Wydanie bieżące

15 lutego 4 (268) / 2015

Sara Nowicka,

O WYSPACH, PUZZLACH I SKRYBIE (CLAUDE BURGELIN: 'GEORGES PEREC')

A A A
Twórczości Georgesa Pereca poświęcono niezliczoną ilość tekstów krytycznych, esejów i prac naukowych. Wśród najważniejszych warto wymienić monografię „The Poetics of Experiment. A Study of The Work of Georges Perec” autorstwa Warrena Motte’a, biografię „Georges Perec. Life In Words” Davida Bellosa oraz krytyczne dzieła takich „perekologów”, jak Bernard Magné, Philippe Lejeune, Manet van Monfransa, Michel Sirvent. Także w środowisku polskich literaturoznawców Perec cieszy się dużą popularnością. Teksty dołączone do jego kolejnych powieści wydawanych w Serii Potencjalnej, eseje zamieszczone w „Literaturze na Świecie” (ze szczególnym uwzględnieniem nr 11-12/1995) oraz liczne prace takich badaczy, jak Anna Wasilewska, Wacław Rapak, Jerzy Franczak czy Jacek Olczyk to tylko niewielka część „perekologii” tworzonej w naszym kraju. W zeszłym roku do, dostępnych w Polsce, ważnych odczytań dzieła Pereca dołączyła monografia pisarza autorstwa Claude’a Burgelina.

Choć powieści Pereca same w sobie stanowią satysfakcjonującą lekturę, to w podróż po tworzonej przez Francuza literaturze najlepiej wybrać się z przewodnikiem. Przymusy, które narzuca sobie autor, odwołania do własnej biografii, historii literatury i dialog, w jaki wchodzą ze sobą jego kolejne teksty to źródło wielkiej przyjemności i szkoda by było ją tracić przez brak szczegółowej wiedzy. Trudno znaleźć lepszego przewodnika po świecie Pereca niż Burgelin. Autor monografii jest nie tylko pasjonatem twórczości oulipowca, ale także przyjaźnił się z nim, jego żoną i jego kuzynką Elą Bienenfeld, dzięki czemu świetnie orientuje się w autobiograficznych wątkach twórczości pisarza. Praca Burgelina została wydana we Francji w 1988 roku i silnie wpłynęła na teksty późniejszych badaczy. Paweł Jasnowski, autor posłowia, uważa nawet, że „dzieło Pereca zrosło się z odczytaniem Burgelina” (s. 268). To rodzi pytanie czy „Georges Perec” Burgelina może odkryć coś przed odbiorcą oczytanym w tekstach na temat twórczości autora i znającego jego biografię. Nie bawiąc się w niepotrzebny suspens, szybko odpowiem, że tak. Puzzle, które Perec pozostawił po sobie, pozwalają tworzyć niemal nieskończoną liczbę połączeń, dzięki czemu każdy odbiorca może je ułożyć w nieco inny sposób. Choć wiele spostrzeżeń Burgelina jest znanych z późniejszych opracowań, to lektura tej pracy pozwala odkryć wiele nowych wątków i tematów, które mogły umknąć uwadze najuważniejszego czytelnika. Choć Burgelin miał dostęp do mniejszej ilości materiałów niż współczesny czytelnik – powieści „Kondotier” i „Zamach w Sarajewie” były wówczas uważane za zaginione – to jego uwagi pozostają świeże i trafne. Holistyczne podejście do twórczości Pereca, rzetelne opisanie jego dzieł oraz wiele trafnych uwag na temat jego pisarstwa czynią z opracowania Burgelina tekst źródłowy dla wszystkich potencjalnych badaczy twórczości autora „Rzeczy”.

Podróż przez dzieło Pereca zaczyna się od naszkicowania jego biografii jako pisarza i czytelnika. Choć w jednej z najczęściej cytowanych wypowiedzi, zamieszczonej też na okładce monografii, Perec podkreśla, że „nigdy nie napisał dwóch jednakowych książek”, Burgelin do wszystkich prac twórcy ma stosunek całościowy – traktuje je jak wyspy jednego archipelagu lub puzzle należące do tej samej układanki. Badacz zwraca uwagę przede wszystkim na ścisłe relacje łączące kolejne powieści oraz stałe motywy i elementy biograficzne powracające w twórczości Francuza. Burgelin analizuje najbardziej znane powieści Pereca: „Życie. Instrukcja obsługi”, „W czyli wspomnienie z dzieciństwa”, „Rzeczy” i „Człowieka, który śpi” oraz tytuły mniej znane: powieści lipogramatyczne, omawiane najczęściej, zupełnie niesłusznie, jako formalne ciekawostki, czyli „Znikanie” i „Powracające”; utwory nieprzetłumaczone na język polski, takie jak „Cóż to za rowerek z chromowaną kierownicą w głębi podwórza”, „Przestrzenie”, „Mroczny sklepik – 124 sny” i „Opowieści z Ellis Island”. Poza tym, w ramach dopełnienia tematów pojawiających się przy interpretacji najbardziej znanych dzieł, Burgelin omawia także eseje Pereca (w Polsce dostępne w zbiorze „Urodziłem się. Eseje”), jego dramaty, „Gabinet kolekcjonera”, „Pamiętam że”, teksty pisane do „Cause commune” oraz projekt pisma „La Ligne générale”.

