Wydanie bieżące

1 lipca 13 (277) / 2015

Andrzej Ciszewski,

ŚWIT LUDZI JUTRA (SPRAWIEDLIWOŚĆ)

A A A
Czy sen o nadchodzącym pandemonium, którego nie są w stanie powstrzymać nawet połączone siły superbohaterów, może okazać się prawdą? Co się stanie, kiedy to etatowe czarne charaktery staną w obronie ludzkości, oferując jej szansę na nowy, lepszy początek? W czym tkwi przysłowiowy haczyk? Odpowiedzi na powyższe pytania oferuje lektura epickiej „Sprawiedliwości” – albumu dostarczającego estetycznych wrażeń najwyższej próby.

Jak w posłowiu wspomina współtwórca tej dwunastoodcinkowej serii, Alex Ross („Kingdom Come – Przyjdź królestwo”, „Marvels”), inicjalnym konceptem komiksowej opowieści – początkowo mającej przyjąć tytuł „Versus” – było widowiskowe, ostateczne starcie największych bohaterów uniwersum DC z ich zaciekłymi adwersarzami. Koncept być może nie specjalnie odkrywczy, lecz w tym konkretnym przypadku silnie umotywowany młodzieńczym sentymentem (powracające wspomnienie leciwej kreskówki, w której klasyczna załoga Ligii Sprawiedliwości spuszczała łomot śmietance superłotrów zasilających szeregi Legionu Zagłady), który z amerykańskim autorem dzielili scenarzysta Jim Krueger („The Clock Maker”, „Star Wars Tales”) oraz brytyjski grafik Doug Braithwaite („Secret Invasion: Thor”, „Unity”). Artystyczne trio, mające na koncie takie tytuły, jak „Universe X” czy „Paradise X”,  po raz kolejny udowodniło, że efekt ich współpracy może okazać się co najmniej zadowalający.

Kluczowym aspektem opowieści snutej przez Rossa i Kruegera (który wykrystalizował ją w postaci scenariusza) była próba psychologicznego spojrzenia na nie tylko doskonale znanych czytelnikowi trykociarzy, ale przede wszystkim na ich oponentów. Czy obdarzeni niemalże boskimi przymiotami lub wykorzystujący wysoce zaawansowaną technologię herosi rzeczywiście reprezentują „interesy” zwykłego obywatela czy pozostają uzurpatorami, zadowolonymi z siebie ikonami nowej mitologii, których walka o szeroko rozumianą sprawiedliwość dąży wyłącznie do utrzymania aktualnego status quo? Skoro zamaskowani obrońcy globalnego ładu przestają się sprawdzać, czy pozbawione skruchy szwarccharaktery obiecujące ludzkości świetlaną teraźniejszość (bez chorób, ubóstwa czy codziennej walki o przetrwanie) w istocie mogą stać się gwarantem nowego ładu?  Jak owa sytuacja  wpłynie na losy świata, nie mówiąc już o członkach Ligi oraz ich postrzeganiu samych siebie?

To najważniejsze, choć nie jedyne pytania poruszane na kartach imponującej gabarytami „Sprawiedliwości”, przykuwającej uwagę mozaikową narracją (pomimo chwilami dość pompatycznych dialogów oraz fabularnych mielizn), dynamicznym tempem akcji, niebanalnymi refleksjami, sporą dawką wzruszeń i subtelną porcją humoru. Superman, Flash, Wonder Woman, Marsjański Łowca Ludzi, Batman, Green Lantern, Hawkman, Kapitan Marvel, Aquaman oraz Green Arrow kontra Brainiac, Lex Luthor, Riddler, Cheetah, Bizarro, Poison Ivy czy Sinestro – twórcy serii zmyślnie rozstawiają powyższe (zaledwie przykładowe!) figury na dramaturgicznej szachownicy, której skalę rewelacyjnie oddają szkice Douga Braitwaitha pokolorowane przez Alexa Rossa. Charakterystyczna świetlistość barw w połączeniu z fotorealistyczną kreską Brytyjczyka (idealnie sprawdzającą się zarówno w pełnych detali ujęciach portretowych, jak i nie mniej szczegółowych kompozycjach przestrzennych) pozostawia zmysły czytelnika w stanie wzmożonej aktywności od pierwszej do ostatniej strony.

Opatrzona imponującym zestawem dodatków „Sprawiedliwość” to bez wątpienia wydawnicza perełka, która powinna znaleźć się na półce wszystkich miłośników superbohaterskiej epiki. 
Jim Krueger, Doug Braithwaite, Alex Ross: „Sprawiedliwość” („Justice”). Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2015.