Wydanie bieżące

1 lutego 3 (267) / 2015

Sara Nowicka,

'KIMŻE JESTEŚ, KTÓRY OGLĄDASZ CIENIE?' (PATRICK MODIANO: 'PRZEJECHAŁ CYRK')

A A A
Kiedy w październiku Akademia Szwedzka przedstawiła swój werdykt, wielu krytyków i czytelników nie kryło swojego zdziwienia. Literacką Nagrodę Nobla otrzymał Patrick Modiano, pisarz, który nie jest tak rozpoznawalny jak Alice Munro, Mario Vargas Llosa czy Herta Müller. Mówi się nawet, że to autor znany i ceniony jedynie we Francji, co jest jednak dość sporym nadużyciem. Prawdą jest, że proza Modiano jest silnie zakorzeniona w kulturze jego kraju. Autor szczegółowo szkicuje topografię opisywanych miast, przede wszystkim Paryża, odwołuje się wielokrotnie do francuskich książek i filmów. Jednak jego powieści od dekad są tłumaczone i wydawane w wielu krajach, także w Polsce, gdzie już w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych czytelnicy mieli dostęp do wybranych utworów pisarza. Dużym powodzeniem cieszyła się też wydana u nas w 2008 roku „Katarzynka” z ilustracjami Jeana-Jacques’a Sempè.

Modiano otrzymał Nagrodę Nobla „za sztukę pamięci i dzieła, w których uchwycił najbardziej niepojęte ludzkie losy i odkrywał świat czasu okupacji". „Przejechał cyrk” to jedna z tych powieści autora, w której temat wojny i okupacji egzystuje na bardzo dalekim tle, zaś na pierwszym planie znajdują się pamięć i bohater, który błądzi w świecie własnych wspomnień. O poszukiwaniu straconego czasu autor opowiada w kryminalnej konwencji. Powieść otwiera opis niemal kafkowskiego przesłuchania. Osiemnastoletni bohater, który jest jednocześnie narratorem, jest przepytywany przez funkcjonariuszy w niewiadomej sprawie. Jedyna informacja, jaką podają chłopcu, to fakt, że jego nazwisko „figurowało w czyimś notesie” (s. 10). Zdezorientowany bohater poznaje na posterunku dwudziestodwuletnią dziewczynę. Gisèle wnosi do jego życia jeszcze więcej tajemnic. Ponieważ rodzice bohatera wyemigrowali, on zaś mieszka tymczasowo z przyjacielem ojca, pozwala młodej kobiecie zatrzymać się w ich wspólnym domu. Chłopak planuje wyjazd do Rzymu i pragnie zabrać ze sobą nową przyjaciółkę, jednak życie Gisèle jest bardziej skomplikowane, niż mógł przypuszczać. Dziewczyna spotyka się od niedawna z ludźmi, którzy prowadzą nieokreślone interesy i podejrzanie dużo czasu spędza w swoim dawnym mieszkaniu. Luciena przedstawia jako swojego brata. Bohater dowiaduje się także o tym, że Gisèle ma męża-cyrkowca, jednak uczucie do kobiety każe mu przymknąć oko na jej mroczną stronę. Do tego stopnia, że Lucien zgadza się wyświadczyć Asartowi, jednemu ze znajomych kobiety, drobną przysługę...

Choć fabularnym punktem wyjścia jest kryminalna intryga, próżno szukać w „Przejechał cyrk” wartkiej akcji i rozwiązania zawartych w niej zagadek. Proza Modiano nie odpowiada, lecz zadaje pytania, zaś głównym tematem jego powieści jest odkrywanie własnych wspomnień, poszukiwanie tożsamości, a nie zdemaskowanie afery związanej z nowo poznaną dziewczyną.