Pierwszym kluczem, którym Burgelin otwiera drzwi do tajemnicy pisarstwa Pereca, jest biografia autora i jego miłość do literatury oraz samych słów i liter. Punktem zwrotnym w życiu pisarza była utrata rodziców. Matka i ojciec Pereca „zniknęli”, gdy miał on zaledwie kilka lat. Wojenna trauma, brak korzeni oraz problem pamięci i tożsamości to motywy, które często powracają w dziełach autora. O tym doświadczeniu opowiadają „W albo wspomnienie z dzieciństwa” oraz „Znikanie”, w którym zniknięcie litery „e” jest metaforą zniknięcia rodziców z życia Pereca. Burgelin wyczerpująco, lecz z szacunkiem dla prywatności Pereca, omawia ten aspekt jego pracy. Psychoanalizie nie jest poddawany sam autor, tylko jego dzieła, choć Burgelin zwraca też uwagę na osobowość i charakter pisarza, zdradzając czytelnikowi szczegóły z jego prywatnego życia, które pozwalają „pełniej” zrozumieć jego twórczość.

Według Burgelina pisarstwo było dla Pereca projektem autobiograficznym, sposobem na konstruowanie własnego życia i uratowanie go. Literatura to miejsce, które w przeciwieństwie do życia jest „trwałe”. Pisząc Perec przede wszystkim „zaświadcza” (Burgelin 2014: 163) o istnieniu, „rejestruje, chroni szyfry i litery alfabetu codzienności” (Burgelin 2014: 147). Pisanie chroni autora przed przemijaniem i okrucieństwem rzeczywistości.

Burgelin wskazuje, że choć życie Pereca jest ważnym budulcem jego twórczości, to nie można w tym przypadku mówić o czystym autobiografizmie. Badacz używa pojęcia „autoportretu” i omawia je na przykładzie „Życia. Instrukcji obsługi”. W tym zbiorze autoportretów Perec obdarza swoich bohaterów biografiami, jakie sam chciałby posiadać. Równie ważna jest figura dublera, którą Burgelin posługuje się przy omawianiu „Rzeczy”: „Jeśli ta książka brzmi prawdziwie to dlatego, że – jak zawsze – Perec zamieścił na tym obrazie również i samego siebie. Jest obecny wszędzie, choć nie sposób gdziekolwiek go dostrzec. Nic nie wskazuje na jego osobisty udział w tej historii. Ale dobrze wiemy, jak bardzo związany był z rzeczami. (...) Bardziej niż o autobiograficzne odniesienia chodzi tu o lustrzane odbicie, o obraz dublera” (s. 55). Monografia Pereca nie tylko odkrywa samego twórcę, ale także jest niezwykle cenna jako praca literaturoznawcza, redefiniująca pojęcia i problemy tej nauki oraz rozbierająca powieść na czynniki pierwsze, ujawniając sterujące nią mechanizmy. W pisarstwie Pereca, pełnym cytatów i literackich gier, niezwykle ważne są odwołania do historii literatury. Burgelin wymienia inspiracje pisarza: Flauberta, Queneau, Melville’a, Stendhala, Leirisa i Verne’a, ale także wpisuje jego dzieło w kontekst francuskiej kultury – odwołuje się do Michauxa, Artauda, Modiano, a nawet filmów Rohmera.

Miłość Pereca do literatury, jego skłonność do eksperymentowania i cytowania daje też wiele radości jego czytelnikom. Burgelin, pisząc o „Życiu...”, wskazuje, że „niewiele istnieje tekstów, które mogłyby zaoferować czytelnikowi równie zróżnicowane przyjemności” (s. 231). Satysfakcja płynąca z lektury dzieł Pereca jest nie tylko intelektualna, ale też estetyczna. Burgelin, jako jeden z nielicznych literaturoznawców, podkreśla niecodzienne tempo prozy Pereca: „ten prozaik był bowiem poetą. Nie tylko z tego powodu, że posiadł zmysł poetyckiej fantazji i lekkości oraz umiejętność zaskakiwania. Również dlatego, iż jego fraza – jak w przypadku »Ellis Island« – bywa zrytmizowaną melodią, a cała jego proza zdąża w stronę muzyczności, wersyfikacji, formy zapraszającej do głośnej recytacji” (s. 247). Największą siłą stworzonego przez Burgelina opracowania jest symbioza, jaką odnajduje pomiędzy formą i treścią powieści Pereca, między konstrukcją jego dzieł, a pomysłem. Perec w ujęciu Burgelina jest pisarzem niezwykle spójnym, u którego nie sposób znaleźć choćby jedno przypadkowe słowo. Niemały wpływ na to miała przynależność Pereca do grupy OuLiPo, której autor monografii poświęca wiele miejsca.

