ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (265) / 2015

Joanna Hrehoruk, Simin Behbahani,

WIERSZ

A A A
Byłeś sam i tylko siebie

W samotności kochać mogłeś

Piękno na ciebie zstąpiło

Świat we wnętrzu swym ujrzałeś



Wielkość twoja miary nie ma

Wolność twoja granic nie zna

W żadnym miejscu ciebie nie ma

Choć w nicości nawet jesteś



Ty podstawą świata byłeś

Ty wybuchem wielkim byłeś

W tej eksplozji przeraźliwej

Pośród wrzawy zajaśniałeś



Iskry ogniste stworzyłeś

Słońce promienne stworzyłeś

Księżyc i gwiazdy stworzyłeś

Jasność i radość przyniosłeś



Z ognia ledwie popiół został

Z dymu tylko czysta woda

Odrobinie tych pierwiastków

Duszy swojej użyczyłeś



W tajemnej pasji i szale

W blasku radosnym i chwale

Skąd się szatan twój wziął

Nigdy siebie nie spytałeś?



Niezwykłej istoty chciałeś

Tworząc dzieło zobaczyłeś

Lawę dymem przysłoniętą

Z niej szatana ulepiłeś



Tych co z rodu są szatana

Na tym świecie co nie miara

Z diabelskiego ich wcielenia

Co dobrego uzyskałeś?



Co dzień gwałty, co dzień wojna

Co dzień piekło i pożoga

Krwawią Tygrys, Amu-daria

Czemu wzrok swój odwróciłeś?



Wiersz bez tytułu, opublikowany w miesięczniku „Zanan emruz” („Kobiety dzisiaj”) 2014, nr 4.

Z perskiego przełożyła Joanna Hrehoruk