Wydanie bieżące

1 września 17 (281) / 2015

Konrad Góra,

NIE [FRAGMENT]

A A A
Nikomu, innemu
15

Mętne, wolne od twarzy, oko wody.

Pospolite, masowe morderstwo kobiet.

16

Osłona, partia, ryt. Znane z miasta

pasje, słońce mniejsze o cykl.

17

Bicie nienaturalnego wiatru o

łono, łożysko, suknię z brzemienia.

18

Koło sterty domowego zbycia. Zło,

krostowaty dureń o pojemnej ikrze.

19

Jeść z kośćca kwiaty. Szyderstwo

gniewu, marsz bosych nacji.

20

Pieniądze zliczane w podniesionej pieśni,

dwa podwyższenia na Ziemi Gołej.

21

Gryf z palców dla rąk bez palców,

przecinkowy login do opuszczenia domu.

22

Spomiędzy więźb mech pająk,

matowej nocy każdy z nich.

23

Martwi, śni. Od szaleństwa,

matka rzadziej płacze.

24

Glina byłej cegły, nowe palce

na niezmienionym gardle.

25

Dno. Bal zawiesiny. Spaczone

po korzeń, upadłe mocarstwo.

[…]

47

Kradzież prawa. Normy cywilne

strachu i podłości, pozycje historyczne.

48

Kolistość, innego nic. Ton

wołania od obcego, nie mego.

49

Łgać; ulga z masowych ust.

Splecenie torów i nerwów.

50

Cera, skaj. Wyczerpana bateria

przykrego morza o smaku gardła.

51

Światło, światło. Szyk nitów

trzymających źrenice u białek;

52

pamiętać topliwość, głosić

litanię z bitumicznej mączki.

53

Źdźbło. Kęs. Gruz. Wet.

Żłobienie. Zwid plonu.

54

Oliwiona, cicha, waga. Nie

usłuchać śmiechu ważonych.

55

Tektura rzeczy do spalenia

płomieniem, który nie śmie karmić.

56

Ryzy różu i beżu, miasto – los.

Akrylowe, czyste państwo strachu.

57

Grono puste za dermą. Styk

pary z końcem milczenia.

58

Guma, fosfor, heroina. Sito

ok. Toczenie spojrzenia.

59

Głód jadowy. Pokorne zwierzę

z jasnymi zębami. Skinąć temu,

60

co wszywa pod korę przeklęte

piękno kobiety i dziecka

61

(śmietnik zwierząt.

Centrum zwątpienia):

62

dogrzane, słodzone łagry

sobót, dostojne pierdolenie.

64

Duszny koniec chleba i wódki

kaleki ustom z palonych wiórów.

65

Gnój piany: zima czci wodę:

kłammy, wymówmy się.
Fragment pochodzi z przygotowywanego do druku poematu „Nie”. Książka ukaże się nakładem Biura Literackiego jesienią.