Wydanie bieżące

1 października 19 (283) / 2015

Dawid Mateusz,

WIERSZE

A A A
Strelkov

To ja nacisnąłem spust – mówi mężczyzna

w rozmowie z dziennikarzem „Der Spiegla”. Kiedy 



Władimir Putin decydował o aneksji Krymu, 

on już czekał na rozkazy: charakterystyczne wąsy, 

zamiłowanie do starych mundurów i portret 

cara Mikołaja na ścianie, sprawiły 



że zyskał przydomek „rosyjskiego Che Guevary”.



Dlaczego nie zniszczyliśmy ukraińskiej armii

już we wrześniu? Jak długo będziemy



to odwlekać? 

                    Kiedy decydowano



o aneksji Krymu, on myślał już

o Doniecku i Ługańsku.



Marzę o Rosji w jej naturalnych granicach, co najmniej tych

z 1939 roku – dodaje Strelkov.



Jak wielu mężczyzn w jego wieku, jest miłośnikiem historii.



Instytut wydawniczy

Lekko jak papieros za uszkiem, z buszkiem

w łóżko – czy to smakiem

jej ramion wchodziła w ciebie czułość



pajęczej sierści i zwyrodnienie? Który całował

chorą dziewczynę, zaśpiewa hymn pierwszy.



Kto pocałował chorą dziewczynę?



W zębach szabelka. Lekko jak poduszka,

czekam, aż wyprują Pułkę i wszystkie zabawki.



Literatura małych ojczyzn

Sprzątając dworek Emila Zegadłowicza (taki 

obowiązek szkolny) znalazłem 

śmierć, która uwiarygodni:



bo nikt realny

nikt znany mi z imienia

nie wołał — lecz ktoś, kto jest cieniem

swego własnego cienia.

 

Powiedziałbym kiedy, lecz muszę wziąć kąpiel.