Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (289) / 2016

Redakcja,

MAREK RACHWALIK: PANZER DIVISION MAREK

A A A
Rondo Sztuki w Katowicach zaprasza w dniach 8-29 stycznia na wystawę prac Marka Rachwalika. Wernisaż odbędzie się 8 stycznia o godz. 18.00.

Andrzej Tobis swoją recenzję dyplomu Marka Rachwalika zaczął od słów: „Marek to tajemniczy człowiek...”. Nie jest to jednak prawda. Nie jest również prawdą, jakoby Rachwalik uprawiał działalność artystyczną. Od wielu lat nie namalował żadnego obrazu; właściwie jest wątpliwe, czy kiedykolwiek to robił. Czym zatem się zajmuje?

Pochodzi ze wsi Kłomnice, tam również mieszka. Zainteresował się tworzeniem, kiedy w 1998 roku pożyczył od kolegi kasetę z albumem metalowego zespołu Blood. Wzorując się na działaniach polskiego artysty-fałszerza, Roberta Kuśmirowskiego, postanowił podrobić wydawnictwo: przegrał taśmę i skopiował okładkę za pomocą kredek i długopisu. Powstało dzieło do złudzenia przypominające oryginał. Dzięki niemu Rachwalik dostał się do liceum plastycznego. Tam kontynuował kopiowanie okładek; doskonalił się również w rysunku postaci oraz malowaniu martwych natur. Już wtedy w jego pracach można było zauważyć różne dziwne mechanizmy: zębatki, przekładnie, tranzystory, czasem coś o kształcie przypominającym pług albo kosę. Twórczość Rachwalika stopniowo została zdominowana przez prototypowe mechanizmy niewiadomego przeznaczenia.

Na studiach, dla niepoznaki, przez pewien czas ukrywał to, co później okaże się fragmentami autorskich maszyn rolniczych, w formach przypominających jednokomórkowe stworzenia, o których artysta ze skupieniem słuchał na lekcjach biologii jeszcze w podstawówce. Młody twórca marzył wówczas, by stać się jedną z tych istot i przemierzać bezkresne głębiny niczym łódź podwodna. Należy jednak pamiętać, że w głębi tych wakuoli i wodniczek tętniących, za nieprzebytą barierą błony komórkowej skrywała się szlachetna konstrukcja nieprzejednanego silnika typu wolnossącego, z zapasem momentu obrotowego 12%, ZETOR 5201.

Artysta-konstruktor ofiarował swój talent, rozum i duszę tej technologii, przełamując rolniczy marazm postkolonialnej polskiej rzeczywistości. Porzucił możliwość kariery artystycznej na rzecz budowania niespotykanych dotąd urządzeń, które zmniejszyłyby trud wiejskiego życia. Do jego najbardziej udanych realizacji należą: „Zbieracz kleszczy z kłomnickich łąk” (2006), „Zautomatyzowany mechanizm kopiący w polu” (2010), „Stół do pinponga, który sadzi warzywa” (2011) oraz „Wielka maszyna, która nie robi nic” (2014). Nie należy zapominać o „Kosiarce, która posiada specjalny uchwyt do odpoczywania w trakcie pracy”.

***

Wystawa jest częścią projektu Galeria+. Przestrzeń młodych. W jego ramach Rondo Sztuki jedną ze swoich przestrzeni wystawienniczych przeznacza w 2016 roku wyłącznie na wystawy młodych, często dopiero debiutujących artystów. Ma to być ukłon w stronę twórców, którzy nie mogą się jeszcze pochwalić bogatym zawodowym życiorysem, ale wykazują się ciekawą osobowością twórczą, są laureatami nagród, stypendiów, zdobyli dyplomy z wyróżnieniem albo po prostu zachwycili radę programową galerii swoją twórczością. Cykl wystaw młodych artystów ma być całoroczną platformą działań artystycznych, w których rezultacie twórcy otrzymają wsparcie merytoryczne, organizacyjne i promocyjne, będące niejako ich inicjacją w dorosłe życie artystyczne. 

Opracowano w oparciu o materiały prasowe organizatora, w tym tekst kuratorski Bartosza Zaskórskiego.

„artPAPIER” jest patronem medialnym wystawy.