Burgelin omawia specyfikę Warsztatu Literatury Potencjalnej oraz przymusy rządzące pisarstwem Pereca i wskazuje na ścisły związek między biografią autora a grupą OuLiPo. Według niego te dwa spoiwa najbardziej rzutują na tworzone przez Francuza teksty. Co więcej – OuLiPo przyczyniło się do otwarcia Pereca na własną biografię, jak pisze: „warsztat oulipijczyka przemienił się w pracownię autobiografii potencjalnej” (s. 34). Badacz wskazuje na wiele ciekawych tropów związanych z OuLiPo, z których najważniejszym wobec twórczości Pereca jest rola grupy w badaniu psychoanalizy: „Freud i jego następcy postawili kilka rusztowań pozwalających na dostęp do warsztatu literatury potencjalnej, jaki nieustannie pracuje w każdym z nas – do strukturalizowanej podświadomości, która poddana jest, podobnie jak język, regułom funkcjonowania równie rygorystycznym (...) jak te, które narzuca sobie OuLiPo. Skupiając się na grze, zabawie z literami oraz formami poetyckimi i narracyjnymi, podmieniając homonimy i synonimy, zaskakując metaforami i metonimiami, OuLiPo po cichu dołączyło do badań i odkryć wielkiego warsztatu psychoanalizy” (s. 89). Seanse psychoanalityczne, na które uczęszczał Perec, były podstawą stworzenia „W...”, zaś podkreślanie związku języka i gramatycznych zabaw z biografią i badaniem tożsamości jest charakterystyczne dla jego całej twórczości.

W monografii widoczny jest związek Pereca z literackim postmodernizmem. Wyliczanki, fałsz, kopie, zwierciadło, cytaty, biografizm, autor wpisany w dzieło czy wyczerpanie to tematy, w które wpisać można każdą z powieści pisarza. Uwagę przykuwa szczególnie motyw kopiowania i przepisywania. Burgelin wskazuje, że „Pereca fascynuje osobliwa alchemia przemiany w nowe czegoś, co jest identyczne z pierwowzorem – możliwości odkryć, na jakie pozwala wślizgnięcie się pomiędzy cudze zdania, aby tym łatwiej je uprowadzić. By zostać pisarzem, trzeba zostać porywaczem” (s. 227). Dla pisarza kopiowanie jest działaniem niemal mistycznym, oznaczającym nie tylko wyczerpanie kultury, ale także szacunek dla kopiowanego dzieła. Burgelin pyta, czy pisarstwo Pereca „ze swym kołowrotem montaży, kolaży i cytatów, stanowiło wspaniały okaz sztuki kiczu naszych czasów?” (s. 236). Trudno nie odpowiedzieć twierdząco. Perec wpisuje się nie tylko w historię literatury, ale także staje się jednym z najciekawszych pisarzy swojego pokolenia, któremu udało się stworzyć dzieło spójne z duchem czasów. Choć autor określał siebie jako skrybę i rzemieślnika, obraz, jaki wyłania się po lekturze monografii, jest zgoła odmienny – to artysta i odkrywca, którego dzieło uratowało jego codzienność i odzwierciedliło epokę.

Monografia autorstwa Burgelina stanowi rzetelny i spójny opis wszystkich dzieł pisarza oraz trafną charakterystykę specyfiki jego twórczości. Burgelin bawi się kolejnymi puzzlami, łączy ze sobą pozornie niespójne części układanki, dostrzegając podobieństwo a to w sposobie konstrukcji („W...” i „Znikanie”), a to w rozwinięciu tematu („Rzeczy” – depresja nieuświadomiona, „Człowiek, który śpi” – głęboka rozpacz), a także odwołuje się do odkryć innych badaczy. „Georges Perec” to jednak przede wszystkim świadectwo wielkości literatury, która jest źródłem niewyczerpalnej przyjemności, ale także umożliwia konstruowanie świata, jest azylem chroniącym przed przemijaniem i miejscem pamięci. Perec i Burgelin udowadniają, że w literaturze możliwe jest wszystko, a ona może być wspaniałym lekarstwem na grozę rzeczywistości. Lektura pracy Burgelina powinna być obowiązkowa nie tylko dla wielbicieli Pereca, ale także dla wszystkich ogłaszających zmierzch literatury – dopóki wydawane są takie książki, jest jeszcze dla słowa nadzieja.
Claude Burgelin: „Georges Perec”. Przeł. Wawrzyniec Brzozowski. Wydawnictwo LOKATOR. Kraków 2014.