Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (290) / 2016

Natalia Kaniak,

OSZUKAĆ FATUM (SOKRATES. PÓŁPIES)

A A A
Sokrates jest psem Heraklesa i synem psa Zeusa. Z racji wspaniałej krwi i prestiżowego rodu nazywa się półpsem, potrafi mówić i czytać, zaś największą jego pasją jest – poza bieganiem – filozofia. Protagonista towarzyszy swojemu panu w hulaszczym trybie życia, a jego funkcję można określić mianem „psa na baby”, z tą różnicą, że działa on jako przynęta lub szpieg, która rozczula kobiety, zbliża je do Heraklesa i przekazuje zasłyszane na jego temat plotki. Można stwierdzić, że Sokrates to prawdziwy antyczny wingman

Całość mogłaby być nużąca i przypominać gazetowe paski komiksowe, gdyby nie fakt, że śmiałość psich osądów rozwija się wraz z lekturą. Początkowo karny i zapatrzony w swojego właściciela Sokrates wydaje się jedynie lapidarnie komentować rzeczywistość. Z czasem pozwala sobie na ironiczne komentarze, a gdy akcja nabiera tempa, Sokrates – niczym montypythonowski komik – snuje własną wersję greckich mitów. Odwołując się do typowo francuskiego humoru, w którym brak miejsca na tabu i świętości, Joann Sfar snuje sprośną, choć inteligentną opowieść o władzy, starożytnych romansach i zbrodniach.

Z kolei Christophe Blain, którego rysunki mogliśmy podziwiać w zeszłym roku na kartach „Kronik dyplomatycznych”, zgrabnie oddaje kilkoma kreskami mocny charakter bohaterów, przemycając w wyrazie twarzy czy układzie brwi osobistą do nich sympatię. Poczciwy Odyseusz, który nawet na emeryturze nie może stłumić swoich aktywistycznych pasji, zostaje obdarzony krzaczastą, niesforną brodą i „tatusiowym” brzuszkiem. Herakles zaś, pozujący w pierwszych kadrach na prawdziwego herosa, z czasem staje się karykaturalnym mięśniakiem z coraz to mniejszą głową. Rysunki Blaina nie są jednak wyjątkowe. To raczej pośpiesznie kreślone, kolorowe szkice, których zadaniem jest prowadzenie historii i eksponowanie relacji między bohaterami. Ostatecznie bowiem to one są w komiksie głównym nośnikiem rozrywki.

Zbiorcze wydanie trzech opowieści Sokratesa („Herakles”, „Odyseusz” oraz „Edyp z Koryntu”) to przede wszystkim ukłon w stronę tych czytelników, którzy cenią sobie lekturę zamkniętych, dłuższych niż pojedynczy zeszyt opowieści. Poza czystym poczuciem kompletności, ów zabieg dobrze sprawdza się ze względu na widoczne tempo zmiany postaci. Półpies z przemądrzałego filozofa pragnie stać się – niczym jego pan – kierującym wydarzeniami półbogiem. Ma wystarczającą ku temu wiedzę, ale brak mu siły, powabu i dobrego wizerunku – kto, jeśli nie Francuzi, mógł chcieć za pomocą charyzmatycznego czworonoga dawać swoim czytelnikom takie życiowe wskazówki? „Sokrates. Półpies” to lekcja francuskiego humoru i w gruncie rzeczy potrzebna dojrzałemu czytelnikowi powtórka z mitów greckich. Nawet jeśli twórcy zdarzyło się podkoloryzować kilka wątków.
Joann Sfar, Christophe Blain: „Sokrates. Półpies” („Socrate le demi-chien”). Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawnictwo Komiksowe. Warszawa 2015.