Wydanie bieżące

1 marca 5 (269) / 2015

Jędrzej Dudkiewicz,

GEJE I GÓRNICY (DUMNI I WŚCIEKLI)

A A A
Jak wygląda przepis na skromny i bardzo udany film? Porządny scenariusz przedstawiający niecodzienną historię, zdolny debiutant za kamerą, utalentowani wykonawcy, pewność tego, co chce się osiągnąć. Przykładem potwierdzającym tezę są „Dumni i wściekli” Matthew Warchusa.

Jest rok 1984. W Wielkiej Brytanii strajkują górnicy, przeciwni polityce, którą konsekwentnie wprowadza w życie Margaret Thatcher. W tym samym czasie o swoje prawa walczą homoseksualiści, którzy wpadają na pomysł, by zacząć zbierać pieniądze dla coraz częściej głodujących górników. Ci jednak są uprzedzeni do gejów i lesbijek, żadnej pomocy przyjmować więc nie chcą. Mimo to między dwiema różnymi grupami społecznymi powoli zaczyna zawiązywać się nić porozumienia.

„Dumni i wściekli” opowiadają o tym, że pomoc przychodzi czasem z zupełnie nieoczekiwanej strony, a także o tym, że chociaż niekiedy trudno przezwyciężyć swoje lęki i obawy przed innością, warto to robić. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy takie samo prawo do szczęścia, prawda? By wzmocnić przekaz o tym, jak ważne są tolerancja i akceptacja, scenarzysta Stephen Beresford umieścił w rozmowach bohaterów sporo humoru dotyczącego stereotypów związanych z homoseksualistami. Dialogi stanowią bardzo duży atut filmu Warchusa. Jedynym aspektem scenariusza, do którego można mieć zastrzeżenia, jest to, iż pewne rozwiązania fabularne wydają się zbyt proste i oczywiste.

Łatwo jednak przymknąć na to oko, ponieważ „Dumni i wściekli” to dzieło o niezwykle pozytywnym wydźwięku. Twórcy na szczęście unikają przesadnego dydaktyzmu, przedstawiając historię z zaskakującą energią, w świetnym tempie, które dodatkowo wzmacnia doskonały dobór muzyki. Dzięki temu, mimo że film trwa dwie godziny, nie ma nawet chwili na nudę. Widać zresztą, że również aktorzy musieli doskonale bawić się na planie – wszyscy grają koncertowo, na wielkim luzie i bez jednej fałszywej nuty.

Film Matthew Warchusa jest godny polecenia wszystkim, ze szczególnym uwzględnieniem osób o skrajnie konserwatywnych poglądach. Nawet jeśli nie zmienią one od razu zdania na pewne tematy, to może chociaż postarają się popatrzeć na nie z innej perspektywy. Gdyby tak się stało, byłby to wielki sukces debiutującego reżysera.
„Dumni i wściekli”. Reżyseria: Matthew Warchus. Scenariusz: Stephen Beresford. Obsada: Bill Nighy, Imelda Staunton, Dominic West, Paddy Considine, Ben Schnetzer i in. Gatunek: komediodramat. Produkcja: Francja / Wielka Brytania 2014, 120 min.