Wydanie bieżące

15 marca 6 (270) / 2015

Mirosław Skrzydło,

DOJRZEWANIE W CIENIU FANATYZMU (PERSEPOLIS)

A A A
„Persepolis” Marjane Satrapi to wnikliwy autobiograficzny komiks koncentrujący się na młodości autorki, spędzonej w targanym wojną Iranie. Należy podkreślić, że mamy tu do czynienia z niekwestionowanym arcydziełem (otwarcie krytykującym religijny fundamentalizm jako wylęgarnię obłudy, pogardy oraz czystego terroru), stawianym w jednym rzędzie z „Mausem” Arta Spiegelmana czy najlepszymi dziełami „ojca dojrzałego komiksu”, Willa Eisnera.

Protagonistka recenzowanego dzieła – wznowionego nakładem wydawnictwa Egmont Polska – lata dzieciństwa i wczesnej młodości spędziła w Teheranie przechodzącym w tamtym okresie (ósma dekada minionego wieku) proces gwałtownych przemian. Jako dziewięciolatka Satrapi była naocznym świadkiem irańskiej rewolucji, odciskającej trwałe piętno na społeczno-religijnym życiu mieszkańców tamtejszych ziem. Pochodziła z mieszczańskiej rodziny: jak dowiadujemy się z lektury „Persepolis”, jej dziadek był księciem, którego cały majątek skonfiskował przejmujący władzę w kraju szach Mohammad Reza. W jej familii znaleźć można wielu śmiałych intelektualistów walczących z dyktaturą i głoszących niewygodne dla rządzących hasła komunistyczne (vide: wspomniany książę czy uwielbiany przez dziewczynkę wuj Anusz).

Zasadniczą rolę w kształtowaniu poglądów małoletniej narratorki odegrali jej dobroduszni rodzice – zwłaszcza troskliwa rodzicielka, wychowująca ją na osobę niezależną, wolną i otwartą na wszelkie przejawy inności. Należy również nadmienić, iż Marjane była niezwykle wygadanym dzieckiem, a jej cięte, acz celne riposty sprowadzały na nią szereg problemów i nieszczęść. Dzieciństwo autorki naznaczone było permanentnym lękiem o życie najbliższych, ryzykowną walką z surowymi zasadami religijnymi (obowiązek chodzenia w czadorze) oraz próbą odnalezienia własnego miejsca w islamskim świecie.

Początkowo konieczność noszenia niewygodnego stroju dziewczyna traktuje z przymrużeniem oka, ale z czasem pojmuje, jak niebezpieczne jest igranie ze strażnikami rewolucji, nie mówiąc już o głośnym manifestowaniu niezadowolenia z religijnego reżimu. Oczywiście, bohaterka na własny, iście dziecięcy sposób odbiera owe mroczne czasy, co wprowadza do prezentowanych wydarzeń mocno ironiczny, wyraźnie komediowy akcent (głównie spod znaku wisielczego humoru). Często również zmienia perspektywę spojrzenia na otaczającą ją rzeczywistość – począwszy od „proroczych” zdolności i częstych rozmów z Bogiem, poprzez uwielbienie tekstów Karola Marksa i śmiałych poczynań Ernesto „Che” Guevary.

W drugim rozdziale z zapartym tchem obserwujemy „garbaty” los rodziny Satrapi w mieście opanowanym przez wojenną zawieruchę (pokłosie konfliktu zbrojnego z Irakiem pod władzą Saddama Husajna). Emocjonalny ładunek tego epizodu wiele zawdzięcza czarno-białym, symbolicznym ilustracjom świetnie oddającym ponurą atmosferę tamtych czasów, aurę zaszczucia i paniki. Przykładem może być opowieść Siamaka Jariego o zadawanych przez więziennych strażników torturach (biczowaniu, przypalaniu żelazkiem czy odcinaniu kończyn) mających na celu utemperowanie rewolucyjnych działań.

Kolejna część „Persepolis” związana jest z emigracją Marjane do Austrii oraz skomplikowanym procesem dojrzewania bohaterki. Irańska scenarzystka z chirurgiczną wręcz precyzją dokonuje udanej wiwisekcji własnej psychiki i osobistych przeżyć, związanych między innymi z narkotycznym rauszem, bezdomnością czy depresją. Dostrzegamy tutaj liberalne oblicze Europy, diametralnie inne od surowego kodeksu postępowania islamistów. Nastoletnią dziewczynę szokuje seksualna swoboda koleżanek, choć z czasem sama zmienia swe zachowanie – dochodzi nawet do tego, że wypiera się własnego pochodzenia. Narratorka przeżywa pierwszą, burzliwą miłość, poznaje szalonych indywidualistów, a subkultura punków i anarchistów stopniowo przejmuje kontrolę nad jej życiem. W końcu, po licznych perturbacjach, Marjane decyduje się wrócić do Iranu, gdzie dowiaduje się więcej o trwającej tam wojnie i współodczuwa gehennę anonimowych ofiar konfliktu. Rozpoczyna również studia, zmienia styl życia na bardziej sportowy, a także poznaje swego późniejszego męża, przeżywając nowe problemy emocjonalne.

Warstwa plastyczna obszernej graficznej powieści autorki „Kurczaka ze śliwkami” efektownie koresponduje ze słodko-gorzką parabolą o wierze, dorastaniu, totalitaryzmie i religijnym (nie tylko muzułmańskim) ekstremizmie. Prosta, dziecięca kreska momentami ociera się o groteskę, a w szczególności – karykaturę. Ilustratorka z pietyzmem oddaje emocje swej komiksowej odpowiedniczki oraz charakterystyczny wygląd życiowych wykolejeńców i odważnych buntowników. Wiele kadrów zawartych w opowieści w nowatorski sposób oddaje kolejne etapy dojrzewania autorki oraz niuanse historii jej narodu.

Marjane Satrapi w niekonwencjonalnej formie łamie w „Persepolis” powszechnie panujące na Zachodzie stereotypy na temat statystycznego „brodatego”, niebezpiecznego Irańczyka oraz irańskich żon tłamszonych przez islamską kulturę. W państwie opanowanym przez bezlitosnych barbarzyńców nie brakuje wszak jednostek wyzwolonych, funkcjonujących jakby w zupełnie innej rzeczywistości, oderwanej od tego piekielnego tygla. Komiks zawiera kilka wymownych, niezwykle poetyckich scen, dopełniających maestrii opowieści – pożegnalny sen dziewczyny u boku uwielbianej babci i rozkoszowanie się jej unikalnym zapachem to narracyjne mistrzostwo w pełnej okazałości.

Dzieło wzruszające, tragiczne, chwilami zabawne, stanowiące wyborne kompendium wiedzy o irańskim społeczeństwie. Perła światowego komiksu, nagrodzona szeregiem prestiżowych nagród i udanie zekranizowana przez Francuzów. Chapeau bas!
Marjane Satrapi: „Persepolis”. Tłumaczenie: Wojciech Nowicki. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2015.