Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (287) / 2015

Andrzej Ciszewski,

OTO RĘCE, KTÓRE BUDOWAŁY AMERYKĘ (GREEN BLOOD. TOM 1)

A A A
Nowy Jork drugiej połowy XIX wieku. Dzień w dzień do portu „Eldorado” przybijają statki szczelnie wypełnione emigrantami ze Starego Kontynentu, którzy – głównie ze względów społecznych lub ekonomicznych – porzucili swoje małe i duże ojczyzny, by szukać szczęścia w Stanach Zjednoczonych. Ale w większości przypadków marzenia o lepszym jutrze kończą się bolesnym rozczarowaniem, ba, okazują się wręcz śmiertelną pomyłką. Przekonuje się o tym każdy europejski przybysz trafiający do osławionej dzielnicy Five Points – najgorszych slumsów Wielkiego Jabłka, będących siedliskiem brudu, przemocy i rozpusty.

Wszechobecną aurę zepsucia podkreśla motyw funkcjonujących w tej przestrzeni ponad dwudziestu gangów. Jednym z nich są irlandzcy Grabarze, na których czele stoi Gene McDowell. Obok problemów nastręczanych przez bezwzględnych konkurentów zwących się Żelaznymi Motylami oraz konieczności „smarowania graby” skorumpowanemu gliniarzowi, charyzmatyczny gangster musi okiełznać temperament swojego psychopatycznego syna Kippa. Ten z kolei nie zamierza być posłuszną marionetką w rękach ojca, domagając się prawa do aktywnego uczestnictwa w rozwiązywaniu palących kwestii, takich jak eliminowanie wrogów Grabarzy.

Problem polega na tym, że tego rodzaju „fuchy” z powodzeniem obsługuje Ponury Żniwiarz – długowłosy młodzian w kapeluszu i płaszczu, biegle posługujący się spluwą z przymocowanym doń bagnetem. Nie jest tajemnicą (przynajmniej dla czytelnika), że owym profesjonalnym zabójcą działającym pod osłoną nocy jest Brad Burns – za dnia przybierający pozę mało zaradnego lenia, szczerze oddanego swojemu młodszemu bratu Luke’owi, który dwoi się i troi, aby uciułać trochę grosza w niełatwych przecież czasach. Wkrótce jednak dotychczasowe życie rodzinnego duetu może ulec diametralnej zmianie, bynajmniej nie na lepsze.

Po solidnym thrillerze psychologicznym „Hideout” Masasumi Kakizaki powraca z nie mniej krwawą, trzymającą w napięciu opowieścią utrzymaną w duchu „Gangów Nowego Jorku” Martina Scorsese. Realistycznie ukazane tło historyczne, przekonująco zarysowana panorama społeczna (Five Points jako multikulturowy tygiel, w którym rządzi zasada doboru naturalnego), ciekawie zawiązane relacje między postaciami, soczyste dialogi oraz wzorowo budowana dramaturgia: pierwszy tom „Green Blood” jest porządną ekspozycją, wprowadzającą czytelnika w ponury habitat morderców, dewiantów i oprawców, w większości przypadków legitymujących się  pokaźną listą ofiar.  Podszyta noirowymi tropami opowieść Kakizakiego wiele zawdzięcza szacie graficznej, w której autor w równym stopniu położył nacisk na werystyczne ukazanie scen przemocy, jak i na pieczołowite odtworzenie architektoniczno-urbanistycznego pejzażu dzielnicy, nie mówiąc już o aspektach dotyczących warunków socjalnych czy obowiązującej mody. Mówiąc krótko: intrygujący początek sensacyjnej miniserii (całość składa się z pięciu tomów), dostarczającej mocnych wrażeń na zupełnie przyzwoitym poziomie.
Masasumi Kakizaki: „Green Blood. Tom 1” („Green Blood”). Tłumaczenie: Paweł „Ryp” Dybała / Laboratorium Językowe KOTOKEN. Wydawnictwo J.P. Fantastica. Mierzyn 2015.