Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (275) / 2015

Fióna Bolger, Magdalena Praczyńska-Janik,

WIERSZE

A A A
Homofony



niedawno odkryła echa słów

ja znaczy po niemiecku tak

dumnie oznajmia

wylicza zaimki, by wypróbować dźwięk

i tubalnie wymawia ja

z całą głębią na jaką stać czterolatkę

potem cisza, kolejny chrzęst trybików w głowie

badamy morze a może i może

wymieniam chili i czyli i cz

z grzeczności poświęca im chwilę

sama odpływa w świat słów



Rodzicielskie sztuczki



gdy byłam mała mój tata zaplatał mi włosy

rozczesywał je, potem zwilżał wodą

warkocze trzymały się przez całe dnie

porządne i ciasno splecione, zawsze idealne



proponuję, że zaplotę włosy twojej córce

zapominając o sztuczkach wyczarowanych przez miłość ojca

roztargnienie tworzy dwa skręcone pasma, luźne

wspomnienia przewiązane stratą i tęsknotą



Ty



myślę o tobie

ale pewnie nie tak jak byś chciał



są ludzie, którzy zginają żelazne pręty

potęgą swoich myśli

inni potrafią wykroczyć poza

granice wytrzymałości ludzkiego ciała

niektórzy radzą sobie bez jedzenia przez całe tygodnie

inni wędrują bez wody przez pustynie

granice zależą od postrzegania – czasami



ty wykraczasz poza moje możliwości

próbowałam nagiąć cię myślą

zwabić słowami

teraz czas zrozumieć

że nie chcesz

podejść bliżej



Stare wiersze miłosne wzruszają mnie do łez



kiedy czytam stare wiersze miłosne

lite skały sprzed czterdziestu, pięćdziesięciu lat

i dzieci, skamieliny wtopione

w tę miłość, czuję się jak piasek

uciekający spod stóp mojej córki



Przełożyła Magdalena Praczyńska-Janik



Wiersz został zaprezentowany na kubkach z kawą w kawiarni Nick’s Coffee w ramach inicjatywy artystycznej Black, Strong & Sweet Poetry Series koordynowanego przez poetkę Dmitrę Xidous. Więcej o projekcie: https://balckstrongandsweetpoetry.wordpress.com/about/.