Tym, co najciekawsze w prozie Modiano, jest połączenie wzorców znanych z literatury modernistycznej z postmodernizmem. Problem pamięci, wracanie do własnych wspomnień i tkanie opowieści na kilku płaszczyznach czasowych budzi skojarzenie z wielkimi powieściami, a szczególnie z „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Jednak Modiano korzysta także ze zdobyczy postmodernizmu. „Przejechał cyrk”, pełen niedopowiedzeń i miejsc niedookreślonych, zostawia sporo miejsca konkretyzacji czytelnika. Rola odbiorcy jest aktywna – ten nie tylko dopowiada sobie historię, ale także musi odwołać się do własnych wspomnień i przeżyć. Modiano gra z czytelnikiem w subtelny sposób – pozostawia mu wiele pustych miejsc do wypełnienia i wiele intertekstualnych elementów do sklasyfikowania. Pisarz odwołuje się do tytułów książek, filmów, różnych konwencji literackich, ale także jego własne dzieła są połączone relacją dialogiczną. Choć niemal cała twórczość pisarza zogniskowana jest wokół tematu pamięci i odtwarzania wspomnień, to pomiędzy powieściami zachodzą też ściślejsze związki. Okupacja to główny temat „Nawrotów nocy” i „Ulicy ciemnych sklepików”. W drugiej pozycji autor wykorzystuje figurę prywatnego detektywa dotkniętego amnezją. Po konwencje zaczerpnięte z kryminałów (nie tylko literackich) Modiano sięgnie także przy „Zagubionej dzielnicy” i „Przejechał cyrk”. Najwięcej jednak łączy recenzowaną teraz powieść z wcześniejszą o prawie dwadzieścia lat „Willą »Triste«”. W obu historiach bohater ma osiemnaście lat, zaś nowo poznana dziewczyna jest od niego cztery lata starsza. W „Willi »Triste«” tajemnicza kobieta również jest otoczona towarzystwem, z którą łączą ją nieokreślone relacje. W przypadku wcześniejszej pozycji Yvonne jest aktorką, której towarzyszy pomagający jej w karierze Meinthe. W obu powieściach starsi znajomi pomagają nastoletniemu bohaterowi dorosnąć. W „Przejechał cyrk” Lucien przyznaje: „Po raz pierwszy w życiu czułem się pewny siebie. Moja nieśmiałość, moje nieustanne wątpliwości, zwyczaj przepraszania za wszystko, obwiniania się, przyznawania racji innym, wszystko to ze mnie odpadło niczym zużyta powłoka. Byłem pogrążony w jednym z tych snów, w których unika się niebezpieczeństw i kłopotów, bo zna się przyszłość i jest się odpornym na ciosy” (s. 118). Obie książki przedstawiają powrót dojrzałego narratora do czasów rodzenia się jego własnego „ja”, są próbą przyjrzenia się temu, co stworzyło go takim, jakim jest dzisiaj.

„Przejechał cyrk” i „Willa »Triste«” sporo czerpią z francuskiej nowej fali filmowej. Niektóre fragmenty przypominają sceny znane z tego nurtu, zaś oniryczna forma opowiadania o romansie i nakładanie na siebie wspomnień z różnych etapów życia przywołują „Zeszłego roku w Marienbadzie” Alaina Resnaisa (tytuł pojawia się na liście seansów kinowych spisanych przez bohatera „Willi...”). W obu powieściach bardzo ważna jest też figura ojca, nieobecnego, zniszczonego przez sytuację historyczną, która naznaczy także inne powieści Modiano.

„Przejechał cyrk”, „Willa »Triste«” i inne powieści Modiano zawierają wiele wątków autobiograficznych. Pisarz najczęściej obdarza głównych bohaterów własną datą urodzenia i wiekiem. Motyw ojca również ma swoje źródło w rzeczywistości – ojciec pisarza był ukrywającym się podczas wojny Żydem. Biografizm, piętno wojny, której autor nie przeżył osobiście, lecz przenika ona jego twórczość i, przede wszystkim, pamięć i wspomnienia jako temat zainteresowań, łączy Modiano z innym francuskim pisarzem – Georgesem Perecem. Dwaj twórcy mieli także tego samego mentora, założyciela grupy OuLiPo, Raymonda Queneau.

Wielką zaletą „Przejechał cyrk” jest nadzwyczajny nastrój i oniryczna atmosfera, która zaciera granicę snu, marzeń i wspomnień. Powieść rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych: w teraźniejszości, we wczesnych latach sześćdziesiątych, kiedy bohater miał osiemnaście lat, w okolicach 1973 roku, kiedy pierwszy raz zaczął na nowo przypatrywać się minionym zdarzeniom i w okresie jego dzieciństwa. Spacery ulicami Paryża z Gisèle budzą w Lucienie wspomnienia z czasów, kiedy był kimś innym: „Wszystko to zdarzyło się na jednej z ulic Neuilly, w pobliżu Lasku Bulońskiego, w dzielnicy, która przywodziła mi na myśl całkiem inne niedziele... Spacerowałem po Lasku w towarzystwie mojego ojca i jego przyjaciela, wysokiego szczupłego mężczyzny, po którym pozostały jedynie pelisa i blezer pochodzące z najlepszego okresu jego życia, noszone na zmianę zależnie od pory roku” (s. 86). Bohater nieustannie stara się odzyskać miniony czas, każdy moment życia odsyła go do przeszłości, jakby teraźniejszość nigdy nie istniała i dopiero po upływie lat mógł przeżyć młodość we wspomnieniach. W świecie powieści istnieje tylko przeszłość i minione marzenia o przyszłości.

