Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (265) / 2015

Dorota Słapa, Szabnam Azar,

WIERSZE

A A A
Demonstracja

zamykam drzwi na klucz – w sobie

i okno

gubię klucz

gaszę światło

przystaję

dołączam do demonstrującego tłumu – w sobie

uciekam – w sobie

upadam

powstaję

idę dalej

kpię sobie z ciebie – w sobie

przeklinam wszystkich – w sobie

uderzam głową w ścianę i drzwi

idę dalej – w sobie

zamykam ulicę

i skrzyżowanie

przechodzę na czerwonym świetle… ulegam wypadkowi

zostaję ranna

chronię się – w sobie

przyciągam się w najodleglejszy kąt siebie

kładę się – w sobie

krwawię

nie mam w sobie apteki

ambulansu, oddziału ratunkowego i intensywnej terapii – też nie

nie mam sztucznego tlenu

brakuje mi tchu

brakuje mi tchu

tchu

Wiersz pochodzi z ostatniego tomiku poetki, który całą swoją treścią nawiązuje do wydarzeń mających miejsce po wyborach w Iranie w 2009 roku.



Opuszczony port

jesteśmy

mieszkańcami opuszczonego portu

z wywróconymi do góry dnem łodziami

starymi żeglarzami

domami z piasku

daktylowymi palmami z piasku

mężczyznami i kobietami z piasku

i … niczego nie rodzimy



wieczny ból

wysuszył nasze błękitne morze

a wiatr

rozwiewa mewy z piasku



oczekiwanie

to dwa małe kawałki podniszczonego kamienia

tkwiącego w oczodołach

tylko czasem

powodowani odruchem współczucia

kładziemy dłoń na ramieniu wystraszonego proroka

który każdego dnia

wertuje swoją księgę z piasku

wertuje…

nie znajdując nic

zupełnie nic



Ściany budzące wątpliwość

ściany głuche

ściany nieme

ściany ślepe



trwają



pośród nas, ludzi

którzy upadamy



lipiec 2007

Z perskiego przełożyła Dorota Słapa