Wydanie bieżące

1 listopada 21 (261) / 2014

Przemysław Pieniążek,

POCZTÓWKI Z DROPSIE AVENUE (UMOWA Z BOGIEM)

A A A
W 1978 roku nastał czas „Umowy z Bogiem” – tytułu, który w kolektywnej świadomości miłośników sztuki komiksu funkcjonuje jako pierwsza w historii gatunku powieść graficzna, odmieniająca oblicze rysowniczej branży. Legendarne dzieło Willa Eisnera powstało, gdy autor popularnego cyklu o przygodach Spirita wkroczył w jesień życia. Album złożony z czterech niezależnych od siebie fabuł (których wspólnym mianownikiem jest lokalizacja, czyli przebiegająca przez Bronx ulica Dropsie Avenue) stanowił dla amerykańskiego nestora sentymentalną, choć zaprawioną szczyptą goryczy podróż do przeszłości.

Wspomnieniową mekką staje się kamienica czynszowa pod numerem 55, zamieszkiwana onegdaj przez robotników oraz ubogich urzędników, w większości rekrutujących się ze środowisk niedawnych imigrantów. To właśnie w tym budynku, będącym niemym świadkiem małych i wielkich dramatów, w którym rotacja lokatorów przyprawiała o zawrót głowy (choć nie brakowało mieszkańców spędzających w nim całe swoje życie), pobożny Frimme Hersh po śmierci ukochanej córki wadzi się z Najwyższym, zarzucając mu niedotrzymanie warunków tytułowego kontraktu. Tutaj przypadkiem trafia jeden z ulicznych minstreli (których w czasach Wielkiego Kryzysu nie brakowało), wpadając w oko podstarzałej divie, widzącej w rozśpiewanym przystojniaku (prywatnie alkoholiku wyżywającym się na ciężarnej żonie i płaczącym dzieciaku) szansę na reaktywowanie swojej uwiędłej kariery. W tym miejscu w tragicznym okolicznościach dokonuje się żywot pana Scuggsa – antypatycznego dozorcy o niejasnej przeszłości, będącego idealnym kozłem ofiarnym dla rozsierdzonych lokatorów, którzy – jak przekonuje lektura rozdziału pod tytułem „Cookalein” – chętnie szukają na letniskowych farmach okazji do wypoczynku, ale i płomiennych romansów, nie mówiąc już o szansie na odmianę ich dotychczasowej egzystencji.

Rok 1988 przyniósł z kolei „Siłą życiową” – refleksyjne studium przemijania oraz celowości ludzkiego istnienia – która wraz ze stworzoną dwanaście lat później „Dropsie Avenue” (graficzną parabolą o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu) została dołączona do reedycji „Umowy z Bogiem”, tworząc tym samym epicką, liczącą ponad 500 stron trylogię. Wielowątkową narrację twórca „Życia w obrazkach” buduje na kanwie osobistych wspomnień, przeżyć i refleksji, płynnie łącząc faktograficzną rekonstrukcję z literacką fikcją.

Kadry stylizowane na wycinki prasowe lub wyimki z korespondencji autor z powodzeniem wykorzystuje do nakreślenia społeczno-politycznej, ekonomicznej oraz kulturowej panoramy (nie tylko) Stanów Zjednoczonych pierwszej połowy XX wieku. Krach na giełdzie, zamach na prezydenta Roosevelta, rozwój komunistycznego podziemia, niepokojące doniesienia o antyżydowskiej polityce nazistowskich Niemiec, kolejne fale imigracji, rozwój struktur mafijnych czy bezpardonowe konflikty na tle etnicznym to tylko niektóre z refleksów historii zawartych na kartach komiksu. 

Wielopokoleniowa opowieść o amerykańskim mikrokosmosie od początku urzeka przebogatą, niezwykle realistyczną galerią ludzkich charakterów. Pośród bohaterów Eisnera odnajdziemy małżeństwa z bogatą przeszłością, lecz często pozbawione przyszłości; ofiary Wielkiego Kryzysu próbujące związać koniec z końcem wszelkimi możliwymi sposobami (także na drodze przestępstwa) czy przegrańców wciąż oczekujących od życia czegoś więcej. Ale nie brakuje także jednostek przedsiębiorczych, młodych idealistów, zakochanych walczących o prawo do własnego szczęścia wbrew niesprzyjającym okolicznościom. To ludzie z krwi i kości, boleśnie doświadczani, poszukujący sensu egzystencji, akceptacji lub zwykłego pocieszenia. Budzą podziw, gniew, sympatię i politowanie – przede wszystkim jednak pozwalają dostrzec w nich jakąś cząstkę nas samych. Burzliwe dzieje nowojorskiej ulicy (począwszy od roku 1870 przypominającej tragiczne losy holenderskiego rodu Van Dropsie), jej budowę, zmieniający się na przestrzeni dekad charakter, ubożenie oraz fazę degeneracji zapowiadającą nieuchronny upadek Eisner wykorzystuje jako medium autorskiej refleksji na temat istoty przetrwania, rozpatrywanego w perspektywie socjalnej, kulturowej czy religijnej.

„Trylogia »Umowa z Bogiem«. Życie na Dropsie Avenue” niezmiennie zachwyca swoją oprawą wizualną. Uginający się pod ciężarem ulewy Frimme Hersh, gwarny pejzaż ulicy, zaskakująca skala emocji uchwyconych na obliczach postaci rysowanych z charakterystyczną, lekko karykaturalną manierą – patron jednej z najważniejszych nagród w branży komiksowej doskonale buduje nastrój każdego z segmentów powieści, niezależnie od tego, czy jest to scenka komediowa, romantyczna czy senna fantasmagoria. Umiejętnie prowadzona gra świateł i cieni oraz wykorzystanie sepii upodabnia wiele ilustracji do starych fotografii, bezbłędnie współgrających z wymową utworu. (Tragi)komedia ludzka obficie podlana sosem nostalgii, zaprawiona goryczą nowożytna przypowieść o relacji między Bogiem a jego stworzeniem oraz nie pozbawione melancholijnego posmaku studium zależności człowiek-miejsce-pamięć-tożsamość: komiksowy tryptyk Willa Eisnera to uczta, która nasyci nawet najbardziej wymagających fanów opowieści graficznych. A potem sprawi, że będą chcieli wrócić po więcej.
Will Eisner: „Trylogia »Umowa z Bogiem«. Życie na Dropsie Avenue” („The »Contract With God« Trilogy. Life on Dropsie Avenue”. Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2014.