarzalne kadry o intrygującej kompozycji. W „Trybunale Sów” artystyczny duet sukcesywnie zmieniał układ plansz, dzięki czemu czytelnik niejako „współuczestniczył” w postępującym obłędzie bohatera oraz doświadczanej przez niego psychicznej niemożności. Z kolei w „Śmierci rodziny” widok martwej tkanki na obdartej ze skóry twarzy Jokera budził obrzydzenie, sugestywnie podkreślając psychiczne zwichrowanie zabójczego klauna. Aurę permanentnego strachu podbudowywał także upiorny wygląd Alfreda, ukryte pod bandażami zlęknione oblicza bat-rodziny oraz dwugłowe, wynaturzone lwiątko. W recenzowanym tomie znajdziemy kilka równie „apetycznych” kadrów, podnoszących końcową ocenę komiksu. Spokojną pogawędkę Bruce’a z Edwardem Nygmą Greg Capullo przedstawia na starożytnej planszy symbolizującej mitologicznego węża, Uroborosa, będącego niejako przedmiotem owej dysputy. Artysta pozbawił także postać Red Hooda spowijającej ją aury groteski – w końcu mamy do czynienia z mężczyzną w eleganckim garniturze, noszącym na głowie (sic!) gigantyczny czerwony czopek. Wisienką na torcie jest natomiast narysowana z rozmachem oraz sprawiająca wrażenie trójwymiarowości wizyta poturbowanego Wayne’a w jaskini pełnej nietoperzy.  Olbrzymią rolę pełni w rzeczonym tomie doskonale dobrana kolorystyka – prym wiodą krwista czerwień, purpura, błękit i czerń, zaś efektowne okładki poszczególnych zeszytów są klasą samą w sobie.

„Tajemnicze miasto” to całkiem udane rozpoczęcie serii. Scott Snyder nie schodzi poniżej wyznaczonego przez siebie poziomu, skrupulatnie dokładając nowe elementy do odświeżonej kreacji Batmana oraz narodzin jego zagorzałego przeciwnika. Szkoda tylko, że pozostałe nowele zebrane w albumie (w którym zamieszczono także kilkanaście stron notatek Scotta Snydera, choć osobiście wolałbym szereg kadrów i ilustracji autorstwa – nie tylko – Grega Capullo) są niezbyt odkrywcze, chwilami pozostawiając czytelnika z uczuciem sporego zdumienia. Reasumując: pierwszy tom „Roku zerowego” jest ciekawym, choć niezmiernie brutalnym preludium do zatrważających poczynań zielonowłosego psychopaty.
Scott Snyder, Greg Capullo: „Batman: Rok zerowy – Tajemnicze miasto” („Batman: Zero Year – Secret City”). Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2014.