Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (271) / 2015

Przemysław Pieniążek,

SCOTT MCCLOUD PRZEDSTAWIA (ZROZUMIEĆ KOMIKS)

A A A
Wydany po raz pierwszy w 1993 roku tom „Zrozumieć komiks” Scotta McClouda – pochodzącego z Bostonu autora oraz teoretyka opowieści graficznych – nie stracił nic na swej aktualności, pozostając przykładem inteligentnej, pasjonującej i przezabawnej lektury. Bazujący na rysunkowej formule album (lub – jak kto woli – metakomiks) to liczący ponad dwieście stron wykład (pozbawiony jednak akademickiej maniery), zgłębiający przestrzeń historii, teorii oraz języka tytułowego medium.

Próbując ustalić, czym komiks (nie) jest, Amerykanin wyprowadza całkiem poręczną definicję („celowa sekwencja sąsiadujących ze sobą obrazów plastycznych i innych, służąca przekazywaniu informacji i/lub wywołaniu reakcji estetycznej u odbiorcy”), czyniąc patronem swoich rozważań samego Marshalla McLuhana. Bo podobnie jak kanadyjski teoretyk komunikacji (twórca przełomowego dzieła „Zrozumieć media”), McCloud staje na straży koncepcji, wedle której badany przez niego środek przekazu sam jest przekazem. Co więcej, wielopoziomowe wywody sympatycznego okularnika utwierdzają nas w przekonaniu, że komiks (sensu stricto) może być nie tylko fantastycznym wehikułem autoekspresji, ale także pełnoprawną formą sztuki.

Odsłaniając przed nami rąbek makrokosmosu wizualnej ikonografii oraz plastycznych stylów (od realistycznego po abstrakcję), autor przypomina o sile drzemiącej w cartoonie – zwanym także „rysunkiem uproszczonym” – wbrew pozorom doskonale kierującym procesem zaangażowania czytelnika w lekturę czy jego identyfikacją z konkretną postacią ze świata przedstawionego. Wszak „kreskówka”, wyznaczająca estetyczną konwencję recenzowanego tomu, jest zarówno sposobem rysowania, jak i patrzenia.

Historyczne rozważania narratora o genezie komiksowego medium zachęcają do uważniejszego przyjrzenia się staroegipskim malunkom, pewnemu prekolumbijskiemu manuskryptowi, słynnej tkaninie z Bayeux, rysunkowym satyrom Williama Hogartha i Rudolphe’a Töpffera, drzeworytom Lynda Warda czy zaproponowanej przez Maxa Ernsta surrealistycznej powieści-kolażowi. Konfrontując etapy ewolucji języka (także w wymiarze symboliczno-ikonicznym) komiksów zachodnich ze specyfiką dzieł powstających w Kraju Kwitnącej Wiśni, McCloud udowadnia natomiast, że kulturowa izolacja może sprzyjać nowatorskim metodom tworzenia opowieści graficznych.

Wizualna ikonografia jest „słownikiem” komiksu, zaś jego „gramatyką” – dookreślenie. Tak jak w utworze literackim są miejsca niedookreślenia, które (przywołując myśl Romana Ingardena) powinny być wypełnione w procesie konkretyzacji, tak i w komiksie – zgodnie z teorią McClouda – „przepaści odstępu” między kadrami stają się niewidzialną przestrzenią, gdzie „ludzka wyobraźnia zmienia dwa różne obrazki w jedną myśl”. Możliwości płynące z połączenia słowa i obrazu, badanie różnorodności ekspresji linii i koloru, gruntowna analiza metod łączenia kadrów, obrazowania upływu czasu, zmian przestrzeni czy dynamiki ruchu, strategie oddziaływania na emocje i zmysły czytelnika – to tylko przykładowe obszary tematycznych zainteresowań autora, który słusznie zauważa, że komiks jest jedną z form komunikacji masowej.

Wydana nakładem Kultury Gniewu książka amerykańskiego teoretyka (i praktyka) imponuje merytoryczną „gęstością”, wizualnym rozmachem oraz pełnym dystansu humorem, przypominając, że możliwości graficznego medium były, są i pozostaną nieograniczone. Absolutny kanon dla fanów kolorowych zeszytów, jak również lektura obowiązkowa dla ich oponentów.
Scott McCloud: „Zrozumieć komiks” („Understanding Comics”). Tłumaczenie: Michał Błażejczyk. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2015.