Wydanie bieżące

1 października 19 (283) / 2015

Przemysław Pawełek,

UDRĘKI OGONIASTEGO FILOZOFA (KOT RABINA 6. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ)

A A A
Przemądrzały kot powrócił, choć Joann Sfar długo kazał czekać swoim fanom na tę chwilę. Od oryginalnego wydania ostatniego epizodu z przygodami rodziny rabina minęło już bowiem dziewięć lat. Polscy czytelnicy nie mają jednak wiele powodów do narzekania – komplet pięciu tomów ukazał się u nas zaledwie dwa lata temu, a szósta odsłona cyklu debiutuje w Polsce w tym samym roku co jej francuskojęzyczna wersja.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że fabuła serii zatoczyła swoiste koło. Gadający kot znowu męczy tytułowego mistrza prowokacyjnymi pytaniami dotyczącymi jego religii, wiary i roli modlitwy, zdaje się jednak robić to mniej zajadle niż kiedyś – bardziej z przekory czy też przyzwyczajenia. Ważniejszym problemem jest dla niego ciąża córki rabina, wywracająca koci świat do góry nogami. Długouchy bohater wie, że już nigdy nie będzie dla kobiety pępkiem świata, nie skoncentruje na sobie więcej uwagi tak skutecznie, jak wtedy, gdy domagał się bar micwy. Jest zazdrosny i nie może się pogodzić z faktem, iż musi zejść z piedestału, na którym (we własnym przekonaniu) dotąd się znajdował. Sfar bawi się wieloznacznością podtytułu. „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” odzwierciedla przypadek rabina i jego wiary w Jahwe, ale sygnalizuje także postawę kota o spuchniętym ego, który faktycznie zachowuje się niczym odtrącone bóstwo.

Nowy komiks twórcy „Małego świata Golema” to kolejna utrzymana w baśniowym tonie wycieczka do ciepłej krainy sefardyjskich Żydów. Zarówno kotu, jak i samej opowieści brakuje jednak nieco pazura, a wątek macierzyństwa wprowadza momentami niemal liryczny nastrój, przetykany specyficznym poczuciem humoru i złośliwymi docinkami gadającego czworonoga.

Fani serii raczej nie powinni oczekiwać spektakularnych niespodzianek, ale przypuszczam, że mało kto odmówi sobie ponownej wyprawy w rejon basenu Morza Śródziemnego – i słusznie. „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” jest przyjemnym albumem, spinającym serię fabularną klamrą (wątek miłości rodzicielskiej), w dodatku pełnym charakterystycznych, groteskowych i po kociemu niesfornych rysunków.

In plus należy także zaliczyć sposób wydania recenzowanej pozycji. Dobrze, że Wydawnictwo Komiksowe nie zdecydowało się wypuścić na rynek nowego integrala złożonego tym razem z sześciu epizodów, przy okazji zostawiając na lodzie osoby, które dwa lata temu kupiły pięciotomową cegłę. Zamiast tego otrzymujemy nieco sztuczny twór: wznowienie zbiorówki w alternatywnej oprawie i dobrze prezentujący się obok niej premierowy tomik. Być może posiadacze poprzedniej edycji będą narzekać, że „stary” wolumin w sąsiedztwie samodzielnego odcinka nie będzie już tak ładnie wyglądał na półce, ale cóż – wszystkich się przecież nie zadowoli. A recenzowany komiks i tak pozostaje lekturą obowiązkową dla fanów twórczości Joanna Sfara.
Joann Sfar: „Kot rabina 6. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” („Le Chat du Rabbin 6. Tu n'auras pas d'autre dieu que moi”). Tłumaczeie: Wojciech Birek. Wydawnictwo Komiksowe. Warszawa 2015.