Modiano zamyka w kolejnych szkatułkach nie tylko wspomnienia Luciena, ale też jego sny. Ich fabuły przenikają się z rzeczywistością, dopełniają ją i zniekształcają. „Przejechał cyrk” to nie tyle historia młodzieńczej miłości, lecz opis życia wewnętrznego narratora, złożony w całości z jego obrazów mentalnych.

W swojej powieści Modiano umieszcza jeszcze jeden, niezwykle ważny, o ile nie najważniejszy, trop. Są to cienie, wyjęte z platońskiej jaskini, które podkreślają nieuchwytny wymiar rzeczywistości. Lucien wspomina o cieniach w kilku fragmentach. Czasem opis tworzy kontemplacyjny nastrój utworu: „Cienie tańczyły na ścianach. Ich ruch i kształt przywodził na myśl liście drżące i szeleszczące na wietrze. Reflektory ostatniego przepływającego bateau-mouche oświetlały fasady domów na bulwarze” (s. 53). Częściej użycie tej metafory wzmacnia filozoficzny wymiar powieści. Lucien, podobnie jak protagonista „Willi »Triste«”, to mężczyzna, który „ogląda cienie”, rzeczywistość jest mu dostępna tylko we wspomnieniu lub śnie, lecz nie jest czymś wyraźnym, namacalnym. Bohater jest przyzwyczajony do jego nieklarownego obrazu świata: „Dziś widzę tę scenę jak przez mgłę. Za okienną szybą rozróżniam w przyćmionym świetle sylwetkę pięćdziesięcioletniego blondyna w szlafroku w szkocką kratę, dziewczyny w futrze i chłopaka… Żarówka osadzona na podstawie od lampy jest zbyt mała i za słaba. Gdybym mógł cofnąć czas i wrócić do tamtego pokoju, wymieniłbym żarówkę. Tyle tylko, że w ostrym świetle wszystko mogłoby się rozproszyć” (s. 51-51). Zbyt wyraźne ujrzenie rzeczywistości mogłoby ją rozproszyć. Życie jest dostępne bohaterom Modiano jedynie z daleka: z perspektywy czasu lub w niewyraźnym obrazie.

Autor w swoich krótkich powieściach zawarł bardzo wiele przemyśleń na temat pamięci i dostępnej jedynie w mglistych obrazach rzeczywistości. Filozoficzny potencjał i oniryczny nastrój nie wpływają na sposób konstruowania myśli autora. Styl pisarza jest niezwykle przystępny, jego powieści stworzone są z niewielkich rozdziałów, napisanych w prostych słowach, bez pretensjonalnych środków stylistycznych i niepotrzebnych opisów. Czytając „Przejechał cyrk”, ma się wrażenie, że każde słowo tej powieści jest niezbędne i starannie dobrane, tak, by wydobyć z niego konkretne znaczenie. Już sam tytuł, w którym bardziej oczywisty czasownik „przyjechał” jest zastąpiony słowem „przejechał”, rozbudza wyobraźnię i zwraca uwagę na upływ czasu, czyli ważny aspekt twórczości Modiano.

„Przejechał cyrk” to, pod względem refleksji na temat problemu pamięci i przeżywania rzeczywistości, jedna z najdoskonalszych powieść Modiano i jedna z najciekawszych wypowiedzi na ten temat w ogóle. Mimo to pisarz zdaje się być wciąż niedoceniany przez polskich odbiorców, a krytycy zarzucają mu brak „wybitności”. Być może jest tak ze względu na silne zakorzenienie prozy Modiano w tradycji francuskiej, być może to dlatego, że autor nie skupia się na opowiadaniu historii, lecz kontempluje temat pamięci i wrażeń. Proza Modiano to literatura nastroju i namysłu, nie akcji. Niewątpliwie Nagroda dla francuskiego pisarza to jeden z najodważniejszych werdyktów Akademii Szwedzkiej w ostatnich latach i warto skorzystać z wydawniczego urodzaju, by zapoznać się z jego nieoczywistą twórczością.
Patrick Modiano: „Przejechał cyrk”. Przeł. Katarzyna Skawina. Państwowy Instytut Wydawniczy. Warszawa 2014.