Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (279-280) / 2015

Karolina Obszyńska,

IMPROWIZACJE #6

A A A
Zaprezentowane w czerwcu „Improwizacje #6” – ostatnia w mijającym sezonie odsłona niezwykle udanego projektu Agaty Dudy-Gracz we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol – jeszcze przed pokazem rodziły spore emocje widowni. Nie da się ukryć, że sukcesy poprzednich przedstawień podniosły oczekiwania publiczności. Tym razem w swój projekt made in progress Duda-Gracz czynnie zaangażowała także widzów.

Publiczność zajmuje miejsce nie tylko na widowni, ale też na scenie, gdzie czekają krzesła wypełniające przestrzeń gry. W ostatnim pokazie, jak zapowiedziała Duda-Gracz: „innym od dotychczasowych”, skupiono się przede wszystkim na samym procesie improwizacji i na tym, co w pracy aktora najważniejsze – poszukiwaniu. Duda-Gracz nie zmieniła jednak stałej formuły przedstawienia – na godzinę przed rozpoczęciem spektaklu reżyserka rozdała aktorom zalakowane koperty z listami-opisami postaci i zarysem sytuacji scenicznej.

W szóstej odsłonie projektu Duda-Gracz jeszcze podsyciła i tak już spore zainteresowanie widzów, których w ciągu roku zebrała się wierna grupa, obecna na każdej kolejnej poniedziałkowej prezentacji. Tym razem, zapraszając do współpracy aktorów o popularnych nazwiskach, reżyserka wypełniła widownię po brzegi. Maciej Zakościelny, Leszek Możdżer, Emose Uhunmwango, Kamil Maćkowiak, Sylwester Piechura i Konrad Wosik okazali się doskonale dobranym zespołem – stworzyli bardzo prężnie współpracującą grupę, co w efekcie zaowocowało popisowymi kreacjami aktorskimi.

Kamil Maćkowiak zwrócił na siebie uwagę niezwykłym wyczuciem przestrzeni, objawiającym się w lekkości spontanicznej gry, szybkości reakcji na to, co niespodziewanie rodziło się na scenie, oraz w niezwykle trafnych ripostach sfrustrowanego samobójcy taksówkarza, który poszukuje w sobie dobra, testując cierpliwość widzów, na każdym z nich próbując wymusić zbliżenie w postaci uścisku. Większość widzów początkowo wzbraniała się przed nieoczekiwaną bliskością, z czasem jednak dystans zupełnie zniknął, a odbiorcy sami spontanicznie zdawali się szukać kontaktu z aktorami. Tuż przed symbolicznym zgaszeniem światła, zwiastującym koniec spektaklu, publiczność i artyści stali się współdziałającą całością, wspólnie podnosząc ręce i wiwatując. Wniosek? Eksperyment scenicznej improwizacji Agacie Dudzie-Gracz udał się po raz kolejny.

Nie można nie wspomnieć o obecności dwóch najmłodszych aktorów – Konrada Wosika, od niedawna znanego wrocławskiej publiczności absolwenta PWST, oraz Sylwestra Piechury – na co dzień zasilającego szeregi obsady Teatru Kochanowskiego w Opolu. Pierwszy wcielił się w rolę nieporadnego, ale energicznego chłopca i zbudował bardzo złożoną, interesującą postać, wyraźnie obecną w całości fabuły. Drugi wykreował zbuntowanego, miotanego wątpliwościami abnegata.

Choć szósta odsłona „Improwizacji” nie miała na celu stworzenia konkretnej fabuły, to w toku scenicznych działań coraz wyraźniej się ona rysowała, a sami aktorzy zdawali się konsekwentnie budować wokół niej swoje kreacje. Przenieśliśmy się do nieba, do którego bohaterowie trafili zaraz po swojej śmierci, dzieląc zupełnie różne doświadczenia i oczekiwania – niespełnione marzenia o byciu słynnym muzykiem (Zakościelny), poszukiwanie dobra w samym sobie (Maćkowiak) czy też karmienie ego znanego artysty-kompozytora (Możdżer). Nie ulega wątpliwości, że warstwa brzmieniowa „Improwizacji #6” zachwycała na tle opracowań muzycznych wcześniejszych prezentacji.

Ponieważ „Improwizacje #6” były ostatnią odsłoną projektu w mijającym sezonie artystycznym, można pokusić się o podsumowanie całości. Niezwykle udane, pomysłowe i owocne przedsięwzięcie miało tylko jeden wyraźny mankament. Każdy z sześciu pokazów, szczególnie zaś ostatni, powoli zmierzał w kierunku pokazu stand up, a artyści wyraźnie oddalali się od wskazówek zamieszczonych w reżyserskich listach. Czy stało się tak za sprawą publiczności, najżywiej reagującej na te sytuacje, które w spektaklach były najbardziej zabawne, a przez to zachęcającej aktorów do podejmowania kabaretowych wysiłków, czy była to wyłącznie decyzja odtwórców? Trudno oceniać.
„Improwizacje”. Pomysł: Agata Duda-Gracz. Improwizowali: Emose Uhunmwangho, Kamil Maćkowiak, Sylwester Piechura, Konrad Wosik, Maciej Zakościelny, Leszek Możdżer (muzyka). Współpraca: Sabina Misakiewicz, Daniel E. Groszewski. Odsłona szósta: 29 czerwca 2015. Teatr Muzyczny Capitol.