Wydanie bieżące

1 listopada 21 (285) / 2015

Marta Kalarus,

GOTYCKA HISTORIA, KTÓRA NIE STRASZY (CRIMSON PEAK)

A A A
Trailer najnowszego filmu Guillermo del Toro obiecuje fanom kina grozy solidną dawkę emocji oraz możliwość poznania mrożącej krew w żyłach tajemnicy ponurego gotyckiego domostwa. Zwiastun kusi również wysmakowanymi i w wysokim stopniu estetycznie dopracowanymi kadrami. Niestety, obietnica dobrej rozrywki nie została spełniona, a widz po seansie „Crimson Peak” ma poczucie, że stracił dwie godziny na obejrzenie filmu, który widział już dziesiątki razy.

Del Toro opowiada historię niespełnionej młodej pisarki, Edith, która zakochuje się w tajemniczym Angliku – sir Thomasie Sharpe. Mężczyzna przybył do Ameryki, aby zdobyć środki na ulepszenie jednego ze swych wynalazków. Podróżujący wraz z siostrą Lucille młodzieniec budzi podejrzenia ojca Edith, wskutek czego widz już w początkowych sekwencjach dowiaduje się, że rodzeństwo łączy pewien mroczny sekret. Oczywiście, podobnie jak Edith, odbiorca nie poznaje go od razu, a ojciec dziewczyny wkrótce ginie w niejasnych okolicznościach, zabierając tajemnicę do grobu. W dalszych partiach film poniekąd realizuje schemat gotyckich opowieści, w których niewinna, dobra dziewczyna wpada w sidła zbrodniarzy. W przypadku „Crimson Peak” są nimi brat i siostra o charakterach złożonych z kulturowo utartych kliszy. Jessica Chastain wciela się tu w rolę niestabilnej psychicznie femme fatale, gotowej bez mrugnięcia okiem popełnić najbardziej odrażające zbrodnie, a Tom Hiddleston gra zdominowanego przez siostrę złoczyńcę o melancholijnym spojrzeniu i sercu nie aż tak czarnym, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka zdawać. W dodatku rodzeństwo łączy kazirodczy związek, co dla zakochanej w mężu bohaterki jest niemałym zaskoczeniem. Niestety, nie jest nim dla widza, który domyśla się istoty relacji Thomasa i Lucille już od pierwszych scen filmu.

Brak oryginalnej fabuły, oczywiście, nie musi być wadą – wszak niekoniecznie chodzi o nią w gotyckich powieściach grozy czy w kinie gatunków. Film del Toro jednak, mimo wykorzystania arsenału środków charakterystycznych dla horrorów, nie wzbudza w trakcie seansu żadnych emocji, a to już trudno pominąć milczeniem. Mamy mroczne domostwo, tajemnicę, okrutne zbrodnie, zjawy i nawet sposoby budowania kadrów charakterystyczne dla kina grozy – tyle że za wszystkimi tymi elementami kryje się pustka. Reżyser umieszcza w „Crimson Peak” różnorakie aluzje i motywy, sugerujące, że toczy swoistą grę z konwencją, której jest w pełni świadomy. Zabawa ta zdaje się jednak zbyt powierzchowna, aby mogła nadać filmowi głębszy wymiar. Charakterystyczne dla horrorów schematy są tu celowo przejaskrawione, w efekcie nie budząc głębszych emocji, a towarzyszące kinu grozy uczucie strachu jest u widza zastępowane przez zniecierpliwienie. Tak dzieje się chociażby w jednej z ostatnich scen filmu, w której Lucille (mimo że została wcześniej zraniona nożem i broczy krwią) biega w szalonym pędzie po wielkim domu, pragnąc zamordować Edith. Nie tylko rzuca wówczas w stronę bohaterki tradycyjne groźby, lecz także odkrywa przed niedoszłą ofiarą najmroczniejsze zakamarki swojej duszy, zwierzając się jej na przykład z faktu, że zachowała na pamiątkę topór, którym zamordowała matkę. Opisany schemat znamy z setek filmów i del Toro realizuje go krok po kroku, znów w nieco przerysowany sposób. Niestety, przebiegająca ciemne korytarze Chastain z powodu nadmiernego ożywienia raczej przywodzi na myśl reklamę baterii Duracell, niż budzi lęk i grozę.

Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że „Crimson Peak” jest naprawdę dopracowany pod względem wizualnym. Zarówno kunsztowna scenografia, jak i wysmakowane zdjęcia sprawiają, że film stanowi ucztę dla oka. Przykładowo, pomysł z gliną barwiącą na czerwono wodę okazał się naprawdę udany i stwarza (zapewne upragnione przez reżysera) upiorne wrażenie. Dzięki warstwie estetycznej w „Crimson Peak” zbudowany został niezwykle nastrojowy i tajemniczy, właściwy kinu grozy klimat. Tym bardziej szkoda, że został on zniweczony przez miałką fabułę i nie do końca trafione pomysły twórcy.
„Crimson Peak. Wzgórze krwi” („Crimson Peak”). Scenariusz i reżyseria: Guillermo del Toro. Obsada: Mia Wasikowska, Jessica Chastain, Tom Hiddleston i in. Gatunek: horror. Produkcja: USA 2015, 119 min.